nowości i premiery

2019 Mercedes CLE | fot. CarPix for Carscoops

Mercedes CLE już prawie bez kamuflażu

Następca CLS-a jest już gotowy i czeka na oficjalną premierę, która nastąpi za kilka tygodni podczas salonu samochodowego w Los Angeles.

Szpiedzy z CarPix przyłapali niemal nie zamaskowany egzemplarz na przyfabrycznym parkingu. Na zdjęciach widać, że nowe CLE w dużej mierze wykorzystuje koncepcję stylistyczną, która towarzyszy modelom coupe tej marki. Z tyłu pojawią się wąskie światła z charakterystyczną strukturą “kruszonego diamentu” we wnętrzu”. Z przodu zaś możemy spodziewać się nieco bardziej agresywnie zarysowanych świateł (w porównaniu do E Coupe).

Wnętrze? Bez większych zmian – tutaj również przeniesiono koncepcję z E Coupe. Znana i lubiana deska z Klasy E została doposażona w charakterystyczne “turbinowe” nawiewy, zaś nowym dodatkiem jest kierownica zapożyczona z Klasy S po liftingu.

Brytyjski Autocar ujawnił także listę jednostek napędowych, które znajdziemy w tym aucie. Zacznijmy od diesli – ofertę 4-cylindrowych wersji wypełni motor 2.0 generujący 244 koni mechanicznych. Będzie to podwójnie doładowana jednostka, która w słabszym wariancie znana jest jako 220d. Wysokoprężne rzędowe szóstki będą generować z kolei 284 i 340 koni mechanicznych. Oferta “benzyn” bazować będzie na 365-konnym silniku korzystającym z funkcji EQ Boost i instalacji 48V. Słabszy wariant zasilany bezołowiową generować będzie 300 koni mechanicznych, zaś topowy – sygnowany logo AMG – 435 KM.

Podobne artykuły