nowości i premiery

Renault Clio – Nowy rozdział

Nie ulega wątpliwości, że model Clio jest dla Renault jednym z najważniejszych pojazdów w gamie. Od momentu premiery w 1990 r. koncern sprzedał 11,5 mln egz. tego pojazdu. Teraz debiutuje czwarta już generacja francuskiego mieszczucha, która otwiera nowy rozdział w historii tego modelu, ale i firmy.

Nowe Renault Clio zostało zaprojektowane w bardzo plastyczny sposób, kojarzący się ze zmysłowością i pożądaniem. Jego „umięśnione” kształty wyrażają dynamikę, która emanowała z concept caru DeZir. „Żadnych ostrych, agresywnych kantów, same łagodne krzywizny, które budzą chęć dotknięcia” – mówi Laurens van den Acker, dyrektor ds. designu. I w tym wypadku trudno się z nim nie zgodzić.

Od pewnego czasu w tym segmencie obserwujemy ciekawy trend projektowania modeli nietuzinkowych, odważnych stylistycznie, ekspresyjnych. Clio uwodzi, zaciekawia, budzi emocje. Cechy charakterystyczne pojazdu to wyraźnie eksponowane logo marki, pokaźnych rozmiarów światła, a także pełne dynamiki przetłoczenia i obłości. Wrażenie elegancji potęgują liczne chromowane dodatki, które umiejętnie wkomponowano w bryłę nadwozia. Małym zaskoczeniem jest fakt, że obecna generacja dostępna będzie tylko w wersji 5-drzwiowej. Na pocieszenie pozostaje fakt, że projektanci ukryli tylną klamkę drzwi, dzięki czemu mamy wrażenie obcowania z pojazdem 3-drzwiowym.

Wnętrze nowego Clio nie jest do końca zaskoczeniem. Kształt konsoli centralnej poznaliśmy już w elektrycznym ZOE, co nie zmienia faktu, że środek auta to jego kolejna, mocna strona. Połączono tutaj tradycję z nowoczesnością, dbając o czystość formy, ale nie kosztem wyglądu. Chwała konstruktorom za prostotę i ograniczenie liczby przycisków, co stawało się powoli plagą współczesnych aut.

W pojeździe montowany będzie zestaw multimedialny z centralnie umieszczonym, 7-calowym ekranem dotykowym, za pomocą którego będziemy w stanie zarządzać większością funkcji. W opcji będzie można sobie zamówić innowacyjny system, który nazwano R-Link. Decydując się na niego otrzymujemy m.in. sterowanie głosowe, nawigację z dostępem do internetu TOMTOM, połączenie z układem elektronicznym samochodu, zapewniające między innymi dostęp do zaawansowanej aplikacji „eko-jazdy”, czy też dostęp do pierwszego sklepu z aplikacjami samochodowymi – Renault R-Link Store. W Clio, po raz pierwszy na świecie, debiutuje radioodtwarzacz z Bluetooth i z układem Renault Bass Reflex (zapewnia lepsze przenoszenie basów, ma też wyższy próg nasycenia i dystorsji dźwięku).

Renault umożliwia także szeroką personalizację samochodu. Od momentu wprowadzenia na rynek będą dostępne takie elementy personalizacji, jak: obudowy lusterek bocznych, obramowanie osłony chłodnicy, dolna część tylnego zderzaka, osłony dolnej części drzwi, kolorowe felgi oraz naklejki na dach. We wnętrzu możliwości indywidualizacji obejmują: deskę rozdzielczą, panele drzwi, kierownicę, uchwyty nad przednimi drzwiami, podstawę dźwigni zmiany biegów, obramowania nawiewów, tapicerkę i dostępne w ofercie akcesoriów dywaniki.

Pod maską nowego Clio na początek zagoszczą trzy jednostki napędowe. Pierwsza to zupełnie nowy, 3-cylindrowy, turbodoładowany motor o pojemności 0,9 litra, który oddaje w ręce kierowcy 90 KM mocy i 135 Nm momentu obrotowego dostępne od 2000 obr/min. Można się również zdecydować na 1,5-litrowego diesla, który dysponuje parametrami 90 KM i 220 Nm. W pierwszym półroczu przyszłego roku oferta powiększy się o motor 1.2 TCe, który odda w ręce kierowcy 120 KM i 190 Nm. Z tą jednostką będzie mogła współpracować 6-stopniowa, dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów EDC.

Nowe Renault Clio zadebiutuje oficjalnie podczas Salonu Samochodowego w Paryżu. W Polsce auto pojawi się jesienią tego roku. Jak na razie nie wiadomo na jakim poziomie będzie się kształtować jego cena, ale już teraz zapowiada się bardzo ciekawa walka w tym segmencie.

Dyskusja

komentarzy