Pierwsze jazdy

KIA Soul 1.6 CVVT L – pierwsza jazda

KIA nigdy nie rozpieszczała swoich klientów awangardowym, porywającym stylem. Produkty tej koreańskiej marki wybierane były przede wszystkim w wyniku przemyślanej kalkulacji, a nie dlatego, że ich stylizacja budziła szczególne emocje. Teraz jednak może być inaczej.

Wszystko za sprawą nowego, miejskiego modelu o nazwie Soul (ang. dusza), który ma łączyć zabawę z użytecznością i funkcjonalnością. To zdecydowanie nie jest samochód, który miniemy na ulicy obojętnie. Zaprojektowano go w taki sposób, aby rzucał się w oczy. Szansa, że nagle zginie w tłumie innych aut, jest doprawdy niewielka. W gruncie rzeczy, nikt nie spodziewał się, że rozsądna KIA zaprezentuje światu tak awangardowe auto. Zupełnie jakby wszyscy zapomnieli, że motto firmy to „Power To Surprise”, czyli „Zdolność Do Zaskakiwania”. Mamy więc niespodziankę!

Biorąc pod uwagę…
…niewielkie rozmiary nadwozia (4,1 m długości), wnętrze Soula pozytywnie zaskakuje przestronnością. Cały sekret tkwi bowiem w wysokości i szerokości kabiny. Nad głowami pasażerów udało się wygospodarować mnóstwo przestrzeni, a dodatkowo, gdy z tyłu podróżują wysokie osoby, nie zabraknie im miejsca na wygodne ułożenie nóg (mogą z łatwością wsunąć stopy pod przednie fotele nawet wtedy, gdy ich siedzisko jest maksymalnie opuszczone).

Na uznanie zasługuje brak tunelu środkowego, który w innym przypadku mógłby przeszkadzać pasażerom zajmującym miejsce z tyłu. Nie zaszkodziłaby natomiast, spotykana ostatnio u konkurencji, przesuwana wzdłużnie kanapa z regulacją kąta pochylenia oparcia. Jej siedzisko mogłoby być nieco lepiej wyprofilowane, za to przednim fotelom nie sposób już nic zarzucić, nawet jeżeli do przyjęcia wygodnej pozycji służy m.in. jednopłaszczyznowa regulacja kolumny kierownicy.

Pojemność przestrzeni bagażowej wynosi 222 l, a po złożeniu kanapy rośnie do 818 l. Cieszy fakt, że producent nie ulega modzie na tzw. gładkie klapy bagażnika pozbawione uchwytów. Tutaj zabrudzenie rąk po prostu nam nie grozi, podobnie jak uderzenie głową o krawędź pokrywy. Unosi się ona bardzo wysoko, niestety jak na złość również próg załadunku jest dość wysoko. Ciekawie natomiast prezentują się schowki – przed pasażerem oraz dodatkowy na desce rozdzielczej – ich wnętrze ma intensywną, czerwoną barwę. Gdyby jeszcze były podświetlane…

Projekt kokpitu…
…to dalszy ciąg koreańskiego powiewu świeżości. Owszem, trzeba przyznać otwarcie, że wszystkie (bez wyjątku) tworzywa są twarde, ale nie sprawiają wrażenia tanich. Poza tym, podczas codziennej eksploatacji i tak nie zwraca się na nie szczególnej uwagi. Najważniejsze, że poszczególne elementy deski rozdzielczej są pierwszorzędnie spasowane i nie wydają żadnych irytujących odgłosów podczas pokonywania nierówności, wszechobecnych przecież na naszych drogach.

Do wprawiania w ruch…
…Soula służyć mogą dwa silniki, oba o pojemności 1.6 litra – benzynowy i wysokoprężny. Prezentowany egzemplarz auta krył pod swoja maską ten pierwszy wariant, o mocy 124 KM uzyskiwanej przy 6300 obr/min. Blok silnika wykonano z aluminium, zastosowano też system bezstopniowych zmian faz rozrządu oraz trwały, łańcuchowy napęd. Żadnych zastrzeżeń nie budzi praca i zestopniowanie 5-biegowej przekładni, poszczególne przełożenia zmienia się miękko i bez haczeń.

Najciekawsze jest jednak to, że charakter tego właśnie silnika doskonale współgra z układem jezdnym, który zachowuje imponującą równowagę w zakrętach i pozwala wyznaczać kierunek jazdy z dużą precyzją. Zawieszenie – z przodu kolumny MacPhersona, z tyłu belka skrętna – jest bardzo sprężyste, bez trudu poradziłoby sobie ze znacznie lepszymi osiągami od tych, które zapewnia 1,6-litrowy, benzynowy silnik. Aby się o tym przekonać, wystarczy po prostu odcinek krętej drogi. Otrzymujemy ponadto nieco podniesione (w stosunku do typowego, miejskiego auta) nadwozie. Prześwit wynosi 164 mm, co pomaga w mieście podczas zmagań z krawężnikami.

Podobnie zresztą…
…jak przydające się podczas parkowania w ciasnych uliczkach, elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka. Tak, to nie pomyłka. Jeszcze kilka lat temu tego rodzaju udogodnienie można było spotkać w autach należących do znacznie wyższego segmentu. W ogóle, trzeba podkreślić, że wyposażenie średniej wersji wyposażeniowej, oznaczonej jako L, jest bardzo bogate. KIA nie oszczędza na bezpieczeństwie, montując w standardzie pełny system kontroli trakcji i wspomagania hamowania pojazdu, sześć poduszek powietrznych, aktywne zagłówki w przednich fotelach i hamulce tarczowe na kołach tylnej osi.

Za tzw. święty spokój odpowiada 5-letnia gwarancja mechaniczna ograniczona przebiegiem 150 000 km. Za komfort z kolei – klimatyzacja z filtrem przeciwpyłkowym i radioodtwarzacz CD/MP3 z 6 głośnikami, sterowaniem z koła kierownicy i portem USB/AUX/iPod. Za funkcjonalność – centralny zamek sterowany pilotem (z praktycznym, składanym kluczykiem) i elektrycznie sterowane szyby we wszystkich drzwiach.

Za styl z kolei – 16-calowe, aluminiowe felgi z oponami 205/55 R16. Całość wyceniono na 50 500 zł. Jeżeli chcemy, aby pod maską znalazł się 1,6-litrowy diesel o mocy 128 KM, trzeba dołożyć 6000 zł. Automatyczna, 4-stopniowa skrzynia biegów to kolejne 6000 zł. Szkoda, że nie można łączyć jej z „benzyniakiem”.

Czy w takim razie czegoś brakuje? Owszem, przydałby się komputer pokładowy, regulacja intensywności podświetlenia zegarów czy chociażby lampy przeciwmgielne, niedostępne nawet za dopłatą (seryjnie montowane są dopiero w droższej wersji XL). Na pewno warto dokupić czujniki cofania (1000 zł) i lakier metalizowany (1700 zł). Nowością jest, niespotykana dotąd u tej koreańskiej marki, duża możliwość personalizacji. Dostępne są różne wzory felg ze stopów lekkich, kilka wariantów wyglądu zderzaków i osłon chłodnicy, błyszczące chromowane wykończenia, spojlery, oprawy lamp oraz artystyczne wzory w postaci oklein na karoserię.

To wskazuje wyraźnie…
…na grupę docelowych odbiorców Soula. Jest to bez wątpienia auto przeznaczone dla osób młodych. Wiekiem czy duchem, to już temat do odrębnych rozważań. Na pewno jednak dla takich, których pociąga urok nowości i stylizacja budząca powszechne zainteresowanie na ulicy. Mimo kilku niedociągnięć, nigdy jeszcze żadna KIA nie była samochodem tak inspirującym, jak właśnie Soul. Będzie przebój? Chyba tak…

Za użyczenie auta dziękujemy firmie „Jacek Ballaun Autoryzowany Dealer KIA”, Warszawa – ul. Białowieska 6, http://www.ballaun.kia.pl/

Komentarze w temacie KIA Soul 1.6 CVVT L – pierwsza jazda na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy