producenci i rynek

Mercedes SL (R231): Aluminium, wycieraczka i basowa podłużnica

Debiut nowego Mercedesa SL planowany jest jeszcze na ten rok. Stuttgartczycy stopniowo uwalniają kolejne informacje na temat ich dumy ze składanym dachem, budząc emocje i ciekawość wśród fanów. Zobaczmy zatem, co ciekawego odnajdziemy w nowym SL-u i czy coś jest w stanie nas jeszcze zaskoczyć.

Produkowany od 10 lat model R230 jest wszędzie. I choć ostatni facelifting odmłodził SL-a, nieuchronnie zbliża się przejęcie władzy przez nową generację. A ta ma być od poprzednika przede wszystkim lżejsza – aż o 140 kg – dzięki wykorzystaniu aluminium do prawie całej konstrukcji nadwozia. Elementy niealuminiowe to tylny panel, do którego produkcji użyto magnezu, oraz stalowe słupki A i rama dachu – tu priorytetem była wytrzymałość. Sama karoseria waży zaledwie 254 kg. Również sztywność nadwozia została zwiększona w porównaniu do ustępującego modelu. Ucieszą się również „zieloni” – wiele elementów powstaje z aluminium pochodzącego w 100 proc. z recyklingu, dzięki czemu oszczędza się energię potrzebną do wyprodukowania materiału. Oprócz tego, tradycyjnie – ma być ciszej, bezpieczniej i wygodniej.

Przejdźmy jednak do ciekawostek technicznych w nowym Mercedesie. Pierwszą z nich jest system czyszczenia przedniej szyby, nazwany hucznie MAGIC VISION CONTROL. Ładna nazwa dla wycieraczki? Nie do końca. Tradycyjny spryskiwacz został zastąpiony systemem kanałów, kończącym się w piórach wycieraczek, gdzie płyn wyprowadzany jest bezpośrednio przed pióro. Dzięki temu czyszczenie ma być równomierne, a ponadto kierowca nie nachlapie ani na przechodniów, ani sobie na skórzaną tapicerkę. Intensywność podawania płynu jest dostosowana do warunków atmosferycznych i pory roku. MAGIC VISION CONTROL ma zużywać mniej płynu niż tradycyjny spryskiwacz, przez co zbiornik jest mniejszy, a masa auta niższa.

Kolejną nowinką jest zaawansowany system audio, mający zapewnić niespotykaną w roadsterach jakość. Rozwiązanie nosi nazwę FrontBass i charakteryzuje się innowacyjnym umieszczeniem głośników niskotonowych. Te zostały umieszczone w otworach ściany grodziowej, dzięki czemu basowe dźwięki dochodzą z okolic nóg. Wgłębienia w podłużnicach mają pełnić funkcję pudła rezonansowego. Użyto więc konstrukcji auta jako elementu systemu audio – nieźle. Głośniki średnio- i wysokotonowe zostały umiejscowione na wysokości uszu podróżujących, a rozlokowano je w drzwiach, desce rozdzielczej oraz z tyłu auta. Efektem ma być krystalicznie czysty dźwięk, jakim swe uszy będą mogli raczyć pasażerowie SL-a. Jak system będzie spisywał się na żywo, usłyszymy już niebawem.

Premiera nowego SL-a została zapowiedziana na końcówkę bieżącego roku. Wtedy przekonamy się, jak nowinki Mercedesa będą przekładać się na praktyczne użytkowanie auta.

Dyskusja

komentarzy