nowości i premiery

Piękna czy brzydka – BMW serii 6 po liftingu

Wiadomość dla fanów marki – BMW serii 6 przeszło właśnie lifting. Wiadomość dla reszty społeczeństwa – „szóstka” dalej jest brzydka, ale ma za to najmocniejszego na świecie 6-cylindrowego Diesla pod maską.

BMW serii 6, które debiutowało w 2004 roku nie okrzyknięto ani najpiękniejszym, ani najszybszym modelem w historii marki. Wręcz przeciwnie – serie E63 (coupe) i E64 (cabrio) zostały uznane za jedne z najbrzydszych samochodów BMW. Nie wiem, jakie były Wasze oczekiwania po liftingu tego modelu, jednak z przykrością zawiadamiam, iż przód dalej przypomina rozpłaszczonego delfina (tudzież wieloryba – do wyboru), a tył gdyby nie miał przegarbienia w formie klapy bagażnika uchodziłby za wzięty z Porsche 911. Nie wierzycie? Otwórzcie bagażnik w BMW 6 i popatrzcie na samochód z boku. Prawda, że „prawie jak 911”?

Facelifting „szóstki” niewiele zmienił. Inaczej zaprojektowane reflektory dostały diodowe kierunkowskazy, a w przeprofilowanym zderzaku rozsunięto bardziej na zewnątrz halogeny. Z tyłu lampy dostały nowe klosze, w zmienionym zderzaku znalazły się inaczej stylizowane światła przeciwmgielne, a na klapie trzecie światło stopu. To wszystko z zewnątrz, nie licząc nowych kolorów nadwozia oraz wzorów felg w rozmiarach od 17 do 19 cali.

We wnętrzu także zabrakło fajerwerków. Może niektórych zadowolą przemodelowane i programowane przełączniki, czy różne kolory skóry, w tym specjalna w BMW 6 Cabrio wykonana w technologii SunReflective, która redukuje nagrzewanie się w słońcu. Najwięcej zmian poczyniono jednak tam, gdzie ich na pierwszy rzut oka nie widać, a więc zmodernizowano paletę silników. 4,8-litrowy V8 z układem VALVETRONIC i Double VANOS o mocy 367 KM montowany w BMW 650i zapewnia przyspieszenie rzędu 5,4 sekundy w coupe i 5,5 s w kabriolecie. Jest elastyczniejszy (490 Nm przy 3400 obr./min) i oszczędniejszy (nawet 10,5 litra ze skrzynią automatyczną). Zupełną nowością jest 3-litrowy sześciocylindrowy rzędowy silnik z bezpośrednim wtryskiem drugiej generacji (High Precision Injection), który osiąga moc 272 KM (200 kW) przy 320 Nm. Dojście do 100 km/h zajmuje w granicach 6,2 (coupe) – 6,7 sekundy (kabriolet). Oczywiście zarówno modele 630i jak i 650i mają zamontowany elektroniczny ogranicznik prędkości maksymalnej (do 250 km/h).

To, czym seria 6 po lifcie wsławiła się już, jest pierwsza jednostka wysokoprężna w tym segmencie samochodów. Do tego jest ona najmocniejszym na świecie 6-cylindrowym Dieslem. Przy pojemności 3-litrów (oznaczenie modeli 635d) dzięki wtryskowi Common Rail i układowi Variable Twin Turbo (VTT) osiąga moc 286 KM (210 kW) przy 4400 obr/min. i maksymalny moment obrotowy 580 Nm w zakresie 1750-2250 obr/min. Zamknięta „szóstka” rozpędza się do 100 km/h w 6,3 sekundy i zużywa średnio 6,9 l/100 km, natomiast otwarta odmiana setkę osiąga 0,3 sekundy później (6,6 s) i zużywa 7,2 litra (test BMW X3 z tym silnikiem). Prędkość maksymalną ograniczono oczywiście do 250 km/h. Przy okazji BMW wprowadza m.in. nową sześciobiegową skrzynię automatyczną (standard w odmianie wysokoprężnej), która ma być super szybka i szalenie precyzyjna.

Niemiecki producent również jako pierwszy wraz z nowym BMW serii 6 wprowadza adaptacyjne reflektory zakrętowe ze zmiennym rozdziałem oświetlenia, tempomat z funkcją hamowania oraz aktywną regulacją prędkości, wibracyjny fotel informujący o przekroczeniu pasa na jezdni czy wynalazki w postaci wyświetlacza Head-Up i układu BMW Night Vision. Nowa „szóstka” ma być teraz nie tylko szybsza i oszczędniejsza, ale przede wszystkim bezpieczniejsza. Ładniejsza już nie będzie.

Komentarze w temacie pt. BMW serii 6 facelifting na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy