nowości i premiery

Range Rover Sport HST – pic na wodę fotomontaż

Nieco podkręcona wersja zwykłego Range’a Sport obiecuje wiele. HST ma wspaniałe koła oraz mnóstwo unikalnych dodatków. Sprawia wrażenie, jakby miał 2 tys. KM i wyprzedzał Veyrona na dwójce. Ale to tylko pozory.

Range Rover Sport HST to nic innego jak tylko zwykły sportowy Range w wersji Supercharged z kilkoma dodatkami. Nowe zderzaki, krzykliwe wydechy, lakierowane progi, spoiler dachowy i wspomniane wcześnie 20-calowe koła czynią auto jeszcze piękniejszym. Producent zaznacza, że te wszystkie gadżety inspirowane są pierwszym koncepcyjnym autem firmy (Stormer; debiut w styczniu 2004 roku) i w żaden sposób nie wpływają na zdolności terenowe auta.

Nie ma magicznego chipa w oprogramowaniu silnika, który podwajałby moc. Nie ma trzech dodatkowych turbosprężarek, które czyniłyby z auta pocisk 4X4. Nie ma silnika odrzutowego, ani nawet elektrycznego. Słowem nie ma niczego, co by poprawiało osiągi. Mocarny wygląd wyostrza apetyt, ale musisz się obejść smakiem. To taki pic na wodę fotomontaż, jak mawia moja mama.

Komentarze w temacie pt. Range Rover Sport HST na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy