producenci i rynek

Desant na Frankfurt

Ameryka podbija Europę. Nie chodzi jednak o obalenie Unii Europejskiej. Celem jest podbicie europejskiego rynku motoryzacyjnego. Generał GM wysyła na początek dwóch żołnierzy – STS-V oraz XLR-V. Dowódcą pierwszej ofensywy został mianowany Cadillac.

Żołnierze wtargną na teren wroga już we wrześniu na salonie frankfurckim. Przegrupowanie i wybadanie przeciwnika zajmie trochę czasu, dlatego pierwszej ofensywy na salony sprzedaży należy spodziewać się w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Żołnierze STS-V i XLR-V są wierni amerykańskim wartościom i ojczyźnie, dlatego są potężnie zbudowani, serca mają jak dzwon (V8 Northstar) i posiadają wystarczającą moc, aby obalić pierwszy lepszy reżim (STS-V – 476 KM, XLR-V – 448 KM). American soldiers trenowali pod czujnym okiem dowódcy w ośrodku Nurburgring, gdzie okazało się, że są nie tylko zwinni (obniżone i utwardzone zawieszenie, bardziej bezpośredni układ kierowniczy), ale także potrafią się szybko przemieszczać (100 km/h osiągają w mniej niż 5 sekund, prędkość maksymalna 250 km/h). Żołnierze STS-V oraz XLR-V urodzili się w USA, nie umieją więc na froncie skutecznie zmieniać biegów. Dlatego dowództwo wyposażyło ich w 6-biegowe automatyczne skrzynie biegów.

Czy Europa powinna wzmocnić fortyfikacje, ogłosić mobilizacje i szykować się do kontrataku? Amerykanie lubią się wtrącać w niekoniecznie swoje sprawy, ale europejskiej armii motoryzacyjnej nie powinni w dużym stopniu zaszkodzić. USA zdobędzie pewnie mało ważne przyczółki tu i ówdzie, ale strategiczne miejsca pozostaną w naszych rękach.

Dyskusja

komentarzy