Test

Mazda 6 Hatchback 2.2 MZR-CD Sport

Sztuka kompromisu

Na dystansie:
945 km

Mazda 6 pojawiła się na rynku cztery lata temu. W zeszłym roku zaliczyła mały lifting, dzięki czemu właściwie się nie starzeje. Jest piękna i dlatego Europejczycy darzą ją sympatią. Niezawodna, a więc jest też miejsce na szacunek i zaufanie. Producent mówi, że to samochód rodzinny o sportowym charakterze.

Do testu otrzymaliśmy topową wersję oznaczoną (jakżeby inaczej) jako Sport. Tym razem, dla odmiany – po sedanie oraz kombi – z nadwoziem liftback, które Japończycy uparcie nazywają jednak hatchbackiem. Tak czy inaczej, samochód ma pięcioro drzwi, biały perłowy lakier, 18-calowe felgi, przyciemnione szyby i wygląda cudnie. Oczywiście poza nienaganną prezencją posiada również inne walory. Ale o tym później…

Inteligentny kluczyk…
…lub jak kto woli – dostęp bezkluczykowy – to bardzo praktyczne udogodnienie, oferowane często przez coraz większą liczbę producentów samochodów. Żadnego szukania pilota „po kieszeniach”, wystarczy pociągnąć za klamkę drzwi i gotowe. W przypadku Mazdy można jednak doszukać się pewnych przejawów oszczędności, ponieważ kluczyk ów swoim zasięgiem obejmuje jedynie przednie drzwi. Z drugiej strony, odgłos towarzyszący ich zamykaniu to charakterystyczne, głębokie basowe dudnięcie, zwiastujące solidność konstrukcji.

Auto oferuje pasażerom z przodu dużą ilość miejsca, fotele są głębokie, świetnie wyprofilowane i charakteryzują się dobrym trzymaniem bocznym. Elektrycznie sterowany fotel kierowcy pozwala zająć wygodną pozycję za poręczną, wielofunkcyjną, skórzaną kierownicą, odrobinę za dużą i zbyt cienką. Z tyłu na kanapie byłoby równie wygodnie, gdyby nie nisko schodząca linia dachu, która osobom powyżej 175 cm wzrostu obniża komfort podróżowania.

Seryjna automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja z systemem poprawy jakości powietrza nie ma wprawdzie osobnych, górnych kratek wentylacyjnych dla drugiego rzędu (jest jedynie standardowy nawiew na stopy), ale w zamian może pochwalić się nienagannymi manierami. Doskonale wyczuwa, kiedy trzeba zmienić tryb pracy, aby utrzymać zadaną temperaturę i nie popełnia głównego grzechu wielu innych układów klimatyzacji, czyli nie ziębi przeciągami.

Jakość materiałów…
…i precyzyjne spasowanie poszczególnych elementów sprawiają jak najbardziej korzystne wrażenie, chociaż w niektórych miejscach widać niekonsekwencję. Tak na przykład „daszek” nad zegarami przed kierowcą jest twardy niczym kamień, natomiast tworzywo przed pasażerem przyjemnie miękkie. Biorąc pod uwagę całokształt, można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nie jest to kwestia oszczędności, a raczej niewytłumaczalne niedopatrzenie lub coś w rodzaju wypadku przy pracy.

Przełączniki, lampki i pokrętła znajdują się dokładnie tam, gdzie należy się ich spodziewać, dlatego sprawdzian z przedmiotu „ergonomia” Mazda zalicza bez kłopotu. Także brzmieniu seryjnego systemu audio BOSE (występuje wraz ze zmieniarką) niewiele można zarzucić, mimo że jest zaledwie 8-głośnikowy. Jego podstawowymi funkcjami da się sterować przyciskami, ulokowanymi na kierownicy.

W tym samym miejscu znajdziemy też przyciski służące do obsługi tempomatu, zestawu Bluetooth oraz komputera pokładowego. Jest on urządzony dość specyficznie, jego wyświetlacz nie znajduje się między zegarami, a na szczycie deski rozdzielczej. Kolejna ciekawostka to dodatkowy przycisk, służący jedynie do wyświetlania zegara.

Jeżeli z kolei chodzi o…
…miejsce dla rzeczy, jakie chcielibyśmy zabrać ze sobą „na pokład”, to mamy tu do czynienia z pewną ciekawostką. Otóż przestrzeń bagażowa liftbacka liczy sobie 510 litrów, a więc nieco mniej niż w przypadku sedana i kombi, których – niespodzianka – bagażniki mają dokładnie po 519 litrów pojemności. Po co więc kupować kombi? No cóż, może chociażby po to, aby móc skorzystać z seryjnych relingów dachowych?

A bezpieczeństwo? Oprócz kompletu poduszek powietrznych, topowa wersja Mazdy 6 może pochwalić się obecnością systemu monitorowania martwych pól. Lampki umieszczone w bezpośrednim sąsiedztwie tzw. słupków A (czyli obok lusterek) informują, gdy w martwym polu widzenia znajdzie się jakiś pojazd. Gdy mimo to kierowca zdecyduje się na manewr i włączy kierunkowskaz, lampka zacznie pulsować, a wyraźny sygnał dźwiękowy ostrzeże o niebezpieczeństwie kolizji. Co ciekawe, układ nie ma kamer czy sensorów, umieszczonych w obudowach lusterek. Do swojego działania wykorzystuje dodatkowe czujniki radarowe, zamontowane pod powierzchnią tylnego zderzaka.

Pod maską…
…której nie podtrzymują amortyzatory, a jedynie prosty, metalowy wspornik (typowa rzecz w japońskich autach) ukryto silnik wysokoprężny o pojemności 2.2 litra i mocy 180 KM, bez wibracji, choć niekiedy dość donośnie współpracujący z sześciobiegową skrzynią manualną. Jest prawidłowo zestopniowana, a do tego poszczególne przełożenia „wchodzą” lekko i przyjemnie, z krótkimi skokami lewarka.

Po zatankowaniu do pełna wozimy ze sobą 64 litry paliwa (taką właśnie pojemność ma zbiornik), które w zależności od sposobu jazdy mogą wystarczyć nawet na sporo ponad 1000 km. Dzieje się tak dlatego, że zapotrzebowanie na olej napędowy jest wyjątkowo niskie, choć mimo wszystko przeciętnie o 1,5 litra większe od wskazań podawanych przez komputer pokładowy i producenta. Tak czy owak, wskazówka poziomu paliwa opada bardzo wolno.

Udało się też znacznie ograniczyć charakterystyczną dla diesli przypadłość, polegającą na wątpliwej przyjemności wprowadzania silnika na wysokie obroty przy ruszaniu z miejsca (w przeciwnym wypadku motor gaśnie). Tu startować można niemal tak swobodnie jak w „benzyniakach”, a problem turbodziury właściwie nie istnieje. Brawo!

Od pewnego czasu…
…Mazdy są autami przeznaczonymi dla kierowców, preferujących aktywną jazdę. Nie w aż takim stopniu jak Hondy, ale i tak stabilność nadwozia 6-tki, precyzja prowadzenia i szybkość reakcji na polecenia wydawane kierownicą są wysokiej próby.

Wielowahaczowe zawieszenie jest dość sprężyste, ale niewiele traci na komforcie resorowania. Jeżeli już, to bardziej narzekać można na sytuacje, w których za sprawą 18-calowych felg koła „dobijają” na niektórych nierównościach. Siła wspomagania precyzyjnego układu kierowniczego jest oczywiście zależna od prędkości jazdy (przekładnię wspomaga bezszczotkowy silnik elektryczny o wysokiej wydajności).

Testowany wariant nie jest tani – kosztuje 132 300 zł. Pozostałe wersje są znacznie bardziej przystępne cenowo, ale jeżeli tylko możemy dopłacić, to z pewnością warto, aby móc cieszyć się wyraźnie lepszym wyposażeniem. W cenę nie wliczono tylko lakieru metalizowanego (bądź perłowego) za 2000 zł oraz skórzanej tapicerki (5000 zł).

W standardzie otrzymujemy elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele, zestaw audio BOSE, tempomat, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, dwustrefową klimatyzację, biksenonowe reflektory, czujnik deszczu i zmierzchu, elektrycznie regulowane i składane lusterka zewnętrzne. Automatyczna skrzynia biegów nie jest dostępna, co niektórych skłoni zapewne do wizyty w salonach konkurencyjnych marek także z tego powodu, że braki w opcjonalnym wyposażeniu dodatkowym to generalnie znak rozpoznawczy tego auta, typowy zresztą dla wszystkich „Japończyków”.

„Szóstka” pokazuje, że…
…Mazda nie rzuca słów na wiatr. Jest sportowo i wygodnie zarazem. Co to oznacza w praktyce? Jak nietrudno się domyślić – kompromis. Sportu jest tylko tyle, aby wciąż było wygodnie, a wygody z kolei nie aż tak znowu tyle, aby było w pełni sportowo. Nie jest to więc miękko resorujący Volkswagen Passat, ale też nie jest to auta tak zwinne i zwarte jak np. Alfa Romeo 159. Tak czy inaczej, trzeba przyznać, że trudna sztuka optymalnego zestrojenia układu jezdnego udała się konstruktorom znakomicie. A poza tym, produkowana w Japonii Mazda budzi zaufanie. Mimo kilku niedociągnięć i niedopatrzeń, posiada to „coś”, utwierdzające użytkownika w przekonaniu, że ma do czynienia z produktem nie tylko solidnym, ale również – a może przede wszystkim – długowiecznym.

Plusy:
+ oszczędny i zarazem mocny diesel bez turbodziury
+ dobra skrzynia biegów
+ dopracowany układ jezdny
+ przestronne wnętrze
+ atrakcyjny wygląd zewnętrzny
+ przewidywany niski spadek wartości

Minusy:
– braki w opcjonalnym wyposażeniu dodatkowym
– stosunkowo wysoka cena

Podsumowanie:
Zdaniem producenta, Mazda 6 jest rodzinnym autem o sportowym charakterze. Wersja Sport pokazuje wyraźnie, że tak właśnie jest.

Dyskusja

komentarzy

Dane techniczne
Dane techniczne producentaMazda 6 Hatchback 2.2 MZR-CD Sport
Silnikturbodiesel, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni Common Rail
Pojemność2183 cm³
Moc maksymalna180 KM @ 3500 obr./min.
Maks. moment obrotowy400 Nm @ 1800 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódpodwójne wahacze poprzeczne
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony225/45 R18
Bagażnik / po złożeniu siedzeń510/1702 l
Zbiornik paliwa64 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4755/1795/1440 mm
Rozstaw osi2765 mm
Masa własna /ładowność1570/540 kg
Masa przyczepy / z hamulcem550/1600 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie6,9/4,5/5,4 (test: 7,7/6,3/7,0)
Emisja CO2142 g/km
Prędkość maksymalna218 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h8,7 s
Gwarancja mechaniczna3 lata lub 100 tys. km
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 20 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej1.8 Comfort: 88 300 zł
Cena wersji testowej132 300 zł
Cena egz. testowego139 300 zł