Pierwsze jazdy

Skoda Yeti – Widziałem, poznałem, jeździłem

Niewiele osób miało okazję zobaczyć Yeti. Obawiam się, że nikt nie przeżył spotkania z mistyczną postacią z himalajskich śniegów. Czy mogę zatem mówić o niesamowitym szczęściu, jeśli widziałem Yeti, dobrze je poznałem i mam dowody na jego istnienie?

Nie, ponieważ nie jestem przecież kryptozoologiem i nigdy nie byłem w Himalajach. Jestem zwykłym dziennikarzem, który miał okazję poznać, jak jeździ pierwsze auto Skody typu SUV o imieniu Człowieka Śniegu – Yeti.

Wygląd
Stylistyka Yeti dla większości będzie zaskoczeniem. Oto bądź co bądź konsekwentna w projektowaniu aut Skoda wprowadza na rynek kompaktowego SUV-a, który z racji przeznaczenia nie może być stylistyczną nudą. I nie jest. Dwubryłowa sylwetka została doprawiona kilkoma detalami: światła do jazdy dziennej i przeciwmgielne umieszczone w sąsiedztwie reflektorów głównych, duże wnęki kół, relingi, srebrne osłony zderzaków. To wszystko nadaje autu pseudo-terenowy charakter. Z kolei dla osób interesujących się motoryzacją projekt Yeti nie jest szokiem. Od czasu prezentacji prototypu w 2005 roku Yeti zdążył się opatrzyć.

Technicznie SUV Skody bazuje na płycie podłogowej Octavii (PQ35). Przy takim samym rozstawie osi (2578 mm) nadwozie jest o 35 cm krótsze (4223 mm), o 23 cm wyższe (1691 mm) oraz o 24 mm szersze (1793 mm). Dodatkowo, przez zastosowanie oprawy piast z VW Passata, rozstaw tylnych kół jest większy o 30 mm. Zapewnia to lepszą stabilność w zakrętach i w jeździe terenowej (koła przedniej i tylnej osi mają taki sam rozstaw). Samo zawieszenie składa się z kolumn MacPhersona z przodu i osi wielowahaczowej z tyłu.

Wnętrze
To typowa volkswagenowska szkoła jeśli chodzi o ergonomię, ale doprawiona przemyślanymi rozwiązaniami Skody z zakresu funkcjonalności. Z przodu siedzimy tylko o 7 cm wyżej niż w Octavii, z tyłu o prawie 9 cm. Gwarantuje to więcej miejsca i lepszą widoczność dla kierowcy, szczególnie jeśli wspomnieć, że linia maski została poprowadzona niezwykle nisko jak na tę klasę. Szerokość wnętrza na wysokości ramion to 144 cm, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wszystkie instrumenty pokładowe znajdują się na właściwych miejscach, a ich jakość wykonania i spasowanie nie budzi zastrzeżeń.

Z tyłu odnajdziemy po raz pierwszy zastosowany w Roomsterze system VarioFlex, czyli 3 niezależne fotele, które można przesuwać, składać i wyjmować. Daje to niezliczoną ilość możliwości aranżacji wnętrza i przestrzeni bagażowej, która w standardowej konfiguracji z zestawem naprawczym ma 416 l, z kołem dojazdowym 322 l, a po wymontowaniu tylnych foteli aż 1760 litrów pojemności. Klapa bagażnika otwiera się na wysokość 187 cm, a próg załadunku znajduje się 74 cm nad ziemią.

Silniki
Skoda Yeti napędzana jest turbodoładowanymi jednostkami z wtryskiem bezpośrednim, które spełniają normę emisji spalin Euro 5. Diesel 2.0 TDI CR (Common Rail) wyposażony jest w filtr cząsteczek stałych (DPF) i występuje w trzech wariantach mocy: 110, 140 i 170 KM. Wrażenia z jazdy 140-konną odmianą nie pozostawiają wiele do życzenia. Silnik jest dobrze wyciszony i już od 1500 obr./min przejawia ochotę do pracy. „Setka” pojawia się po 9,9 sekundy, a prędkość maks. wynosi 190 km/h.

Silnik 1.8 TSI/160 KM to najmocniejsza jednostka benzynowa w Yeti. Świetnie przyspiesza na każdym biegu już od 2000 obr./min po czerwone pole. Sprawi, że każdy poczuje żyłkę sportowca (0-100 km/h w 8,4 sek.). Szkoda tylko, że bardzo dobrze wyciszona kabina tłumi odgłosy wkręcającej się jednostki.

Podstawowym silnikiem w Yeti (nowość w ofercie Skody) jest benzynowy 1.2 TSI/105 KM. Występuje tylko z napędem na przednią oś, przekazywanym przez 6-biegową skrzynię manualną lub 7-biegowy automat DSG (opcja). Za kilka tygodni jeden z naszych redaktorów odbierze kluczyki do własnej Skody Yeti 1.2 TSI Ambition. Wtedy dowiemy się, jak auto sprawuje się z tym silnikiem.

Stały napęd 4×4
Stały napęd na cztery koła (Haldex IV gen.) jest dostępny tylko z 6-biegową skrzynią manualną ze wszystkimi jednostkami poza 1.2 TSI (w 2.0 TDI/110 KM występuje w opcji). Podczas zwykłej jazdy 4 proc. momentu obrotowego jest przekazywane na tylną oś, w ekstremalnych przypadkach do 90 proc. Warto pamiętać, że podczas holowania auta z podniesioną przednią osią nie wolno przekraczać 50 km/h i holować na dystans nie większy niż 50 km. Grozi to uszkodzeniem sprzęgła międzyosiowego.

Właściwości terenowe – tryb Off-Road
Skoda Yeti, pomimo słabych parametrów terenowych (kąt natarcia 19 stopni, zejścia 18 stopni, prześwit 18 cm), dzielnie radzi sobie w terenie, a to za sprawą trybu Off-Road (standard dla wersji 4×4). Tryb aktywowany przyciskiem na konsoli środkowej działa do 30 km/h i wspomaga jazdę w terenie dzięki 5 funkcjom.

Wspomaganie ruszania pod górę lub z przyczepą pozwala na dowolne wyciśnięcie pedału gazu. System sam ograniczy prędkość obrotową silnika do 2500 obr./min, zapewniając optymalne warunki do ruszenia, a przy tym oszczędzi tarczę sprzęgła. Asystent zjazdu przyhamowuje koła pojazdu, utrzymując prędkość nie większą niż 10 km/h. Działa zarówno przy zjeździe przodem, jak i tyłem. ABS Off-Road działa w większych odstępach czasowych niż tradycyjny ABS. Pozwala na większy uślizg kół i tworzenie się przed nimi tzw. klina na drodze o luźniej nawierzchni (żwir, śnieg itp.). ASR Off-Road dopuszcza większy poślizg kół przy ruszaniu, a EDS Off-Road (elektroniczna blokada systemu różnicowego) działa szybciej przyhamowując koła niemające przyczepności, także po przekątnej pojazdu.

Wrażenia z jazdy
Model jazdy Yeti jest przewidywalny i w ogóle nie przypomina prowadzenia SUV-a. Nadwozie w ostro pokonywanych zakrętach wychyla się nieznacznie, dając poczucie stabilności i pewności. Sprzyja temu elektromechaniczne wspomaganie kierownicy, które stawia przyjemny opór, jak i dobrze wyprofilowane fotele. Precyzyjnie działającej skrzyni biegów towarzyszy charakterystyczny „klik” po każdym wybraniu przełożenia. Zawieszenie filtruje większość wyboi, informując jedynie o szybko pokonywanych poprzecznych nierównościach. Jest sprężyste i na tyle komfortowe, by dać odpowiednią sztywność w łukach.

Wyposażenie dodatkowe
O wyposażeniu standardowym i cenach wersji Skody Yeti już pisaliśmy, przejdźmy zatem do opcji. Ulepszony asystent parkowania potrzebuje teraz tylko 80 cm (w Superbie 1,5 m) więcej miejsca niż długość auta, by zaparkować samochód równolegle, tzw. zatoczka. Kierowcy pozostaje kontrolowanie prędkości (do 7 km/h) i zmiana biegów wstecznego i pierwszego. Panoramiczne okno dachowe o powierzchni 1,18 m², którego przednia połowa jest elektrycznie uchylana i odsuwana, przepuszcza 12 proc. światła słonecznego i 10 proc. promieniowania cieplnego. Dzięki interfejsowi MDI (Mobile Device Interface), którego złącze znajduje się przed dźwignią zmiany biegów, można podłączyć iPoda lub inne urządzenia USB, mini-USB i sterować nimi za pomocą radia lub przycisków na kole kierownicy. Uzupełnieniem opcji jest pakiet na bezdroża, który dzięki metalowej osłonie pod silnikiem i plastikowym osłonom chroniącym przewody hamulcowe i paliwowe oraz tylną ramę pomocniczą pozwala wykorzystać cały potencjał terenowy auta, nie przejmując się o przykre tego skutki.

Skoda Yeti na tle konkurencji?
Yeti prowadzi się równie dobrze, co VW Tiguan, w którym niestety silnik diesla jest gorzej wyciszony. Pomimo zbliżonych rozmiarów nadwozia, Skoda Yeti oferuje więcej przestrzeni wewnątrz niż Nissan Qashqai, a z tyłu nawet więcej od Forda Kugi, który jest największy z w/w konkurentów. Samo wnętrze jest wykonane z przyjemniejszych materiałów niż w RAV4. W Toyocie jest po prostu twardo i plastikowo. W terenie daleko Skodzie do możliwości Grand Vitary, ale pamiętajmy, że Suzuki oparte jest jest na ramie i posiada reduktor. Porównanie z Kią Sportage ma sens ze względu na cenę. Jest to model schodzący, więc importer będzie je wyprzedawał w cenach zbliżonych do Skody Yeti.

Czy Skoda Yeti ma wady?
Jak każde auto. Nie wszystkim przypadnie chociażby forma przedniej szyby z czarnymi słupkami A i ostrym narożnikiem ramki przednich drzwi. Są to niejako elementy charakterystyczne dla marki, stosowane m.in. w Roomsterze i Fabii. Przyczepić się można do nisko umieszczonego lewarka skrzyni biegów i mało finezyjnego projektu deski rozdzielczej. Dla niektórych wady te będą zaletami – trzeba odwiedzić salon i samemu przekonać się, jakie jest Yeti.

Wbrew obiegowym legendom, Yeti nie jest wrogo nastawiony do ludzi i przy bliższym poznaniu może stać się przyjacielem każdego z nas 🙂

Dyskusja

komentarzy