nowości i premiery

Ford Fiesta – Bo tak trzeba

Bo tak trzeba. Tak mogliby odpowiedzieć managerowie Forda na pytanie, po co w ogóle zmieniali Fiestę? Chyba najlepiej wyglądające auto segmentu B zyskało nowe oblicze. Dodano też parę elektronicznych gadżetów, ale chyba największa i najbardziej oczekiwana nowość to silnik 1.0 EcoBoost pod maską.

Ford Fiesta 7. generacji jest już obecny na rynku od 4 lat. I choć zazwyczaj po takim okresie większość konstrukcji wymaga mniejszych lub większych ingerencji, to w przypadku naszego bohatera nie jest to potrzebne. Dynamiczny, pełen charakteru design Fiesty nic się nie zestarzał i nawet dzisiaj może śmiało stawać do rywalizacji ze sporo nowocześniejszymi konstrukcjami.

Ale wymogi współczesnego świata, który potrzebuje co chwila czegoś nowego, zmusiły Forda do modyfikacji miejskiego auta. Zmiany ograniczyły się do przedniej części, gdzie odnajdziemy trapezoidalny grill, nowe światła z diodami LED, a także przeprojektowaną maskę. Z tyłu czekają na nas tylko zmodyfikowane światła. Po liftingu Fiesta upodobniła się do B-Maxa i nowego Mondeo, ale wielu z Was zapewne dostrzeże też nawiązania do Astona Martina. Przy okazji uzupełniono także ofertę aluminiowych felg o nowe wzory.

Zmiany objęły również wnętrze prezentowanego pojazdu, ale Ford się nimi zbytnio nie chwali, nie mówiąc nic na temat poprawek w tej części auta. Za to pochwalono się nowymi, elektronicznymi gadżetami, które uzupełnią ofertę wyposażeniową Fiesty. Auto zyska system Active City Stop (pomagający uniknąć drobnych kolizji), a także Ford SYNC wzbogacony teraz o funkcję sterowania głosem.

Bardzo ciekawym, choć zapewne niezbyt lubianym przez nastoletnich kierowców będzie system MyKey. To jego debiut w Europie i próba pomocy dla rodziców w momencie, gdy dziecko pożycza od nich samochód. System pozwala na skonfigurowanie przez właściciela maksymalnej prędkości auta i głośności systemu audio. Ponadto można wyciszyć wszelką muzykę do momentu, gdy pasy zostaną zapięte, a także zabronić wyłączenia jakichkolwiek systemów bezpieczeństwa.

Od strony technicznej jak na razie o zmianach mówi się niewiele. Dobra wiadomość jest taka, że pod maskę zmodernizowanej Fiesty trafia złote dziecko koncernu, czyli 1.0-litrowy, 3-cylindrowy motor EcoBoost. Na więcej informacji i ceny będziemy musieli poczekać do oficjalnej premiery auta podczas Salonu Samochodowego w Paryżu (29.09-14.10).

Dyskusja

komentarzy