nowości i premiery

Hyundai Sonata – Czas na uspokojenie

Nowa Sonata przybywa. Auto, które wyróżniało się bardzo śmiałym designem teraz nagle łagodnieje, stając się bardziej stonowanym. Koreańczycy podjęli decyzję, że czas na uspokojenie, ale czy to jest właściwa droga dzisiaj? Poznajmy ją bliżej.

Współczesne Hyundaie należą do najciekawiej stylizowanych pojazdów. Koreańczycy postawili na odważny, pełen ekspresji styl, który nazwali Fluidic Sculpture. I to się sprawdziło. Nagle koreańskie auta zaczęły być postrzegane nie jak ubogi krewny europejskich modeli, ale ich pełnoprawny i wartościowy rywal. Teraz języki stylistyczny marki ewoluuje, a jego najnowsze wcielenie nazwano Fluidic Sculpture 2.0. Jednym z jej przedstawicieli jest nowa Sonata.

Poprzedniczka wyróżniała się bardzo dynamicznym designem, który wpadał w oko i przyciągał uwagę. Nowy model ma z tym problem. Hyundai bardzo złagodził swój projekt, nadając mu spokojne, stonowane rysy. Właściwie z którejkolwiek strony nie spojrzymy na auto, jest ono bardzo pospolite, zwyczajne. Sytuacji nie ratuje nawet pakiet ospojlerowania seryjny w wersji Sport.

Rzut oka do wnętrza i kolejne zaskoczenie. Gdzie się podziały ciekawa deska rozdzielcza znana chociażby z poprzednika? Tutaj dominują kanty, a konsola centralna wygląda trochę jak komputer z lat 90. ubiegłego wieku. Minus za dużą liczbę przycisków. Ciekawie prezentuje się widoczna na zdjęciach kierownica, ale jest ona seryjna tylko w odmianie Sport.

Do napędu samochodu posłużą dwa, zmodyfikowane benzynowe silniki. Pierwszy z nich to motor 2.4 GDI dysponujący mocą 188 KM oraz 241 Nm momentu obrotowego. Druga jednostka to motor 2.0 Turbo oddający w ręce kierowcy moc 248 KM i 352 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oba silniki seryjnie współpracują z 6-stopniową przekładnią automatyczną.

Hyundai Sonata oficjalnie debiutuje podczas New York Auto Show. W USA auto ma trafić do sprzedaży na początku lata. Wtedy też powinniśmy poznać jego ceny. Pytanie tylko, czy taka radykalna zmiana nie przyniesie spadku zainteresowania pojazdem? A może właśnie takich zmian oczekiwali klienci?

Dyskusja

komentarzy