producenci i rynek

FCA jest otwarte na sojusze. PSA spogląda na to z zaciekawieniem

Czyżbyśmy byli świadkami kolejnej dużej fuzji? Na razie chyba nie, choć strategiczny sojusz w niektórych działaniach jest możliwy. Za to Maserati nie jest na sprzedaż.

Zacznijmy od ostatniego punktu. CEO koncernu FCA, Mike Manley zaprzeczył plotkom z ostatniego tygodnia, jakoby koncern miał zamiar sprzedać włoską manufakturę… koncernowi Geely. No cóż, połączenie Polestara z Maserati byłoby ciekawą koncepcją, jednak Włosi/Amerykanie nie zamierzają pozbywać się marki z trójzębem w logo. „Maserati jest jedną z naszych piękniejszych marek ma przed sobą świetlaną przyszłość, nie sprzedamy go” – mówi Manley i z jednej strony nas to cieszy – z drugiej czekamy na nowe modele.

Druga sprawa, to koncern PSA, który od przejęcia Opla i zunifikowania nieco gamy modelowej niemal od ręki zaczął przynosić zyski (słyszycie to, General Motors? Opel zaczął przynosić zyski!) i rozgląda się teraz, mając nadzieję na powiększenie swojej globalnej sprzedaży. Wypracowane zyski do „wydania” to mniej więcej 9 miliardów Euro „w gotówce”. I choć PSA myśli też trochę nad odkupieniem niespodziewanie „dołującego” JLR od koncernu TATA, to zdecydowanie uważniej przygląda się koncernowi FCA. Obecność na rynku amerykańskim, bardzo popularny Jeep oraz szerokie portfolio kuszą Carlosa Tavaresa, prezesa PSA.

A FCA nie mówi nie. Zapewne „przejąć się nie dadzą”, ale współpraca jest możliwa. Zwłaszcza, że przed FCA sporo pracy i zmian. Nowe regulacje dotyczące emisji spalin oraz postępująca elektryfikacja gam modelowych powodują, że w Fiacie konieczne będą spore wydatki. Koncern ma plany sporych inwestycji – w czerwcu było to… właśnie 9 miliardów Euro inwestycji w hybrydy i samochody elektryczne na wszystkich swoich rynkach. PSA ma trochę gotowej technologii, którą chętnie pewnie by się podzieliło, w zamian za udziału i dostęp do rynku „za kałużą”. Fiat na razie ma tylko plany oraz hybrydy „w budowie” w takich markach jak Ferrari i Maserati. W Jeepie hybrydy „powinny się pojawić jeszcze w tym roku”, Fiat Centivento jest na razie tylko wizją, choć ponoć na rynek ma trafić już za rok.

Dyskusja

komentarzy