nowości i premiery

Nieco inny Dodge Durango

Dodge odświeżył model Durango. Amerykański SUV o zwalistej i mało subtelnej stylistyce najwyraźniej zasłużył na drugą młodość. Amerykanie zmienili mu wyraz twarzy, wyposażyli w kilka wymyślnych rozwiązań technicznych i uczynili go bardziej ekologicznym.

Nowy wyraz twarzy upodobnił Dodge’a do bliźniaczego Chryslera Aspen. Całość jest bardzo jankeska – nieco rozkojarzone spojrzenie, wielka chłodnica, olbrzymie koła (teraz nawet 20-calowe) i trochę chromu. W Europie takie coś by nie przeszło. A w Ameryce wszystkim uchodzi na sucho. Durango może być teraz wyposażone w ESP, system monitorujący ciśnienie w oponach, kurtyny powietrzne, system ułatwiający parkowanie, dwustrefową klimatyzację i wspomniane duże koła.

Nieco nowoczesnej technologii zaaplikowano pod maską. Jednostka 4,2 V8 (230 KM) może być na życzenie napędzana bioetanolem, gdybyś przypadkiem wykazywał ekologiczno-wegetariańskie zapędy. Silnik 5,7 V8 HEMI dba na razie o naturę w ten sposób, że jak nie dostarcza Ci wszystkich ze swoich 335 KM, to działa na co drugim cylindrze (system MDS). Ale od 2008 roku będzie można kupić Durango HEMI z napędem hybrydowym autorstwa DaimlerChryslera, GM i BMW. Po co? Ano po to, żeby zaoszczędzić nawet 25% paliwa. Podstawową jednostką jest silnik 3,7 litra V6 bez żadnych trendy technologii.

Dodge Durango zdobył w testach zderzeniowych pięć gwiazdek. Ale nie w tych euroncapowskich, ale tych jankeskich przeprowadzanych przez organizację National Highway Traffic Safety Administartion.

Komentarze w temacie pt. Dodge Durango fl na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy