wiadomości

Turkmenistan delegalizuje czarne samochody

Życie w tej byłej republice radzieckiej nie jest łatwe. Prezydent właśnie nakazał właścicielom czarnych aut, by je przemalowali. Dlaczego?

Turkmenistan to państwo w Azji Środkowej mające dostęp do Morza Kaspijskiego. Graniczy z Kazachstanem, Uzbekistanem, Afganistanem i Iranem. Pod względem powierzchni jest o połowę większy od Polski, ale jego liczba ludności to zaledwie pięć milionów. To dlatego, że zdecydowaną większość obszaru Turkmenistanu zajmuje pustynia.
O tym państwie nie mówi się w mediach zbyt wiele, a jeśli już to głównie przy podobnych jak teraz, absurdalnych okazjach. Poprzedni prezydent, Saparmyrat Nyýazow był despotą otoczonym kultem jednostki, a obecny – Gurbanguly Berdimuhamedow, w dużej mierze kontynuuje “dzieło” poprzednika. Turkmenistan nie jest więc przyjaznym miejscem do życia – niech świadczy o tym chociażby poniższa wiadomość.

Otóż, kilka dni temu w stolicy kraju, Aszchabadzie, zaczęło obowiązywać prawo, według którego jazda czarnym samochodem jest nielegalna. To kolejny krok, po wprowadzonym w 2015 roku zakazie importu takich aut.
W związku z nowym prawem, posiadacze czarnych pojazdów mają obowiązek je przemalować. Niektórzy z nich rano nie znalezli swoich aut pod domem – zostały one odholowane bez wiedzy właścicieli, a ich odzyskanie będzie możliwe dopiero po podpisaniu zobowiązania do przemalowania karoserii na srebrny lub biały kolor.
Oczywiście rząd nie przejmuje się kosztami, jakie muszą teraz ponieść obywatele – cena lakierowania nadwozia wzrosła kilkukrotnie, sięgając teraz średnio 7000 manatów, czyli niemal 7000 złotych. Dodajmy, że średnia pensja w stolicy wynosi około 1000 manatów miesięcznie… a więc na przemalowanie auta trzeba pracować przez większość roku.

Jaki jest powód wprowadzenia takiego prawa? To bardzo proste… Berdimuhamedow po prostu nie lubi czarnego koloru i uważa, że przynosi on pecha. Dlatego też Aszchabad jest złożony w większości z białych budynków, sam prezydent mieszka w białym pałacu i – oczywiście – jeździ białymi samochodami. Najbardziej lubi markę Rolls Royce.

To nie pierwsze tamtejsze prawo uderzające w kierowców. Zakazano już tablic indywidualnych i przyciemnianych szyb, a także zabroniono prowadzenia samochodów kobietom.

Podobne artykuły



  • Adam Naruszewicz

    Prezydent nie lubi czarnych aut – pewnie mu się córka z czarnym, a więc modlitwa polaka działa tylko trochę gdzie indziej