Test

Fiat 500 Anniversario | TEST

Kochaj mnie

Na dystansie:
411 km

W roku 2017 świętowaliśmy 60-lecie jednej z najpiękniejszych historii w świecie motoryzacji – historii Fiata 500. Z tej okazji warto wybrać się w podróż w czasie, którą nieco przewrotnie zaczniemy w 1936 roku.

Bajka ta zaczyna się od czterech słów: Dante Giacosa, Fiat 500. Nie jest to jednak „pięćsetka”, którą doskonale kojarzycie. Nazwa Topolino coś Wam mówi? Jeśli nie, to koniecznie musicie nadrobić swoje zaległości. Model ten był pierwszym krokiem w kierunku szybkiego zmotoryzowania Włoch. Stosunkowo tani, prosty i co najważniejsze – względnie przestronny. Był to pierwszy projekt Giacosy w stricte motoryzacyjnym dziale Fiata – wcześniej ten inżynier i projektant zajmował się silnikami lotniczymi oraz pojazdami wojskowymi.

Być może właśnie dzięki ogromnej pomysłowości wyciągniętej z wcześniejszej pracy udało mu się stworzyć samochód dla mas. Topolino było jednak tylko rozgrzewką. Po drodze nadeszła wojna, zaś po niej trudny okres odbudowy w nowych realiach. Fiat zaczął co prawda od nieco większych samochodów, ale cel ponownie był ten – stworzyć auto, które będzie powszechnie dostępne.

I tak oto docieramy do roku 1955, kiedy to rozpoczęły się prace projektowe nad nową 500-ką. Na efekty nie trzeba było długo czekać i już w 1957 roku zaprezentowano gotowy samochód. Lekki, zwrotny i dobrze prowadzący się (co w przypadku aut z silnikiem z tyłu nie było takie oczywiste) szybko podbił serca wielu kierowców – nie tylko we Włoszech. Miłość ta okazała się być ponadczasowa. Po dziś dzień wielu kierowców na Półwyspie Apenińskim korzysta na co dzień z oryginalnych 500-ek. Jej następca, kultowy już w Polsce Fiat 126, niemal całkowicie zaginął i prawie w ogóle nie występuje na włoskich drogach.

Co tak naprawdę sprawiło, że oryginalna „pięćsetka” zyskała taką popularność? Pomijając ponadczasowy design i niezwykłą dbałość o detale w tak małym aucie była to zwinność i stosunkowo wysoka niezawodność. Samochód ten pokochały kobiety, pokochali go mężczyźni, pokochali go kierowcy rajdowi, pokochali go mali przedsiębiorcy i rodziny. A legenda ta trwa po dziś dzień.

Anniversario

Salon Samochodowy w Genewie, początek marca 2017. Na ulokowanym w jednej z hal stoisku Fiata odsłaniane są niezwykle urocze „pięćsetki” w wersji C, czyli z otwieranym dachem. Model ten jest swego rodzaju fenomenem – aktualne wcielenie obecne jest na rynku od dziesięciu lat. Mimo niezbyt zaawansowanej konstrukcji 500-ka wciąż świetnie się sprzedaje, zarówno we Włoszech jak i w innych krajach. Najciekawsze jest jednak to, przez te dziesięć lat przeprowadzono tak naprawdę jeden poważny lifting, zresztą niezwykle udany. Zmarszczki? Można powiedzieć, że wcale ich nie widać. Może też są one tak subtelne jak u Monici Belucci – zresztą wiele osób uważa, iż wiek bardzo jej służy.

Kilka miesięcy później debiutuje kolejna „urodzinowa” 500-ka. Pastelowa, kolorowa, z przepięknymi felgami i wieloma chromowanymi dodatkami nawiązującymi do pierwowzoru. Pod nazwą Anniversario skryła się bowiem odmiana będąca hołdem dla pierwowzoru z 1957 roku. Czy wyróżnia się czymś poza wyglądem? Nie – pod spodem kryje się najzwyklejsza i to dość ubogo wyposażona „pięćsetka”.

Wygląd jest jednak kluczem do sukcesu. Sunąc małym Fiatem przez miasto trudno nie zwrócić uwagi na ciekawskie spojrzenia innych kierowców oraz przechodniów. Właściciele włoskich samochodów z kolei chętnie zagadują na światłach, podpytując o wrażenia z jazdy tą wersją.

Fire

Pod maską kryje się bowiem stary dobry znajomy, czyli czterocylindrowa jednostka 1.2 generująca 69 koni mechanicznych. Motor ten to przedstawiciel fantastycznej rodziny Fire (Fully Integrated Robotised Engine). Istnieje spora szansa, że znakomita większość polskiego społeczeństwa miała kiedyś krótszy lub dłuższy kontakt z jednostką z tej gamy.

Niewielka moc oraz raptem 102 Nm momentu obrotowego nie zwiastują rewelacyjnych osiągów. Nic bardziej mylnego – lekka 500-ka (niecałe 880 kg masy!) sprawnie nabiera prędkości i świetnie radzi sobie zarówno w mieście jak i w trasie. Warto dodać, że dość przyjemnie przy tym powarkuje. Oczywiście długie podróże nie są jej żywiołem, ale i w takich warunkach skromne 1.2 wcale nie odstaje mocniejszym braciom. Owszem, na dłuższą metę może brakować szóstego przełożenia, a wysokie obroty utrzymujące się powyżej 120 km/h sprawiają, iż w kabinie robi się dość głośno. W tym momencie trzeba jednak (w typowo włoskim stylu) „podkręcić” radio i cieszyć się podróżą.

Zużycie paliwa? Można je śmiało nazwać  optymalnym. W trasie bez problemu uzyskamy wynik na poziomie 7-7,5 litra, poruszając się z prędkościami w przedziale 110-130 km/h. Spokojna podróż „tocząc” się około z prędkością w granicach 80-90 km/h pozwoli na uzyskanie wyniku na poziomie 5 litrów. W mieście zobaczymy podobne wartości – tutaj konsumpcja 95-ki oscyluje w granicach 7,5-8,2 litra na setkę, przy czym górna wartość pojawia się przy intensywnym korzystaniu z pedału gazu.

Zużycie paliwa:Fiat 500 Anniversario
przy 100 km/h:5,4 l/100 km
przy 120 km/h:6,9 l/100 km
przy 140 km/h:7,8 l/100 km
w mieście:7,9 l/100 km

Styl ponad wszystko

Aktualne wcielenie Fiata 500 nigdy nie było ideałem w kategorii komfortu podróżowania oraz ergonomii. Fotele – choć stylowe, a w wersji Anniversario wykończone ciekawą tapicerką z przeszyciami pod kolor nadwozia – przypominają bardziej dwa taborety. Zamocowano je bardzo wysoko, co w efekcie wymusza przyjęcie specyficznej pozycji za kierownicą (regulowaną zresztą tylko w jednej płaszczyźnie). To wszystko przestaje jednak przeszkadzać po pokonaniu pierwszych kilometrów. Wszelki dyskomfort skutecznie zabijany jest przyjemnością obcowania z tym samochodem. Trudno to opisać, ale w 500-ce kierowca po prostu czuje się dobrze. Kolorowa wstawka poprowadzona przez całą szerokość deski rozdzielczej (ponownie pod kolor auta) urozmaica kokpit i nadaje mu unikalnego charakteru.

Anniversario to głównie pakiet stylistyczny – wyposażenie jest tutaj kwestią inwencji twórczej nabywcy. Idealnie obrazuje to testowany egzemplarz, w którym pojawiło się bazowe radio z Bluetoothem, klimatyzacja manualna i… to by było na tyle. Podstawowych elementów, takich jak elektrycznie sterowane szyby czy lusterka oczywiście nie brakuje, ale o czujnikach parkowania możecie zapomnieć (o ile nie zdecydujecie się na odpowiednią opcję). Z drugiej strony czy w takim samochodzie potrzeba więcej dodatków? Radio w zupełności wystarcza, klimatyzacja spełnia swoją rolę, zaś typowo miejskie wymiary pozwalają na sprawne manewrowanie na ciasnych parkingach i zatłoczonych ulicach.

500-ka zaskakuje także właściwościami jezdnymi. Pomimo zastosowania bardzo prostej konstrukcji zawieszenia, dobrze radzi sobie w zakrętach, nawet tych pokonywanych szybko. Nastawy są stosunkowo sztywne, przez co mały Fiat lubi nieco podskakiwać na poprzecznych nierównościach. Z kolei układ kierowniczy idealnie skalibrowano pod kątem manewrowania w mieście. Funkcja CITY zwiększająca silę wspomagania jest całkowicie zbędna – można o niej zapomnieć, a mały „Włoch” i tak będzie się świetnie sprawdzał podczas manewrów.

Fiat 500 to też typowo dwuosobowe auto, choć dwie niższe osoby będą w stanie pokonać niezbyt długą trasę również z tyłu. Bagażnik o pojemności 185 litrów (z możliwością powiększenia przez złożenie tylnych oparć do 520 litrów) w zupełności wystarcza w codziennym użytkowaniu – większe zakupy czy nawet mniejsza walizka wejdą tutaj bez większych problemów.

Nieosiągalny

500 Anniversario przypadła Wam do gustu? Cóż, nie mam dobrych wieści – otóż nie kupicie jej. Była to ściśle limitowana seria, a wszystkie egzemplarze bardzo szybko trafiły w ręce klientów. Pozostaje więc rynek wtórny, gdzie prędzej czy później wypłyną pierwsze egzemplarze.

Aby wejść w posiadanie 500-ki nie trzeba być milionerem. Wystarczy wyłożenie 44 900 zł (a w promocyjnej ofercie 40 900 zł) – za tyle otrzymacie podstawową wersję Pop. Bogatszy Lounge to wydatek rzędu 50 400 zł (promocyjnie 46 900 zł). Aktualnie w ofercie jest także limitowana wersja Mirror z bogatym wyposażeniem (od 52 550 zł) oraz topowy Sport za 51 400 zł (promocyjnie 47 900 zł).

Czy warto rozważyć 500-kę? Jeśli poszukujecie stylowego mieszczucha, to bez dwóch zdań. Nawet z bazowym silnikiem jest to świetny wybór, zapewniający relatywnie dobre osiągi i niskie zużycie paliwa. Można przy tym liczyć na bezawaryjność, gdyż silniki 1.2 są znane ze swojej wytrzymałości.

Zalety:
  • wciąż świeża stylistyka
  • ciekawa konfiguracja wersji Anniversario
  • łatwość manewrowania
  • prosty i sprawdzony silnik

Wady:
  • specyficzna pozycja za kierownicą
  • pewne wpadki ergonomiczne
  • nie ma już ani jednej sztuki dostępnej w sprzedaży

Podsumowanie

500-ka stała się już niemal stałym elementem zarówno włoskich jak i polskich ulic. Choć stuknęła jej „dziesiątka” na karku, to jednak wciąż robi równie dobre wrażenie jak w momencie premiery. Czy jest warta uwagi? Bez dwóch zdań.

 

 

 

Dane techniczne
Dane techniczne producentaFiat 500 1.2 Anniversario
Silnikbenzynowy, R4, 8 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk wielopunktowy
Pojemność1242 cm³
Moc maksymalna51 kW (69 KM) przy 5 500 obr/min
Maks. moment obrotowy102 Nm przy 3 000 obr/min
Skrzynia biegówmanualna, 5-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe/bębnowe
Opony185/55R15
Bagażnik / po złożeniu siedzeń185/520 l
Zbiornik paliwa35 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc3/4
Wymiary (dł./szer./wys.)3571/1627/1488 mm
Rozstaw osi2300 mm
Masa własna /ładowność865/405 kg
Masa przyczepy / z hamulcem400/800 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie6,2/4,2/4,9
Emisja CO2115 g/km
Prędkość maksymalna160 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h12,9 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądowewg wskazań komputera
Cena wersji podstawowej(1.2 Pop) 44 900 zł
Cena wersji testowejbd zł
Cena egz. testowegobd zł