prototypy i wizje

Volkswagen I.D Concept | fot. Volkswagen

Volkswagen I.D Concept – przyszłość w elektryczności

Auta elektryczne są bez wątpienia przyszłością motoryzacji. Wielu producentów widzi w tej technologii swoją przyszłość. Podczas targów paryskich Volkswagen zaprezentował I.D Concept, zwiastujący design nadchodzących modeli z nowej linii pojazdów elektrycznych.

 

I.D jest pierwszym modelem wykorzystującym nową konstrukcję MED (Modular Electric Drive) oraz wprowadzającym unikalną stylistkę dla modeli EV. Silnik w I.D generuje 170 koni mechanicznych, zapewniając sprint do setki w około osiem sekund oraz prędkość maksymalną na poziomie 159 km/h. Volkswagen twierdzi, iż na jednym ładowaniu będzie można przejechać od 400 do 600 kilometrów, w zależności od stylu jazdy. I.D będzie także dostępny w kilku wariantach, różniących się mocą i pojemnością baterii.

Volkswagen I.D Concept | fot. Volkswagen

 

Architektura MED pozwoliła na maksymalne obniżenie środka ciężkości oraz zachowanie dobrego rozkładu mas (na poziomie 48:52). Za pomocą odpowiednich ładowarek (w tym indykcyjnych) I.D będzie można naładować do 80% pojemności baterii w około 30 minut. Tym samym Volkswagen rzuca wyzwanie Tesli i stosowanym przez nią Superchargerom.

Volkswagen I.D Concept | fot. Volkswagen

Volkswagen I.D ma być także pierwszym w gamie producenta w pełni autonomicznym autem. Po naciśnięciu i przytrzymaniu przycisku na kierownicy samochód “przejmuje” dowodzenie, zaś ster chowa się w desce rozdzielczej. Aby powrócić do manualnego sterowania (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi) wystarczy nacisnąć pedał gazu lub hamulca. I.D zostanie także uzbrojone w całą armię czujników i kamer, pozwalających nawet na samoczynne zaparkowanie pojazdu bez ingerencji kierowcy. Na pokładzie ma pojawić się także nowoczesny HUD – rzucający obraz daleko przed autem, przez co dane z nawigacji mogą bezpośrednio wskazywać kierunek, który powinien obrać kierowca podążając wytyczoną trasą.

Volkswagen I.D Concept | fot. Volkswagen

Volkswagen twierdzi, iż I.D ma spore szanse trafić do produkcji w 2020 roku, zaś w pełni autonomiczny tryb zostanie wprowadzony kolejne pięć lat później.

Dyskusja

komentarzy