Pierwsze jazdy

2018 Kia Ceed

2018 Kia Ceed – Przełom | PIERWSZA JAZDA

Jedenaście lat temu na rynek wkroczyło pierwsze wcielenie Kii cee’d, wywołując niemałe zamieszanie. Koreańczycy pokazali, że potrafią szybko się uczyć, a doświadczenie pozyskują analizując własne błędy. Na rynek wkracza już trzecia generacja tego modelu, tym razem pod uproszczoną nazwą Ceed, która bez wątpienia będzie ogromnym problemem dla wielu konkurentów.

Kia bowiem otwarcie przyznała się do swoich błędów. Producent ten konsekwentnie zbierał opinie dotyczące drugiej generacji Kii Ceed (pozwólcie, że będę korzystać z „nowej” uproszczonej nazwy), zarówno od klientów jak i dziennikarzy z całego świata. A wad nie brakowało – nieprecyzyjny i mało komunikatywny układ kierowniczy, podatność na podsterowność, „sztuczne” czucie auta. Europejsko-koreański zespół przeanalizował też stylistykę tego modelu, tak aby stworzyć auto, które będzie lepiej przyjęte na Starym Kontynencie. I można śmiało powiedzieć, że praca, którą wykonali, zasługuje na uznanie, bowiem trzecia generacja Ceeda to niesamowicie udane auto, które może przyciągnąć do tej marki wielu nowych klientów.

Odważne decyzje

Kia krok po kroku postanowiła zmienić niemal wszystko w swoim kompaktowym aucie, począwszy od stylistyki nadwozia, przez projekt wnętrza aż po układ jezdny. Wizualne zmiany są wyraźne, choć zachowano pewne elementy charakterystyczne dla poprzednika. Przede wszystkim postawiono na nieco bardziej konserwatywną stylistykę. Trzecia generacja Ceeda została „uspokojona wizualnie”, co wiele osób uznaje za błąd. Zrezygnowano z unoszącej się ku tyłowi linii przetłoczeń i szyb, zastępując ją zdecydowanie prostszymi kształtami. Zarzucono też ideę unoszącym się ku górze szybom tylnym. Z przodu pojawił się zdecydowanie szerszy grill oraz większy wlot powietrza w zderzaku, zaś z tyłu postawiono na ostrzej ściętą klapę z węższymi lampami. Rejestrację przeniesiono na pokrywę bagażnika, dodając tym samym więcej przetłoczeń, które optycznie poszerzają auto.

2018 Kia Ceed bok

Efekty studia Kii, któremu przewodzi niezmiennie Peter Schreyer, budzą mieszane uczucia. Jedni doceniają klasyczną koncepcję, którą wybrała Kia, inni zaś krytykują brak dynamiki oraz unikalnego charakteru. Trzeba jednak przyznać, że w porównaniu do poprzednika nie widać tutaj swoistych koreańskich korzeni – Ceed upodobnił się do swoich konkurentów z Europy. Zresztą model ten od początku był projektowany z myślą o Starym Kontynencie, wszak nazwa rozwijana jest jako „Community Europe & European Design”. Szkoda, że mimo wszystko styliści nie postawili na minimalnie dynamiczniejszą linie, zachowując przynajmniej uniesioną linię szyb – zdecydowanie uatrakcyjniłaby ona ten model.

Co ciekawe praktycznie nie zmieniły się wymiary tego auta. Długość wynosząca 4310 mm i rozstaw osi 2650 mm są dokładnie takie same jak w poprzednim wcieleniu tego auta. Bryłę odświeżono jednak dzięki skróceniu przedniego i wydłużeniu tylnego zwisu oraz obniżając linię dachu. Nieco więcej zmian zaszło w odmianie SW (kombi), która dostała dodatkowe 115 mm w tylnym zwisie, co zaowocowało całkowitą długością wynoszącą 4600 mm. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż Ceeda projektowano z myślą o zastosowaniu stosunkowo małych rozmiarów kół – w ofercie dostępne będą felgi 15, 16 i 17-calowe. Póki co 18-ki nie będą dostępne, zaś na większe koła nie ma co liczyć.

Od nowa zaprojektowano także wnętrze. Wszystkie przełączniki ulokowano tak, aby kierowca mógł z nich komfortowo korzystać w trakcie jazdy. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Kia nie postawiła na coraz popularniejsze duże ekrany dotykowe – w Ceedzie znajdziemy dużo fizycznych przełączników, w tym klasyczny panel klimatyzacji oraz przyciski odpowiedzialne za przejście pomiędzy nawigacją czy audio. Zachowano też dwa pokrętła – od głośności i skali mapy. Póki co oferowane są też tylko analogowe zegary z dużym wyświetlaczem komputera pokładowego – cyfrowe zadebiutują najwcześniej w 2019 roku. Docenią to osoby, które preferują tego typu rozwiązania – tym bardziej, że wszystko rozmieszczono dbając o ergonomię, a obsługa każdego elementu nie wymaga lektury instrukcji obsługi. Jedynym małym „felerem” jest wyświetlacz temperatury na panelu klimatyzacji – jego czytelność jest dość kiepska, zwłaszcza w słoneczne dni.

2018 Kia Ceed wnętrze

 

W zależności od wariantu Ceed dostępny będzie z klasycznym radiem lub systemem multimedialnym korzystającym z 7 lub 8-calowego wyświetlacza. W obydwu przypadkach ekrany są dotykowe i mają wysoką rozdzielczość prezentowanego obrazu. Ich obsługa jest dość prosta – z poziomu „dotyku” sterujemy tylko poszczególnymi, logicznie pogrupowanymi opcjami. System inforozrywki wyposażono również w obsługę Android Auto i CarPlay, co ucieszy właścicieli wielu smartfonów.

 

2018 Kia Ceed deska rozdzielcza

Pod panelem klimatyzacji wygospodarowano dużą półkę na portfel lub smartfona oraz zamykany schowek. W bogatszych wersjach wyposażeniowych może być ona wyposażona w indukcyjną ładowarkę. Przed podłokietnikiem znalazło się miejsce na zasuwane uchwyty na kubki (dwa miejsca), zaś pod nim wygospodarowano obszerną skrytkę. Pokrywa jest oczywiście przesuwana, dzięki czemu niezależnie od wzrostu można na niej wygodnie oprzeć łokieć.

Świetnie wypadają także materiały wykończeniowe. Górna część deski rozdzielczej oraz elementy poprowadzone mniej więcej do linii kolan kierowcy i pasażerów wykończono miękkim plastikiem. Znajdziemy go też na dużej części boczków drzwiowych. Podłokietniki w drzwiach mają także małą ukrytą półkę. Nieco gorzej prezentują się skrytki w drzwiach – są małe i pomieszczą jedynie litrowe butelki. Nowa trójramienna kierownica ma przyjemny dla oka kształt oraz odpowiednie wymiary. Ulokowano na niej przyciski odpowiadające za obsługę tempomatu, radia i komputera pokładowego. Są one logicznie rozmieszczone, a ich praca cieszy precyzją (przyjemne kliknięcia „dżojstików” dają poczucie pewności wyboru odpowiedniej opcji).

2018 Kia Ceed kierownica

Kia zadbała także o dobre fotele z przodu. Są one bardzo wygodne i wyróżniają się odpowiednim wyprofilowaniem. Wreszcie pojawiły się także dłuższe siedziska, co docenią wysokie osoby. Ilość miejsca nad głową jest bardzo duża, tak więc dwumetrowcy bez problemu się tutaj „umoszczą”. Ilość miejsca na tylnej kanapie zasługuje z kolei na mocną czwórkę z plusem. Za wyższym kierowcą nie pozostaje zbyt wiele przestrzeni, ale na średniej długości wyprawy w zupełności wystarczy. Wygospodarowano także zapas miejsca na dwie  Kanapa jest dobrze wyprofilowana oraz ma obszerne siedzisko.

Dużym atutem Ceeda jest także bagażnik – duży i przestronny, będący jednym z największych w swoim segmencie. Kia obiecuje, że mieści on 395 litrów (w wersji SW aż 595 litrów). My bez problemu zmieściliśmy w nim dwie walizki kabinowe, duży plecak fotograficzny oraz damską torbę.

Od przeciętniaka do lidera

Jedną z największych wad Kii Ceed był przeciętny układ jezdny. Ilość informacji dobiegających z przednich kół była niemal zerowa, zaś duża siła wspomagania nie pozwalała na wyczucie zachowania auta (choć i tak poprawiono to po ostatnim liftingu). Poza tym pojawiała się wyraźna podatność na podsterowność. Co więc zrobiono? Otóż prace rozpoczęto od „białej kartki”, choć cały czas bazowano na konstrukcji poprzednika. Zmodyfikowano jednak niemal wszystkie elementy – począwszy od stabilizatorów, przez amortyzatory, odbojniki zawieszenia aż po sztywność, geometrię i przełożenie układu kierowniczego. Od nowa zaprojektowano też konstrukcję nadwozia, stawiając na stal o zwiększonej wytrzymałości. W efekcie stworzono jeden z najlepszych układów jezdnych w pospolitych hatchbackach. Kia udowodniła to wypuszczając nas tym autem na dość szybki tor kartingowy wchodzący w skład Autodromo Algarve. Ceed nie poddaje się podczas forsownej i dynamicznej jazdy, nawet przy szybkich i nagłych manewrach, które potencjalnie mogłyby go wyrwać spod kontroli.

2018 Kia Ceed bok

Układ kierowniczy nowego Ceeda jest bardzo precyzyjny, czytelny i przede wszystkim wspomagany z odpowiednią siłą. Nie bawiono się tutaj w kilka opcji wspomagania – jest jedynie standardowe ustawienie oraz sportowe, które załączane jest razem z inną mapą pracy przepustnicy i skrzyni biegów (automatycznej). Zawieszenie świetnie zbalansowano pod kątem zachowania odpowiedniej sztywności i wysokiego komfortu podróżowania. Jest ono dość sprężyste i świetnie radzi sobie z nierównościami (co sprawdziliśmy na bocznych portugalskich drogach). Podczas szybkiej jazdy po zakrętach nie spotkamy się z kolei nadmiernymi przechyłami nadwozia oraz podsterownością czy nadsterownością (nawet pomimo zastosowania belki skrętnej z tyłu). Co ciekawe całość robi lepsze wrażenie niż w bratnim Hyundaiu i30 – jak widać doświadczenie pozyskane przy projektowaniu Stingera nie idzie na marne.

Podczas prezentacji jeździliśmy wersją 1.4 T-GDI generującą 140 KM, spiętą z 7-biegową przekładnią DCT. Zestaw ten już chwaliliśmy podczas testu Hyundaia i30 Fastback. Jednostka 1.4 ma przyjemną, bardzo liniową charakterystykę i pozwala na sprawne rozpędzenie Ceeda. Przekładnia DCT z kolei bardzo szybko i delikatnie skacze pomiędzy kolejnymi przełożeniami. Redukcje również są szybkie – trzeba jedynie maksymalnie wcisnąć pedał gazu. Niestety niezmiennie zawodzi zużycie paliwa, które nie jest złe, ale mogłoby być lepsze – 7 litrów podczas jazdy z prędkością 110-120 km/h to akceptowalny, acz nie rzucający na kolana wynik. Jednostka 1.4 T-GDI będzie jedną z 4 dostępnych w tym aucie – poza nią oferowany będzie klasyczny silnik 1.4 MPI (wolnossący!) generujący 100 KM, jednostka 1.0 T-GDI o mocy 120 KM oraz diesel z rodziny U3, czyli 1.6 CRDi w dwóch wariantach – 115 i 136-konnym. Najmocniejsze silniki oraz benzyna 1.0 będą oferowane z przekładnią DCT. W pozostałych wariantach seryjnie znajdziemy 6-biegową przekładnię manualną.

Bogato wyposażony

Kia ma prostą strategię – podbić rynek dobrym i bogato wyposażonym autem, oferowanym w rozsądnych cenach. Nowy Ceed w standardzie (wersja S) oferuje 6 poduszek powietrznych, ledowe świata do jazdy dziennej (charakterystyczna forma „ice cube”, przeniesiona ze zderzaka do lamp), Forward Collision Avoidance Assist, czyli radar z funkcją autonomicznego hamowania w ruchu miejskim, klimatyzację manualną, elektrykę wszystkich szyb tempomat, radio z Bluetoothem, funkcję automatycznego przełączania pomiędzy światłami mijania a drogowymi czy układ Lane Assist. Z kolei w nieco wyżej pozycjonowanej wersji M znajdziemy już automatyczną klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu wraz z kamerą cofania (seryjnie!), skórzane wykończenie kierownicy i lewarka skrzyni biegów oraz wiele innych dodatków.

Odmiana L uzupełnia to wszystko regulację lędźwiową w fotelach (oraz regulację fotela pasażera na wysokość), przyciemniane szyby tylne, wykończenie wnętrza premium (półskórzana tapicerka i aluminiowe elementy, np. klamki), kolory wyświetlacz komputera pokładowego (4,2 cala) czy elektrycznie składane lusterka.

 S (hb/kombi)M (hb/kombi)L (hb/kombi)GT Line (hb/kombi)
1.4 MPI 100 KM MAN661 900 / 65 900 zł67 990 / 71 990 zł72 990 / 76 990 zł-
1.0 T-GDI 120 KM MAN666 490 / 70 490 zł72 490 / 76 490 zł77 490 / 81 490 zł89 490 / 93 490 zł
1.4 T-GDI 140 KM MAN670 490 / 74 490 zł76 490 / 80 490 zł81 490 / 85 490 zł93 490 / 97 490 zł
1.4 T-GDI 140 KM 7DCT-82 490 / 86 490 zł87 490 / 91 490 zł99 490 / 103 490 zł
1.6 CRDI 115 KM MAN675 990 / 79 990 zł81 990 / 95 990 zł86 990 / 90 990 zł98 990 / 102 990 zł
1.6 CRDI 115 KM 7DCT-87 990 / 91 990 zł92 990 / 96 990 zł104 990 / 108 990 zł
1.6 CRDI 136 KM MAN6-84 990 / 88 990 zł89 990 / 93 990 zł101 990 / 105 990 zł
1.6 CRDI 136 KM 7DCT-90 990 / 94 990 zł95 990 / 99 990 zł107 990 / 111 990 zł

Oferowana będzie także wersja GT-Line, dodająca nieco sportowego charakteru. Dorzucono tutaj topowy system inforozrywki z nawigacją TomTom i audio JBL, elektryczny hamulec ręczny, 17-calowe alufelgi, bezkluczykowy dostęp, nawiewy na tylną kanapę czy też sportową kierownicę. Na naszych zdjęciach widać wersję L z pakietem Business Line. Uzupełnia on tę wersję o szereg dodatków z GT-Line. W Polsce pakiet ten wyceniono na 4 000 zł.

Zadatki na lidera?

Nowa Kia Ceed oferuje wszystko, co powinno pozwolić jej na poprawę pozycji na rynku. W Polsce producent ten radzi sobie coraz lepiej. W przeciągu ostatnich 10 lat sprzedaż Kii wzrosła o 136% (według danych IBRM SAMAR). Plany na bieżący rok są bardzo ambitne – ok. 6 500 nowych Ceedów ma trafić do klientów, zaś Kia chce sprzedać ok. 26 000 samochodów. Niezmiennie jednym z ważniejszych klientów jest Policja. Dotychczas trafiło do niej 7221 aut, a wszystko wskazuje na to, że nowa Kia Ceed także zostanie wybrana przez tę służbę. Zresztą pozostali klienci także chętnie kierują się po to auto. Pierwsze wcielenie sprzedało się w Polsce w liczbie 31 000 egzemplarzy, zaś drugie osiągnęło wynik 29 000 aut. Z trzecią generacją przychodzą też wysokie aspiracje – bogate wyposażenie oraz 7-letnia gwarancja (ograniczona przebiegiem 150 000 kilometrów) niezmiennie przyciąga wiele osób (choć warto sprawdzić jej zapisy).

2018 Kia Ceed felgi

Co ciekawe Kia nie zwalnia tempa. Od czerwca w salonach dostępny jest już prezentowany hatchback, zaś kombi dołączy do niego już we wrześniu (dopłata do tej wersji nadwoziowej wynosi 4 000 zł). Na targach w Paryżu poznamy z kolei kolejne nadwozie – stylowego „Shooting Brake’a”, czyli następcę modelu pro_ceed – zresztą odziedziczy po nim nazwę, uproszczoną do formy Proceed. Wersja ta ma wyróżniać się efektownym, 5-drzwiowym nadwoziem (stylistyka ma być mocno zbliżona do studyjnej wersji zaprezentowanej we Frankfurcie) oraz pojemnym bagażnikiem. Co ciekawe jej ceny zaczną się zdecydowanie poniżej 100 000 zł, a pod maską oferowany będzie także 200-konny wariant benzynowy. W kolejce są także kolejne modele. W 2019 roku poznamy crossovera, który także będzie należał do rodziny Ceeda. Będzie on o 15 cm krótszy od modelu Sportage, tak więc nie pojawi się ryzyko wewnętrznej konkurencji. W praktyce można się spodziewać nieco bardziej dojrzałego wariantu modelu Kona z gamy Hyundaia. Wedle wstępnych informacji nie zabraknie tutaj cenionego napędu na cztery koła. W 2020 roku z kolei pojawi się Ceed Plug-In Hybrid, zaś nieco wcześniej, bo pod koniec 2019 roku ofertę uzupełni „miękka hybryda” bazująca na dieslu 1.6 z rodziny U3.

Podobne artykuły