Test

W mieście sprawdza się dobrze, ale tylko tam. W teście Skoda Fabia 1.0 MPI

Skoda Fabia 1.0 MPI Style

Na dystansie:
400 km

Czy zmodernizowana Skoda Fabia z litrowym silnikiem o mocy 75 KM może konkurować w coraz ciaśniejszym i bardziej dopracowanym segmencie B?

Zeszłoroczny lifting Fabii nie zmienił wiele. Samochód dostał nieco nowszy przód oraz trochę więcej wyposażenia. Z oferty wypadły za to diesle. Jednak mało kto kupuje taki samochód z silnikiem wysokoprężnym. Sądzę, że niewielkim odsetkiem cieszą się też samochody z najsłabszym, 60-konnym silnikiem. Jest on dostępny tylko w bazowej wersji Active. Tymczasem zarówno w Ambition, jak i Style bazową jednostką jest niedoładowana „trzycylindrówka” o mocy 75 KM, która bardzo dobrze sprawdza się w Citigo. Ale czy taki silnik ma sens w Fabii?

Drogo, bo „na wypasie”

Zacznijmy od analizy cen Fabii. 1.0 MPI o mocy 75 KM najtańsze będzie w odmianie Ambition – wtedy kosztuje minimum 49 300 zł. Jeśli chcemy wybrać, tak jak w testowym egzemplarzu, wersję Style, trzeba liczyć się z wydatkiem 55 600 zł. Nie jest to okazja roku, ale faktem jest, że Fabia Style ma w wyposażeniu ogranicznik prędkości, radio Swing z Bluetooth, skórzaną kierownicę wielofunkcyjną, światła przeciwmgielne, klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu, elektrycznie sterowane szyby z przodu, fotele z przodu regulowane na wysokość, a także piętnastocalowe alufelgi i „wszystko w kolorze” (lusterka, klamki itd.). Nasz egzemplarz „wywindowano” do wysokich, jak na ten segment 69 250 zł. Wśród wyposażenia pojawiła się m. in. nawigacja z kamerą cofania (1 550 zł), dostęp bezkluczykowy (950 zł), asystent martwego pola ze wspomaganiem wyjazdu z miejsca parkingowego (1 600 zł), czujniki parkowania z przodu i z tyłu (1 300 zł), funkcja SmartLink+, pozwalająca na podłączenie smartfona przez Android Auto czy Apple CarPlay (1 050 zł), a także felgi 16″ (1 550 zł), czy asystent zmierzchu, deszczu i świateł drogowych (1 450 zł). Część tych rzeczy w samochodzie typowo miejskim możemy sobie całkowicie odpuścić, a przez do zbić cenę do bardziej sensownej kwoty. Tylko czy wciąż warto spojrzeć na Fabię?

Dla dwójki

Jeśli podróżujecie sporadycznie w więcej niż dwie osoby, możecie czeskiej propozycji nie skreślać. Z tyłu jest bowiem niewiele miejsca na nogi, a w kanapę dość mocno się „wpada” i trudno potem wysiąść. Mimo dwóch par drzwi, korzystanie z drugiego rzędu siedzeń nie należy więc do najprostszych. Jeśli kogoś raz na jakiś czas podwozicie, albo macie psa, który jeździ z tyłu – Fabia będzie świetna. Z kolei problemem nie powinny być duże zakupy. Bagażnik w Skodzie jest naprawdę duży. Mimo testowania wersji z opcjonalnym kołem zapasowym miejsca było w nim sporo. Producent deklaruje 330 litrów i raczej nie jest to tym razem czcza przechwałka. Kufer subiektywnie jest większy niż w schodzącym Clio, nowej Fieście i podobny do tego w Hyundaiu i20. Do tego oczywiście mamy składane oparcie kanapy, choć po jego złożeniu nie otrzymamy płaskiej podłogi – jest za to 1 150 litrów pojemności.

Z przodu Fabia jest wystarczająco przestronna, żeby sobie dwie osoby w niej nie przeszkadzały. Jak dla mnie podłokietnik mógłby mieć regulację, ale mimo tego udało mi się dość szybko znaleźć optymalną pozycję za kierownicą. Fotele, jak na miejski samochód są ok. Fiesta, czy i20 mają lepsze, ale Skoda ma wystarczająco dobre na codzienne turlanie się po zatłoczonych metropoliach, nawet uwzględniając „siedzenie w korkach”. Tradycyjnie też dla Skody, nie sposób się „zgubić” we wnętrzu – rozplanowane jest w sposób nudny, ale „koszmarnie” przewidywalny. Wystarczy chwila, żeby mieć wiedzę, co gdzie jest w tym miejskim hatchbacku. A ze względu na wersję jest całkiem sporo, łącznie z dwoma gniazdami USB dla pasażerów z tyłu (i jeszcze jedno z przodu). Więcej zastrzeżeń można mieć do materiałów użytych do wykończenia. Choć akurat w tym segmencie to norma, to Fabia ze swoimi połaciami twardych jak skała tworzyw sztucznych nie robi dobrego wrażenia. Na szczęście odbiór można poprawić kolorowymi dekorami na desce rozdzielczej i dwukolorową tapicerką. Udało się też wygospodarować kilka skrawków materiału na obszycie podłokietników w drzwiach – u konkurencji ta sztuka nie zawsze się udaje.

Uzbrój się w cierpliwość, albo zostań w mieście

Litrowa jednostka, która napędza Fabię, ma trzy cylindry i 75 KM, dysponując przy tym 95 Nm momentu obrotowego. Sama Skoda, bez kierowcy, waży 1 074 kg wg dowodu rejestracyjnego. A to oznacza, że wcale nie jest bardzo lekka. Przekłada się to oczywiście na osiągi i sposób jazdy. Skodą płynnie można jechać już trzymając się „2” na obrotomierzu, jednak jeśli chcemy uzyskać jakąkolwiek dynamikę, lepiej jest podwoić tą wartość. Wtedy co prawda będzie dobiegać do waszych uszu wspaniałe brzmienie trzycylindrowego silnika – tak, Fabia terkocze okrutnie na wysokich obrotach. Przy spokojniejszej jeździe jest dużo przyjemniej, jeśli chodzi o akustykę, ale dynamika kończy się w okolicach 60 – 70 km/h. Czyli w sam raz na jazdę po mieście. Dobrze, że pięciobiegowa skrzynia manualna pracuje dość lekko i precyzyjnie, bo sporo będziecie z niej korzystać. Jeśli zamierzacie wybierać się w trasę, to pamiętajcie o tym. No i o hałasie. I o dokładnym planowaniu każdego wyprzedzania. No i o zużyciu paliwa.

Z kronikarskiego obowiązku pomierzyliśmy Skodę również przy prędkościach autostradowych. Ale dla nikogo nie było to bardzo miłe doświadczenie. Samochód wyraźnie nie ma ochoty jechać tak szybko (jazda przestaje mieć sens powyżej 120 km/h), w środku jest dość głośno, a obroty przy 140 km/h przekraczają sporo 4 000 obr/min, co skutkuje spalaniem powyżej 9 l/100 km. Dużo lepiej Fabia czuje się właśnie w mieście. Tutaj trzeba nie mieć serca dla jednostki MPI, stać cały dzień w korkach, albo po prostu jeździć na odcinkach 1 km, żeby osiągnąć wyniki większe niż 7,5 – 8 l /100 km, bo nawet poruszanie się po Warszawie w godzinach szczytu kończyło się wynikami między 6,8 a 7,3 l/100 km. Myślę, że z odrobiną samozaparcia można się Fabią zamknąć w miejskim zużyciu paliwa poniżej 6 litrów na każde 100 km.

Zużycie paliwa:Skoda Fabia 1.0 MPI
przy 100 km/h:5,7 l/100 km
przy 120 km/h: 6,6 l/100 km
przy 140 km/h:9,2 l/100 km
w mieście:6,8 l/100 km

Trochę sztywno, ale pewnie

Odpuśćcie sobie zamawianie felg 16″, chyba, że mieszkacie w miejscu, gdzie drogi są naprawdę równe. Niestety niższy profil opony i duże koło wyraźnie czuć podczas poprzecznych nierówności, przejeżdżania po studzienkach, czy przez tory tramwajowe. Jeśli to pominąć, to Fabia prowadzi się nie najgorzej. Oczywiście, jest to przepaść do Fiesty, nie podchodzi nawet do Hyundaia i20, który jeździ zaskakująco dobrze, ale nie jest przy tym tak „maślana” jak np. Clio, czy Citroen C3. Zachowuje przy tym sporą dozę neutralności, jeśli oczywiście nie będziemy próbowali przegiąć, bo wtedy radośnie do gry włączy się ESP tuż po tym jak samochód uzna, że nie ma co skręcać za mocno i pojedzie na zewnątrz łuku. Układ kierowniczy pracuje bardzo lekko, ale jest za to dość precyzyjny i pozwala dość dobrze wyczuć samochód podczas jazdy. Z kolei przy niższych prędkościach czeski „mieszczuch” powoduje wyraźne wrażenie zwinności. Skręca lekko i łatwo, pozwalając na zręczne manewrowanie. A przy zamówionych do naszej niebieskiej Skody „wspomagaczach” jest to naprawdę proste. Do tego mamy skuteczne hamulce, garść asystentów (niezbyt tania ta garść, ale asystent martwego pola czy wspomaganie wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego potrafią się przydać w samochodzie o tym przeznaczeniu), nienajgorszą widoczność, a więc w efekcie całkiem udany samochód w swojej kategorii.

Zalety:
  • niskie zużycie paliwa w mieście i przy delikatnej jeździe
  • jest zwrotna i zwinna
  • spory bagażnik
  • świetna ergonomia wnętrza
  • możliwość bogatego doposażenia samochodu

Wady:
  • ciasno z tyłu
  • dynamika będzie wystarczająca tylko dla bardzo spokojnych klientów
  • twarde plastiki we wnętrzu
  • wysoka cena po doposażeniu

Podsumowanie

Nie najgorzej z tą Fabią. Po liftingu nie zmieniła się zbytnio, ale wciąż ma kilka sensownych argumentów. Jeśli o mnie chodzi, w życiu nie zdecydowałbym się na silnik MPI, ale jeśli ktoś turla się wyłącznie po mieście, będzie zadowolony z zużycia paliwa. Fabia przekonuje też „miejską zwinnością” i sporym bagażnikiem. Niestety, na tylnej kanapie jest mocno przeciętnie komfortowa, a ilość czarnych i twardych plastików nie nastraja pozytywnie. Ale jak się pokombinuje z konfiguracją, to i cenowo może wyjść przyzwoicie.

Dyskusja

komentarzy

Dane techniczne
Dane techniczne producentaSkoda Fabia 1.0 MPI Style
Silnikbenz., R3, 12 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk wielopunktowy
Pojemność999 cm³
Moc maksymalna55 kW (75 KM) przy 6 200 obr/min.
Maks. moment obrotowy95 Nm przy 3 000 - 4 000 obr/min
Skrzynia biegówmanualna pięciobiegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętne
Hamulcetarczowe went./bębnowe
Bagażnik / po złożeniu siedzeń330/1150 l
Zbiornik paliwa45 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)3997/1732/1482 mm
Rozstaw osi2470 mm
Masa własna /ładowność1074 kg
Masa przyczepy / z hamulcem540/800 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie6,0/4,3/4,9
Emisja CO2111 g/km
Prędkość maksymalna168 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h14,9 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądoweCo 30 tys. lub co 2 lata
Cena wersji podstawowej(1.0 60 KM Active) 44 300 zł zł
Cena wersji testowej55 600 zł
Cena egz. testowego69 250 zł