Test

Volkswagen Jetta 2.0 TDI Highline

Aspiracje do klasy wyższej

Na dystansie:
1038 km

Złośliwi twierdzą, że Volkswagena Jettę kupują Ci, których nie stać na Passata. Czy różnica w cenie, wynosząca kilkanaście tysięcy złotych, to jedyny argument przemawiający za tym sedanem? Bynajmniej. W teście najpopularniejsza odmiana Jetty z silnikiem 2.0 TDI.

Patrząc na elegancką linię, mierzącej 464 cm limuzyny, trudno uwierzyć, że auto należy do segmentu kompaktowych sedanów, których długość nadwozia w większości przypadków ledwo przekracza 4,5 metra. Volkswagen Jetta, bo o nim mowa, już na pierwszy rzut oka ma aspiracje do klasy wyższej i przypodobania się klientom szukającym samochodu klasy średniej. Co prawda w kwestii długości karoserii do Passata mu jeszcze brakuje (nieco ponad 12 cm), ale trzeba przyznać, że na pewno nie wygląda jak kompakt z doczepionym na siłę bagażnikiem.

Linie nadwozia Jetty są ostre, przednie reflektory i zderzak agresywnie skrojone, a dach mocno opadający. Trzecia bryła bardzo zgrabnie komponuje się z całością, a pas tylny przywodzi na myśl… Audi A4. Ten styl naprawdę może się podobać, a jeśli dodamy do tego czarny lakier, chromowane wykończenia wersji Highline i opcjonalne 17-calowe felgi Salamanca (2850 zł w pakiecie ze sportowym zawieszeniem i przyciemnianymi szybami), stwierdzimy, że mamy do czynienia z jednym z ładniejszych i najbardziej eleganckich sedanów na rynku.

Korzystająca z przedłużonej płyty Golfa…
…Jetta oferuje bardzo dobry komfort podróżowania. Wnętrze jest przestronne i wygodne, zarówno na przednich fotelach jak i tylnej kanapie, a rozstaw osi zwiększony w stosunku do hatchbacka o 73 mm zaowocował większą przestrzenią na nogi pasażerów drugiego rzędu. Standardowa szerokość wnętrza powoduje jednak, że najwygodniej będzie tam dwóm pasażerom. Na szczęście opadająca linia dachu nie powoduje zbytniego ograniczenia miejsca nad ich głowami.

Z przodu także nie będzie większych trudności ze znalezieniem dobrej pozycji za kierownicą (regulowanej w dwóch płaszczyznach), aczkolwiek nie wiadomo dlaczego, wygodne pokrętło do regulacji pochylenia oparcia zastąpiła działająca skokowo dźwignia. Do pełni szczęścia brakuje podłokietnika, za który mogłaby z powodzeniem służyć klapka schowka na tunelu środkowym, gdyby tylko była wysuwana i regulowana.

Po zajęciu miejsca w wygodnym i dobrze wyprofilowanym fotelu (jasna tapicerka to bezpłatna opcja), rzut oka na kokpit Volkswagena. Jest typowy dla marki – zaprojektowany prosto, bez polotu, ale wyjątkowo czytelnie i funkcjonalnie. Dla jednych to zaleta, dla drugich wada, niemniej jednak każdy wybierze w tej klasie coś pod swój gust – na drugim końcu skali mamy chociażby Forda Focusa i jego „przyciskowe” szaleństwo. Jakość materiałów zastosowanych we wnętrzu Jetty stoi na całkiem przyzwoitym poziomie, ale przeciętny miejscami montaż może nieco dziwić.

Dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja…
…to standard wersji Highline, podobnie jak podstawowe radio CD MP3 z 4 głośnikami. Warto jednak skorzystać z promocyjnego Pakietu „1 990” (to także jego cena – 1990 zł), który będzie zawierać równie prosty w obsłudze (z menu oczywiście w języku polskim – testowy egzemplarz nie posiadał jeszcze tej aktualizacji) system radiowy RCD 510 z 6,5-calowym dotykowym ekranem, zmieniarką na 6 płyt CD oraz z bardzo przyzwoicie grającymi ośmioma głośnikami. Za 5240 zł można rozbudować system o nawigację satelitarną RNS 510 lub za 820 zł nieco uboższą odmianę RNS 310.

W skład wspomnianego pakietu wchodzą także czujniki parkowania z przodu i z tyłu wraz z wizualizacją otoczenia na ekranie (jak to w sedanach bywa widoczność do tyłu jest przeciętna), rozbudowany komputer pokładowy, instalacja telefoniczna, spryskiwacze reflektorów oraz podgrzewane przednie fotele.

Bez wątpienia największą zaletą nadwozia sedan jest pojemny bagażnik. Ten w Jettcie mieści 510 litrów, co jest jednym z najlepszych wyników w klasie – praktycznie zaraz po Skodzie Octavii (jako jedyna w klasie jest liftbackiem, dlatego mieści aż 560 l) i po Renault Fluence (530 l). Pozostali konkurenci mają mniej do zaoferowania – Hyundai Elantra: 485 l, Chevrolet Cruze i Toyota Corolla: po 450 l, Mitsubishi Lancer: 400 l, a Ford Focus zaledwie 372 l. Niestety, dobre wrażenie psują proste i wnikające do wnętrza bagażnika zawiasy, które coraz częściej pojawiają się w sedanach. Szkoda, bo poprzednia generacja Jetty posiadała bardzo sprytne zawiasy teleskopowe.

Paleta silników Jetty…
…obejmuje zarówno jednostki benzynowe (105 do aż 200 KM) oraz wysokoprężne (105 do 140 KM). Pod maskę testowanego egzemplarza trafił najbardziej popularny diesel w koncernie – 2.0 TDI. To znany i lubiany motor, będący bardzo dobrym kompromisem w kwestii osiągów i zużycia paliwa, a od czasów wprowadzenia bezpośredniego wtrysku Common Rail, może pochwalić się także przyzwoitą kulturą pracy.

140 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego – to wystarczające parametry, by ważącemu nieco ponad 1,3 tony Volkswagenowi zagwarantować przyzwoite osiągi. Jetta już poniżej 2000 obrotów łapie oddech i jest wystarczająco dynamiczna także w wysokim zakresie obrotów. Dużo przyjemności dostarcza także manualna, 6-biegowa skrzynia. Drogi prowadzenia drążka są krótkie, lewarek o kulistym kształcie prowadzi się bardzo pewnie i lekko i tak naprawdę tylko zagorzałemu miłośnikowi skrzyń automatycznych można polecić dwusprzęgłową skrzynię DSG (dopłata 7400 zł).

2-litrowy turbodiesel, odpowiednio traktowany, potrafi być bardzo oszczędny. W mieście, mimo braku tak modnego ostatnio systemu start/stop, Jetta zadowoliła się 7,4 l/100 km. Zdecydowanie mniej komputer pokładowy pokazuje na trasie – szósty bieg i bardzo prosty w obsłudze seryjny tempomat potrafią obniżyć zużycie do nawet 4,5 l/100 km. Średnia z ponad 1000 km to jak najbardziej akceptowalny wynik na poziomie niecałych 5,7 litra.

Jetta, postawiona na opcjonalnych, 17-calowych alufelgach z oponami 225/45 R17 (w standardzie 205/55 R16), prowadzi się bardzo pewnie, a jej charakter na pewno spodoba się kierowcom lubiącym równe nawierzchnie i szybkie zakręty. Z drugiej strony dostępne w pakiecie z obręczami sportowe zawieszenie (razem 2850 zł) powoduje, że kompaktowy sedan jest trochę zbyt mało komfortowy jak na limuzynę. Poza tym na większych nierównościach wielowahaczowy tył lubi „dobić”. Nie można natomiast nic zarzucić dynamicznie dostrojonemu układowi kierowniczemu o odpowiednio dobranej sile wspomagania.

Volkswagen przyzwyczaił nas już…
…do hierarchii w koncernie i odpowiednio wyższych cen swoich modeli. Czy tak też jest w wypadku Jetty? Niestety tak. Bazowy sedan w odmianie 1.2 TSI 105 KM Trendline Optimum kosztuje 69 480 zł. Trudno mieć zastrzeżenia do wyposażenia standardowego: ESP, ASR, komplet poduszek powietrznych, manualna klimatyzacja, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne, wszystkie szyby sterowane elektrycznie, podgrzewane fotele, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, czy promocyjnie dostępny w pakiecie Optimum system radiowy z dotykowym ekranem, zmieniarką CD MP3 i ośmioma głośnikami.

To bardzo dobre minimum, niedostępne w podstawowych wersjach samochodów konkurencji. Może dlatego ich cena jest znacznie niższa – od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Różnica ta drastycznie maleje, jeśli weźmiemy pod uwagę bogatsze wersje, a przede wszystkim topową Highline, która była najczęściej wybieraną przez polskich klientów odmianą Jetty w zeszłym roku.

Testowany Volkswagen z silnikiem 2.0 TDI 140 KM w najbogatszej wersji to wydatek 94 090 zł. W standardzie dostaniemy m.in.: dwustrefową klimatyzację Climatronic, wielofunkcyjną kierownicę, dźwignię zmiany biegów i hamulca ręcznego pokryte skórą, światła przeciwmgielne z doświetlaniem, sportowe fotele czy czujnik deszczu i 16-calowe alufelgi. Tu pojawia się kolejny atut Jetty w postaci szerokiej palety jednostek napędowych (aczkolwiek do pełni szczęścia przydałby się wariant 2.0 TDI 170 KM) – połowa konkurentów nie dysponuje tak mocnym silnikiem wysokoprężnym, a niektórzy w ogóle go nie mają w swojej ofercie. Nie wspominając już o fakcie, że niektórzy producenci w ogóle nie oferują kompaktowych sedanów – przykładowo Citroen, Kia, Peugeot, czy nawet Opel (Astra dopiero w przygotowaniu).

Plusy:
+ atrakcyjna stylistyka
+ przestronne wnętrze
+ dynamiczny i oszczędny silnik
+ świetna skrzynia biegów
+ bogate wyposażenie podstawowych wersji
+ szeroka paleta jednostek napędowych

Minusy:
– nieco zbyt twarde zawieszenie w pakiecie
– uchybienia w kwestii jakości i funkcjonalności
– stosunkowo wysoka cena

Podsumowanie:
Volkswagen Jetta spełnia niemalże w 100 procentach postawione przed nim zadanie – jest eleganckim, obszernym i dopracowanym technicznie samochodem, który z powodzeniem może służyć za reprezentacyjną limuzynę. Oferuje większość zalet Passata, przy niewiele mniejszym nadwoziu i za znacznie mniejsze pieniądze.

Jak każdy samochód ma swoje wady, ale jeśli zaakceptujemy wyższą niż u konkurentów cenę, Jetta nie powinna nas zawieść. Wybierając Jettę, warto zwrócić uwagę na samochody z pakietem Optimum, oferującym bogatsze wyposażenie za… niższą cenę.

Dyskusja

komentarzy

Dane techniczne
Dane techniczne producentaVolkswagen Jetta 2.0 TDI Highline
Silnikturbodiesel, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni Common Rail
Pojemność1968 cm³
Moc maksymalna140 KM (103 kW) @ 4200 obr./min.
Maks. moment obrotowy320 Nm @ 1750-2500 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony225/45 R17
Bagażnik / po złożeniu siedzeń510 l
Zbiornik paliwa55 l
Typ nadwoziasedan
Liczba drzwi / miejsc4/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4644/1778/1482 mm
Rozstaw osi2651 mm
Masa własna /ładowność1336/604 kg
Masa przyczepy / z hamulcem700/1500 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie6,1/4,1/4,8 (test: 7,4/4,8/5,7)
Emisja CO2126 g/km
Prędkość maksymalna210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,5 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 15 tys. km
Cena wersji podstawowej1.2 TSI Trendline Optimum:
69 480 zł
Cena wersji testowej94 090 zł
Cena egz. testowego107 750 zł