Test

Toyota Avensis Wagon 2.0 Multidrive S Prestige FL

Ulepszony średniak

Na dystansie:
788 km

Flagowa Toyota klasy średniej została niedawno poddana niewielkiej modernizacji. Zmiany objęły wnętrze, zderzaki, światła, pokrywę silnika i błotniki, a także sposób zestrojenia układu jezdnego oraz kierowniczego. Paleta układów napędowych pozostała natomiast taka sama.

Wybrać można jeden z sześciu silników, bowiem Avensis dostępny jest z trzema wolnossącymi jednostkami benzynowymi (1.6 132 KM, 1.8 147 KM i 2.0 152 KM) oraz trzema turbodieslami (2.0 126 KM i 2.2 w wariancie 150 KM lub 177 KM). Test redakcyjny objął egzemplarz z nadwoziem kombi i najsilniejszym w gamie, dwulitrowym „benzyniakiem” współpracującym z automatyczną skrzynią biegów Multidrive S.

Mamy tu do czynienia z…
…dobrze już znaną skrzynią bezstopniową, do której Toyota ma wyraźną słabość, być może ze względu na fakt powszechnego zastosowania tego typu przekładni w swoich modelach z napędem hybrydowym. Jest to w każdym razie konstrukcja specyficzna, bo pozbawiona przekładni hydrokinetycznej. Pracuje w sposób ciągły, bez przerw w przekazywaniu napędu i bez jakichkolwiek szarpnięć – jak na przekładnię bezstopniową przystało – ale z drugiej strony wraz z nabieraniem prędkości potrafi irytować jednostajnie narastającym odgłosem silnika utrzymywanego wciąż na tych samych obrotach. Z tego powodu podczas dynamicznej jazdy w kabinie bywa subiektywnie głośniej niż u konkurentów ze skrzyniami dwusprzęgłowymi oraz automatycznymi o klasycznej budowie.

Reakcja na gaz jest szybka, jedynie brutalne ruszenie z miejsca nie wchodzi w grę, bo po zdecydowanym wciśnięciu pedału przyspieszenia Avensis pierwsze metry pokonuje jakby w zwolnionym tempie (być może po to, aby uchronić mechanizmy skrzyni przed przeciążeniem). To jednak zdarza się także lepszym, a po pewnym czasie przestaje w ogóle przeszkadzać. Swoją drogą ciekawe, dlaczego z silnikami benzynowymi nie możną łączyć klasycznego „automatu” 6-biegowego, stosowanego w wysokoprężnej odmianie o mocy 150 KM. Miło byłoby mieć wybór na zasadzie „automatyczna skrzynia stopniowa lub bezstopniowa”, jednak na razie nie jest on w ogóle możliwy, choć zapewne jak najbardziej wykonalny z czysto technicznego punktu widzenia.

Jeżeli zatem zależy nam na kombinacji typu „benzyna + automat”, to nie ma innego wyjścia – trzeba decydować się właśnie na bezstopniową skrzynię Multidrive S. Dopłata wynosi 5000 zł, co nie wydaje się akurat kwotą wybitnie wygórowaną. Dwulitrowy, 152-konny silnik z serii Valvematic nie jest przesadnie paliwożerny. Jeżdżąc po mieście zmieścimy się w 12 l/100 km, a w trasie, przy odrobinie samozaparcia, można zredukować ten wynik o dobre 5 litrów.

Pokusa mocniejszego…
…wciskania pedału gazu i częstego wyprzedzania wolniej poruszających się pojazdów nie pojawia się zbyt często (mimo niezłych osiągów) z uwagi na wspomniany wyżej, specyficzny sposób pracy skrzyni biegów. Zachwytu nie wzbudza także sposób pokonywania nierówności, ponieważ zawieszenie zostało zestrojone zdecydowanie sztywno. Niezbyt licuje to z rodzinnym charakterem samochodu i z pewnością znajdzie się spora grupa osób, którym fakt ten nie przypadnie do gustu. Wydaje się, że przed liftingiem i zwłaszcza na ogumieniu o wyższym profilu było pod tym względem lepiej.

Wyjątkowo zaskoczeni mogą być zwłaszcza kierowcy Avensisów poprzedniej generacji. Auto podczas dynamicznej jazdy niemal nie przechyla się na boki i pozostawia spore rezerwy bezpieczeństwa. Ruchy nadwozia są natychmiast wygaszane, samochód zachowuje się na tyle przewidywalnie, że na suchej nawierzchni układ stabilizacji toru jazdy nie ma właściwie nic do roboty. Jest też całkiem zwinny, za sprawą precyzyjniej niż poprzednio działającego układu kierowniczego (właściciele modelu poprzedniej generacji mogli tylko o takim pomarzyć). Poprawie stabilności sprzyjają także opony o szerokości 225 mm i profilu 45 wraz z felgami o średnicy 18 cali, choć na dziurawych drogach trzeba nieustannie na nie bardzo uważać.

O kabinie…
…zmodernizowanego Avensisa trudno powiedzieć coś odkrywczego, ponieważ pod względem zarówno przestronności jak i jakości wykonania wnętrze nie pozostawia wiele do życzenia i plasuje się w czołówce segmentu. Zmieniło się tu niewiele. Na pierwszy rzut oka trudno to zauważyć, ale zestaw zegarów sprawia wrażenie bardziej czytelnego, być może dlatego, że podświetlany jest teraz na biało. W konsoli centralnej pojawił się z kolei nowy, bardziej funkcjonalny multimedialny „kombajn” z nawigacją. Producent twierdzi, że zastosowano tworzywa wyższej próby niż poprzednio (choć czasem wciąż twarde) nawet w miejscach, do których na co dzień nie zaglądamy. Ciężko to jednoznacznie zweryfikować, niemniej jednak dokładności spasowania poszczególnych elementów niewiele można zarzucić.

Dodatkowo w przypadku testowanego egzemplarza jasna, skórzana tapicerka powodowała wrażenie przebywania w samochodzie plasującym się o klasę wyżej, tym bardziej, że przednie fotele oraz kolumna kierownicza były sterowane elektrycznie. Szkoda jedynie, że zapomniano o odrębnych nawiewach powietrza dla pasażerów zajmujących miejsce z tyłu. Duży bagażnik (543 l) da się powiększyć do 1610 l, a gdy trzeba przewieźć długie przedmioty, można skorzystać z otworu w oparciu. Pomocne okazują się również szyny i uchwyty do mocowania różnego rodzaju pakunków, na uznanie zasługuje ponadto wysoka ładowność (585 kg).

Cena…
…testowanej wersji nie jest zachęcająca (129 900 zł), choć trzeba przyznać, że dostajemy za nią relatywnie sporo. Oprócz automatycznej skrzyni biegów standard obejmuje tapicerkę ze skóry, podgrzewane przednie fotele i kolumnę kierownicy regulowane elektrycznie wraz z pamięcią ustawień, dwustrefową klimatyzację, tempomat, czujnik deszczu i zmierzchu, pełną „elektrykę” szyb i lusterek, 11-głośnikowy zestaw audio, nawigację, kamerę cofania, przyciemniane tylne szyby, szklany dach panoramiczny, adaptacyjne lampy biksenonowe wraz z oświetleniem dziennym LED, elektrochromatyczne lusterko wewnętrzne, system „inteligentnego kluczyka”, podgrzewanie wycieraczek przedniej szyby, czujniki cofania, relingi dachowe, 18-calowe felgi aluminiowe, elektryczny hamulec postojowy, komplet poduszek powietrznych oraz system kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy.

Lakier metalizowany kosztuje dodatkowo 2300 zł. Co ciekawe, perłowego brak w ofercie, podobnie zresztą jak jakichkolwiek innych opcji poza czujnikami parkowania w przednim zderzaku (2900 zł) oraz akcesoryjnym pakietem dodatkowych chromów, progów i spojlerów (1750 zł). Szkoda, że pod tym względem nic się nie zmienia, gdyż Toyota w dalszym ciągu nie pozwala klientowi „uszyć auta na miarę” w takim stopniu jak konkurencja z Europy w postaci Opla czy choćby Volkswagena. Przykładów nie trzeba szukać długo, bo np. system ochrony przedzderzeniowej z radarem i asystentem utrzymywania pasa ruchu do Avensisa można zamówić wyłącznie w przypadku dieslowskiej wersji 2.2 D-CAT 150 ze skrzynią automatyczną (koszt takiej opcji wynosi 7000 zł). Kolejna ciekawostka to podstawowa wersja Luna, która wykazuje zadziwiająco duże jak na ten segment braki w wyposażeniu – nie ma np. nie tylko tempomatu czy automatycznej klimatyzacji, ale także elektrycznej regulacji szyb tylnych czy choćby świateł przeciwmgielnych, nie wspominając już o kierownicy obszytej skórą.

Zmodernizowany Avensis…
…nie zaskakuje, bo też najzwyczajniej w świecie nie ma czym. To model, który już wcześniej dał się poznać jako solidny, całkiem wygodny i dość elegancki samochód klasy średniej. Nic jednak ponadto lub – jak kto woli – nie wyróżnia się niczym szczególnym, chociaż nie ma też większych wad. Z jednej strony wybitnie ewolucyjny lifting wyszedł mu na dobre, ale jego mocne strony nie są na tyle mocne, aby mógł stać się liderem w swojej klasie. Nie resoruje tak komfortowo jak Citroen C5, nie prowadzi się tak dobrze jak Ford Mondeo, nie wygląda tak rasowo jak Honda Accord, wreszcie nie może być tak bogato wyposażony jak Opel Insignia czy Volkswagen Passat. Z drugiej strony z kolei, owa przeciętność ma szansę przyciągnąć do salonów więcej klientów niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Nie bez znaczenia może być ponadto spodziewana niska awaryjność tego samochodu – w końcu ponad 60% ogółu Toyot sprzedanych w ciągu ostatnich 20 lat wciąż porusza się po drogach o własnych siłach.

Plusy:
+ dobre właściwości jezdne
+ oszczędny silnik
+ bogate wyposażenie seryjne
+ dopracowana konstrukcja

Minusy:
– przeciętny komfort resorowania
– skromne wyposażenie opcjonalne

Podsumowanie:
Zmodernizowany Avensis to typowy średniak. Tylko tyle lub aż tyle.

Dyskusja

komentarzy

Dane techniczne
Dane techniczne producentaToyota Avensis Wagon 2.0 Multidrive S Prestige FL
Silnikbenzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk wielopunktowy
Pojemność1986 cm³
Moc maksymalna152 KM przy 6200 obr./min.
Maks. moment obrotowy196 Nm @ 4000 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, bezstopniowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony225/45 R18
Bagażnik / po złożeniu siedzeń543/1610 l
Zbiornik paliwa60 l
Typ nadwoziakombi
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4780/1810/1480 mm
Rozstaw osi2700 mm
Masa własna /ładowność1465/585 kg
Masa przyczepy / z hamulcem550/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie9,2/5,8/7,0 (test: 11,8/7,2/9,1)
Emisja CO2161 g/km
Prędkość maksymalna200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h10,3 s
Gwarancja mechaniczna3 lata lub 100 tys. km
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 30 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej1.6 Valvematic Luna: 86 900 zł
Cena wersji testowej129 900 zł
Cena egz. testowego133 900 zł