eAuto

Dyson nie rzuca słów na wiatr w kwestii samochodu elektrycznego. Firma zatrudniła byłego szefa Infiniti

Szeregi Dysona zasilił Roland Krueger, były szef Infiniti. To on poprowadzi markę w kierunku elektrycznych samochodów.

Choć pomysł Dysona na wejście na rynek samochodów elektrycznych może wydawać się szalony, to jednak na dłuższą metę sama idea jest słuszna. Przede wszystkim marka ta ma ogromne doświadczenie w kategorii budowy urządzeń elektrycznych. Wbrew pozorom konstrukcja samochodu nie jest aż takim „rocket science”, aby przerosło to możliwości spółki z gigantycznym budżetem na rozwój (tzw. research and development). Kluczem do sukcesu jest jednak zatrudnienie właściwych osób, a zwłaszcza lidera, który poprowadzi cały zespół.

Dyson postawił tutaj na doświadczonego menadżera – rozwój motoryzacji w tej firmie poprowadzi Roland Krueger. Jak podkreśla Jim Rowan, szef Dysona, „Przewidujemy, że będziemy mogli namieszać na kolejnym rynku dzięki zastosowaniu unikalnych rozwiązań i technologii firmy Dyson”. Roland Krueger jeszcze do tego miesiąca zarządzał Infiniti – swoje stanowisko zajmował od 2014 roku. Wcześniej był szefem BMW na rynek niemiecki. Krueger będzie pracował w nowej siedzibie firmy w Singapurze, gdzie powstaje także fabryka Dysona.

Jak Dyson chce podbić rynek motoryzacyjny? Przede wszystkim zaczną od zaprezentowania limitowanego modelu, który będzie pokazem możliwości tej marki. Ma on być mniej więcej tym samym, czym dla Polestara (i Volvo) będzie model 1. Dopiero później Dyson przestawi się na produkcję powszechnie dostępnych aut.

Przed firmą tą jest bardzo długa droga. Dyson musi nie tylko opracować od podstaw swoje samochody, ale przede wszystkim stworzyć także sieć sprzedaży. Trudno powiedzieć w jakim kierunku pójdzie ta marka, ale patrząc na odważne decyzje, które podejmuje w ostatnich latach, można spodziewać się dość ekstrawaganckiej formy. W grę wchodzi z pewnością sprzedaż online, z nielicznymi „showroomami” ulokowanymi w kluczowych miastach na najważniejszych rynkach. Problemem pozostaje jeszcze sieć serwisów, aczkolwiek i w tym przypadku można spodziewać się budowy ASO w największych miastach, gdzie elektryfikacja motoryzacji ma się bardzo dobrze.

Dyskusja

komentarzy