nowości i premiery

Prawie robi wielką różnicę – Polo GTI

Japończycy będą mieli zaszczyt po raz pierwszy zobaczyć na żywo bardzo mocne Polo. Z prezencją legendarnego Golfa, silnikiem 1.8 20V i dobrymi osiągami Polo GTI nie powinno długo czekać na nowego właściciela.

Sprawa numer 1 – wygląd. Połowa sukcesu Golfa GTI opiera się na jego wyglądzie. Jest prawie taki, jak każdy inny przedstawiciel gatunku „golfowatych”. Wiemy jednak z telewizji, że „prawie” robi wielką różnicę. Większe koła, trochę metalu na kierownicy, dzika czerwień i charakterystyczne „spojrzenie” decydują o atrakcyjności Golfa GTI.

Polo GTI wygląda jak Golf z trzema literkami. Też ma tę czarną chłodnice, też ma metal na kierownicy, też ma te pięcioramienne koła (16-calowe) i też ma ten czerwonym kolor (będzie jeszcze srebrny, czarny i biały). Do tego obniżone o 15 mm zawieszenie. Niby wszystko to samo, ale efekt jakiś mizerniejszy. Człowiek ma wrażenie niedosytu. Niby nie ma się do czego przyczepić, ale jednak nie ma też się nad czym ślinić z zachwytu.

Co się tyczy „powera”, to sprawa wygląda następująco: 4 cylindry, 20 zaworów, 1.8 litra pojemności, 150 KM, maksymalnie 216 km/h, pierwsze 100 km/h już po 8,2 sekundach, średnie spalanie 7,8 litra na „setkę”. Trzeba wspomnieć, że jeszcze nigdy żadne Polo w swoim 30-letnim żywocie nie było tak szybkie.

Trzeba powiedzieć, że nie wszyscy tak dobrze znają się na samochodach. Biorąc również pod uwagę fakt, że auta VW nie różnią się od siebie w sposób radykalny, być może przy sprzyjających okolicznościach, ktoś kiedyś pomyli Twoje Polo GTI z Golfem GTI. I dlatego warto się nad kupnem rasowego Polo zastanowić.

Komentarze w temacie pt. VW Polo GTI na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy