Pierwsze jazdy

Fiat Tipo Hatchback / Fiat Tipo Station Wagon | fot. Maciej Kuchno

Fiat Tipo hatchback oraz Station Wagon – samochód z misją

Fiat ma wyraźnie nakreślony cel – wrócić do czołówki sprzedaży samochodów osobowych w Polsce. Przygotowano w tym celu niezwykłą broń, czyli model Tipo. Sedan został niezwykle ciepło przyjęty przez rynek – teraz czas na nieco praktyczniejsze odmiany hatchback oraz Station Wagon.

Jednej rzeczy nie da się ukryć – Tipo jest hitem. Hitem na miarę dawnych dobrych lat Fiata, kiedy to auta tej marki sprzedawały się w Polsce jak świeże bułeczki. Niemal równo rok temu mieliśmy okazję przetestować po raz pierwszy wersję sedan. Wówczas producent przewidział 1500 egzemplarzy na nasz kraj. Jak zapewne się domyślacie liczba ta była wielkim pudłem, bowiem w zaledwie kilka tygodni wszystkie auta zostały sprzedane, zaś popyt wciąż rósł. Dopiero w trzecim kwartale polski oddział wynegocjował kolejną pulę samochodów, która od razu trafiła do nowych klientów. Łącznie w ubiegłym roku sprzedano blisko 3000 sedanów.

Fiat Tipo Hatchback / Fiat Tipo Station Wagon | fot. Maciej Kuchno

Tym razem Włosi nie popełnią już tego błędu – wraz z debiutem wersji hatchback oraz kombi Polska została uznana za rynek priorytetowy. Nic dziwnego – w ubiegłym roku Fiat w Polsce zanotował 26% wzrost sprzedaży z liczbą nieco ponad 9 200 samochodów dostarczonych do nowych właścicieli. 2017 ma być przełomem – cele są ambitne, gdyż tym razem Fiat Auto Poland celuje w dwukrotny wzrost. Wszystko wskazuje jednak na to, że ich misja może zakończyć się sukcesem. Rynek w naszym kraju jest wyjątkowo specyficzny. Ludzie chcą stosunkowo dużych samochodów w niskiej cenie, z bogatym wyposażeniem na pokładzie. Segment A ma zaledwie kilkuprocentowy udział w rynku. Nieco większy segment B zaś wyraźnie ustąpił miejsca “kompaktom”.

Bez szaleństw

Pojawia się więc pytanie – jaka jest recepta na sukces w Polsce? Odpowiedź jest zaskakująco prosta – dać wiele za niewiele, opakowując to w proporcjonalne i przyjemne dla oka nadwozie, nie będące jednak jednym wielkim stylistycznym szaleństwem. Z tego zadania Fiat wywiązał się na medal. Tipo hatchback mierzy 4398 mm długości, 1792 mm szerokości oraz 1495 mm wysokości. Wersja kombi jest zdecydowanie dłuższa – 4571 mm długości a także nieco wyższa – 1514 mm wysokości. Warto też zwrócić uwagę na rozstaw osi, który jest o 2 mm dłuższy niż w sedanie. Wartości te pozwoliły wygospodarować przestronne wnętrze, w którym nawet cztery wysokie osoby będą czuły się zadziwiająco dobrze. Przy ustawieniu przednich foteli dla kierowcy o wzroście wynoszącym około 185 cm z tyłu zarówno w hatchbacku jak i kombi pozostaje wystarczająco dużo miejsca dla pasażera o identycznej posturze.

Fiat Tipo Hatchback / Fiat Tipo Station Wagon | fot. Maciej Kuchno

Co ciekawe Tipo hatchback oraz Station Wagon nieco wyróżniają się na tle wersji sedan – widać, że postawiono tutaj na mniej “budżetowy” wygląd. Przestylizowano nieco front, dodając nowe soczewkowe światła z wkomponowanymi ledami do jazdy dziennej. Zmienił się także zderzak, posiadający inaczej zarysowane halogeny.

Nowe wersje nadwoziowe dzielą ze sobą tył, z wyjątkowo zgrabnymi światłami, które optycznie poszerzają auto. Klapa bagażnika została poprowadzona jak najniżej celem zmniejszenia progu załadunku – widać to zwłaszcza w wersji kombi. Tipo hatchback może pochwalić się kufrem o pojemności 440 litrów, zaś wersja kombi – 550 litrowym bagażnikiem (w wersji bez koła zapasowego). W “większej” odmianie zastosowano także system Magic Cargo, czyli dość głęboką półkę pod bagażnikiem z klapą blokowaną na specjalnych zaczepach.

Półkę wyżej

Najwięcej różnic zauważymy zasiadając za kierownicą Tipo. Dwie nowe odmiany nadwoziowe zyskały nieco inną deskę rozdzielczą – zrezygnowano z “budki” kryjącej wyświetlacz systemu uConnect, w zamian eksponując nowy, lepszy system inforozrywki korzystający z 7-calowego wyświetlacza (dostępny jest on od wersji Lounge, w Easy za dopłatą). Minimalnie zmieniono plastik, którym wykończono kokpit, zaś konsolę centralną pozbawiono pseudoaluminowych plastików, zastępując je klasycznym czarnym tworzywem. Zmiany te można śmiało uznać za trafione – kokpit prezentuje się znacznie nowocześniej i estetyczniej. Jakościowo nie jest to może górnolotna pozycja, która zachwyci fanów “macania” aczkolwiek całość zmontowano na tyle solidnie, że pod wpływem nacisku nie spotkamy się tutaj ze skrzypieniem.

Fiat Tipo Hatchback / Fiat Tipo Station Wagon | fot. Maciej Kuchno

Nowe wersje Tipo wprowadzają także znacznie bogatsze wyposażenie – na liście opcji nie zabraknie takich pozycji jak chociażby aktywny tempomat (niedostępny w sedanie), kamera cofania czy szereg asystentów wspomagających kierowcę.

Prosty i przyjmeny

Fiat Tipo nie należy do samochodów, które korzystają z najbardziej zaawansowanych rozwiązań w kwestii układów jezdnych. Z przodu zastosowano tutaj kolumny McPhersona, z tyłu zaś obecna jest nieśmiertelna belka skrętna. Zestaw ten został zestrojony pod kątem wysokiego komfortu, co jednak nie oznacza, że Tipo zachowuje się niczym łódeczka na sztormie. Samochód ten dość dzielnie radzi sobie w zakrętach i nie zaskakuje kierowcy nerwowym zachowaniem. Układ kierowniczy ma o około 10% krótsze przełożenie niż większość aut konkurencji, dzięki czemu nie trzeba przesadnie „kręcić” kierownicą. Do tego obecny jest typowy dla Fiata tryb City, zwiększający siłę wspomagania – przydaje się to w mieście, gdzie można sobie nieco ułatwić manewr parkowania.

Pod maską testowych egzemplarzy znalazły się dwie doskonale znane jednostki napędowe – benzyna 1.4 generująca 95 koni mechanicznych (którą dokładnie opisaliśmy w naszym teście wersji sedan), oraz diesel 1.6 generujący 120 koni mechanicznych. Co prawda podczas prezentacji nie mieliśmy okazji zrobić zbyt wielu kilometrów za kółkiem Tipo, aczkolwiek pierwsze wrażenia z jazdy wysokoprężnym Fiatem są bardzo dobre. Uwagę zwraca dopracowane wyciszenie – silnik cicho pomrukuje spod maski, zaś w czasie jazdy słychać jedynie delikatny warkot. Podobnie wygląda kwestia szumu powietrza – nie utrudnia on jazdy, dzięki czemu nawet przy około 150 km/h można spokojnie rozmawiać bez podnoszenia głosu.

W cenie siła

Nie ukrywajmy – Tipo to przede wszystkim bardzo atrakcyjna cena – cennik otwiera kwota 49 900 zł za bazową wersję Pop z silnikiem 1.4 95 KM. Za te pieniądze otrzymujemy 6 poduszek powietrznych, system ESC z Hill-holderem, radio uConnect z USB i AUX, centralny zamek, elektrykę szyb przednich oraz klimatyzację manualną. W naszym kraju jest to wyposażenie, które zadowoli wiele osób. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że nawet lepiej doposażone wersje wciąż nie drenują portfela – przykładowo nasz redakcyjny faworyt, czyli hatchback w wydaniu z Lounge ze 120-konnym silnikiem 1.4 T-JET to wydatek rzędu 65 900 zł (wersja Station Wagon 69 400 zł). Najdroższe diesle wciąż nie zbliżają się do granicy 100 000 zł, co jest w zasadzie normą w przypadku konkurencji. Silnik ten dostępny jest również z fabryczną instalacją gazową Landi Renzo. „Gaz” instalowany jest już na poziomie linii produkcyjnej, a nie u dealera, co ma zapewnić najwyższą jakość działania. Dopłata do zasilania LPG wynosi 3 500 zł.

SZCZEGÓŁOWY CENNIK ORAZ LISTA WYPOSAŻENIA FIATA TIPO HATCHBACK ORAZ KOMBI

Fiat Tipo Hatchback / Fiat Tipo Station Wagon | fot. Maciej Kuchno

Ciekawostką jest nowa forma finansowania wprowadzona przez Fiata, czyli Fiat Abonament. Aktualnie w ofercie tej dostępne są trzy modele – 500, 500L i 500X. W przeciągu kilkunastu dni dołączy do niej także Tipo, co zapewne zachęci wielu klientów. Dostępne są dwie oferty – na 11 i 23 miesiące, z limitem przebiegu odpowiednio 12 oraz 25 000 kilometrów. Producent nie podał jeszcze miesięcznych kosztów brutto dla tego modelu, ale spodziewać się można kwoty oscylującej w granicach 1000-1200 złotych.

Uniwersalny, lecz nie dla każdego

Można powiedzieć, że Fiat wraz z nowym Tipo wrócił do swoich korzeni – stworzył dostępny i dobry samochód, który powinien zadowolić szeroką grupę odbiorców. Docenią go zwłaszcza osoby, które oczekują bogatego wyposażenia i sprawdzonej techniki w bardzo rozsądnej cenie. Tutaj model ten jest absolutnie nie do pobicia. Tipo trudno też nazwać autem budżetowym, gdyż do takiego stwierdzenia mu daleko. Na dobrą sprawę jest to po prostu realizacja podstawowych potrzeb kierowanych pod adresem auta kompaktowego przez klientów na całym świecie. Nie będziemy więc zdziwieni, jeśli w przeciągu kilku najbliższych miesięcy model ten wręcz zaleje polskie drogi.

Podobne artykuły