Felietony

Prędkość

Tak sobie ostatnio jechałem… I myślałem. Czemu ludzie mają zazwyczaj w nosie ograniczenia prędkości? Nie stosują się do przepisów, nie zwracają uwagi na znaki? No i wymyśliłem. Moim zdaniem, w większości winni są ci, co ustawiają te znaki (ustawiacze znaków)… Ale po kolei.

Zasady są niby proste: ograniczenie prędkości, wyrażone znakiem zakazu, obowiązuje od miejsca jego ustawienia do innego znaku lub do skrzyżowania. Proste? Niekoniecznie. Jadę drogą. Mam ograniczenie. Przykład poniżej. Najpierw 40, potem 30. No ok, zwalniam.

blog_sroda_1_predkosc_2014_01

Gdańsk, ul. Piecewska. Ograniczenie do 30, dziury potężne, przejście przy szkole.

Teraz muszę szukać innego znaku lub skrzyżowania. Muszę wiedzieć, co to skrzyżowanie. Rozglądam się. Mijam to coś:

blog_sroda_1_predkosc_2014_02
Gdańsk, ul. Piecewska. Skrzyżowanie czy nie?

Skrzyżowanie to czy nie? Ot, rebusik. Czasem tak, czasem nie. Co mi pomoże? Otóż pomoże mi znak, który nie jest ustawiony dla mnie. Wkurzające? Prawdziwe. Jednak nie jest to skrzyżowanie. Dlaczego nie jest to skrzyżowanie? Bo to z prawej i lewej to drogi wewnętrzne!

blog_sroda_1_predkosc_2014_03

Gdańsk, ul. Piecewska. Nie jest to skrzyżowanie. Widzicie znak: droga wewnętrzna?

No dobra, a co ze strefami zamieszkania? Nigdzie nie jest napisane, że przecięcie się drogi z drogą stanowiącą strefę zamieszkania nie jest skrzyżowaniem, w przeciwieństwie do drogi wewnętrznej. Niebagatelne znaczenie ma to w przypadku ustalania pierwszeństwa przejazdu, ale to inny temat.

Dobrze. Powiedzmy, że do perfekcji opanowałem ustalanie, co jest skrzyżowaniem, a co nim nie jest. No i co? Klops. Bo bardzo często, prawie zawsze, nie kumają tego ci od znaków.

Przykład? Nowiutka Trasa Sucharskiego, Gdańsk. Sytuacja przedstawiona na filmiku. Obszar zabudowany, ograniczenie do 40, potem 70, dalej 50 i znowu 70, no i wyjazd z obszaru zabudowanego – mamy stówkę! Zwariować można.

Gdańsk, ul. Sucharskiego. 4 sekunda filmu – 40 km/h, 58 s – 70, 70 s – rozwidlenie drogi, czyli skrzyżowanie – 50, 86 s – 70, 98 s – 100 – droga dwujezdniowa poza obszarem zabudowanym.

Wróćmy jeszcze do rozwidlenia drogi – skrzyżowania. Węzeł drogowy to zazwyczaj dwa skrzyżowania, nie jedno. Na szczęście na takich drogach często jesteśmy po prostu poza obszarem zabudowanym, a wtedy skrzyżowanie nic nam nie zmienia.

Fantazja ustawiaczy znaków nie zna chyba granic. Przykład na filmie poniżej:


Gdańsk, Aleja Grunwaldzka.

Jakie tu jest ograniczenie? Co jest grane? Było 70, teraz jest przekreślona ledwo widoczną tasiemką (majster nie miał innej). Z prawej strony wielki plakat: 50. Plakat – nie znak, mamy go w nosie. Trzeba wyłowić obowiązującą 40. Dali ją widocznie, bo dłubią coś na drodze. Potem mamy wyjazd z posesji znajdującej się przy drodze, 40 trzyma. Ok, remont za nami, 40 trzyma. Mądre to? Chyba tylko my, instruktorzy, i tylko z kursantami, nie przekraczamy tam 40. Musimy to robić, za co wszystkich przepraszamy.

Weźmy taką oto sytuację:


Gdańsk, ul. Staropolska.

Mistrzostwo świata normalnie. Wyjazd z obszaru zabudowanego (4 sekunda filmu), za sto metrów wjazd do obszaru zabudowanego (25 s), schowane za białą tablicą 30 (28 s). Po lewej drogi wewnętrzne (trzeba się grubo przyglądać, żeby zauważyć, że to drogi wewnętrzne). Na szczęście potem dali koniec 30.

Pokrewnym tematem są ograniczenia przy progach zwalniających, ale o tym w jednym z następnych odcinków.

Może więc lepiej nie patrzeć zbyt dużo na znaki, dopasować prędkość do sytuacji na drodze? Tak byłoby lepiej, tyle że w większości przypadków nasza ułańska fantazja nam na to nie pozwala. Na koniec konkurs: na tej drodze, za znakami, mamy ograniczenie prędkości do ilu?

blog_sroda_1_predkosc_2014_04

Dostosujecie się? Gdańsk, Aleja Grunwaldzka

Życzę wytrwałości w stosowaniu się do przepisów i zachęcam do dyskusji na forum!

 

Dyskusja

komentarzy