Pierwsze jazdy

Volkswagen Golf GTI – To tylko Golf…

W 1976 roku powstał wyjątkowy samochód – Volkswagen Golf GTI. Dlaczego jest tak ważny? Ponieważ zapoczątkował wciąż trwającą modę na hot-hatche, będące świetnym wyborem dla szukających emocji, ale również praktyczności. Bo GTI to właściwie zwykły Golf. Tylko lepszy!

Lepszy dlatego, że pozostając pojemnym hatchbackiem i nie tracąc nic ze swojej codziennej użyteczności, wygody, a nawet oszczędności – oferuje mnóstwo bodźców, które potrafią uczynić dzień przyjemniejszym. Tak po prostu. I to się klientom podoba – bo jak inaczej należy tłumaczyć fakt sprzedania już przeszło 1,9 mln takich Golfów?

Klienci najwyraźniej lubią nawiązujące do historii smaczki – świetnie trzymające fotele w charakterystyczną kratę, gałka drążka manualnej skrzyni biegów w kształcie piłeczki golfowej czy czerwony akcent w przednim grillu to znaki szczególne każdego GTI. Nie inaczej jest w przypadku VII. generacji tego kultowego już modelu. Ale wszyscy lubimy coś jeszcze – dobrą zabawę!

Zacznijmy od silnika, który z pewnością jest jej źródłem. Moc 220 KM (dwa razy tyle, co dziadek GTI z 1976 roku) z ulubionych literek Volkswagena: TSI, jest wystarczająca do bezproblemowego osiągnięcia prędkości maksymalnej, która w testowanym wariancie z 6-biegową skrzynią DSG wynosi 244 km/h. Manual jest o 2 km/h szybszy, a dzięki wyższemu o 70 Nm względem poprzednika momentowi obrotowemu wynoszącemu aż 350 Nm obie wersje przyspieszają do setki w 6,5 sekundy, co jak by nie patrzeć jest wynikiem przyzwoitym. Lecz tu znowu należy wspomnieć – to może być również zwykły Golf. Masz wybór pomiędzy spokojnym, cichym i komfortowym autem na co dzień, a dzikim i parskającym przy zmianie biegów sportowym autem. Szczerze – to jeden z lepszych tego typu kompromisów, z jakimi miałem styczność. Dźwięk z wydechu – zadowalający, jednak do szalonego Focusa ST nieco brakuje…

Lecz jeśli chcesz trochę więcej, a na wersję R nie chcesz czekać, albo uważasz, że będzie w niej nieco za mało „zwykłego Golfa” (w takim wypadku masz prawdopodobnie rację) – za 4000 zł możesz kupić pakiet Performance. Korzyści? Dodatkowe 10 KM, większe hamulce oraz 0,1 sekundy mniej do pierwszej setki. Jednak co bardziej istotne, pakiet pozwala GTI na pokonywanie zakrętów z wyjątkowo wysoką prędkością.

Jest to zasługa mechanicznej, elektronicznie sterowanej blokady mechanizmu różnicowego, która jest częścią pakietu Performance, za który warto dopłacić. Na torze wyścigowym mieliśmy możliwość sprawdzenia jej możliwości. Wyniki są całkiem zadowalające – na wyjściach z ciasnych zakrętów, na niezbyt czystym asfalcie, można było wychodzić z zakrętów z gazem w podłodze z włączonym trybem ESC Sport. Należy bowiem zaznaczyć, że zupełne wyłączenie systemów nie jest tu możliwe – szczęśliwie, tryb sportowy pracuje niezauważalnie, pozwalając na dużo piszczenia i jeszcze więcej prędkości, w czym pomaga rewelacyjnie zestrojone zawieszenie, pokazujące swoje zalety zarówno w jeździe sportowej, jak i w wyprawie przez pełne dziur polskie drogi.

W szybkiej jeździe pomaga również układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu – podczas spokojnej jazdy na wprost, działa spokojnie i z mniejszą precyzją, lecz podczas mocniejszych skrętów zębatka trafia na uzębienie skośne, przez co skręcamy mocniej przy mniejszym skręcie kierownicą. Podczas jazdy w ciasnych zakrętach naprawdę da się odczuć, że oba skrajne położenia kół dzieli tylko 2,1 obrotu kierownicy.

Zarówno po torze, jak i po mieście jeździłem głównie Golfem GTI ze skrzynią DSG o sześciu przełożeniach. Pracuje oczywiście z wzorową płynnością, wbija kolejne biegi w piorunującym tempie i znacznie wzbogaca torowe doznania – zmiana biegów za pomocą łopatek, superszybkie redukcje na dohamowaniach – to jest to! Szkoda, że wymaga tak dużej dopłaty…

Wygląd to naturalnie rzecz gustu, ale ostre linie VII. generacji Golfa sprzyjają dynamicznym pakietom stylistycznym. Felgi w rozmiarze 18 cali wypełniają poszerzone nadkola, które wraz z pakietem spoilerów i charakterystycznych dla GTI dodatków tworzą świetny komplet. Cena to 107 390 za wersję 3-drzwiową z przekładnią manualną. Dopłaty wyglądają następująco: 1660 zł za dodatkową parę drzwi, 8000 zł za 6-biegową skrzynię DSG oraz wspomniane 4000 zł za pakiet Performance. Poza tym można się oczywiście decydować na wszystkie bajery z cennika, jakich dusza zapragnie, a portfel nie odmówi! Bo nowy Golf GTI jest naprawdę udany.

Dyskusja

komentarzy