Test

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport

Maciej Gis

Z trendami jej nie do twarzy

W dzisiejszych czasach samochody kojarzą się z niezliczonymi przetłoczeniami, downsizingowanym silnikiem oraz technologią tak zaawansowaną, że nie powstydziłby się jej promy kosmiczne NASA. Jest jednak na rynku marka, która idzie poniekąd pod prąd tym trendom, ale czy to dobra droga?

Honda od samego początku miała swoją filozofię budowania samochodów. W swojej historii posiadała modele, które po dziś dzień zapadły w pamięć miłośników marki, choć nie wyróżniały się one swoją stylistyką. Dopiero parę lat temu japoński producent postanowił zaszaleć. Choć trendy rynkowe dopiero rozkręcały się pod względem fikuśnych przetłoczeń i udziwnionych kształtów, to Honda wbrew oczekiwaniom postanowiła stworzyć kosmiczny samochód czyli Civica VIII generacji.

Wyróżniał się on pod każdym względem. Z przodu połączone reflektory przednie i do tego mocno opadająca linia maski. Tył z kolei prezentował się zupełnie odwrotnie – wysoko podkasany, z wbudowanym spojlerem. Całość wyglądała niczym jajko na kołach. Choć wielu nie doceniało tej stylistyki to klientów nie brakowało.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

UFO-ludek

Z biegiem lat przyszedł czas na modernizacje. IX generacja modelu choć zakładano, że zmieni swoje oblicze, Honda postanowiła być wierna swojej idei i nieco odświeżyła jedynie wygląd zewnętrzy auta. Zmieniono przód pojazdu oraz zmodernizowano nieco tył. To w efekcie jeszcze bardziej podniosło atrakcyjność Civica.

Choć jego stylistyka się nie zestarzała, to producent postanowił w 2015 roku przeprowadzić facelifting. Choć nie zmienił on dużo, to pojawiły się takie elementy jak LED-owe świata do jazdy dziennej, wbudowane w główne reflektory, zmieniony kształt atrapy chłodnicy, przeprojektowane zderzaki oraz unowocześnione tylne światła. Całość prezentuje się całkiem dobrze, a auto wyróżnia się dzięki swoim nietypowym kształtom.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

Ekstrawagancja we wnętrzu

Podobnie jest we wnętrzu. Honda postarała się aby Civic był kosmiczny na zewnątrz oraz we wnętrzu. najlepszym na to dowodem jest deska rozdzielcza. Jest ona zaprojektowana w taki sposób aby kierowca był nią niemalże otoczony. Dodatkowo posiada ona dwa poziomy. Na pierwszym palnie widoczne są trzy tuby, w których umieszczono po bokach m.in. wskaźniki od poziomu paliwa oraz temperatury płynu chłodniczego, a w największym centralnym wykomponowano obrotomierz wyskalowany do 8 tys. obr/min. Na drugim planie znalazło się miejsce na cyfrowy prędkościomierz oraz w centralnej części wyświetlacz główny, obsługujący choćby radio oraz komputer pokładowy.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

To jednak nie koniec ciekawych rozwiązań. Choć już mogłoby się wydawać, że jest kosmicznie to do dyspozycji kierowcy jest jeszcze jeden, opcjonalny, ciekłokrystaliczny wyświetlacz dotykowy, który jest umieszczony na środku deski rozdzielczej. Jego działanie nie budzi zastrzeżeń. Dobrze reaguje na dotyk, a menu w postaci widocznych kafli jest łatwe w obsłudze. Dużym plusem Civica jest klasyczny zestaw przełączników panelu klimatyzacji. Choć został on niemalże wciśnięty w zwężającą się część deski to zastosowana wielkość przycisków jest odpowiednia. Widać, że jest to przemyślany samochód, który przede wszystkim ma być funkcjonalny.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

Kolejnym plusem tego auta jest kierownica oraz umiejscowienie drążka zmiany biegów. W pierwszym przypadku trzeba powiedzieć wprost, że niemalże idealnie leży ona w dłoniach. Do tego przełączniki umiejscowione na kierownicy są dobrze umiejscowione i co najważniejsze nie jest ich zbyt wiele. Natomiast jeżeli chodzi o drążek zmiany biegów to jest on nieco wyżej umiejscowiony. Podczas jazdy nie odczuwa się tego. Można nawet powiedzieć, że jest on bardzo dobrze dopasowany.  

Przestronny kompakt

W aucie nie zabraknie nam miejsca. Przednie siedzenia mają szerokie spektrum regulacji. Dzięki temu każdy znajdzie wygodną pozycję dla siebie. Jedyną niedogodnością w tym przypadku jest brak lepszego trzymania bocznego. Z tyłu natomiast wygodnie zasiądą dwie osoby. Przy tej wielkości pojazdu nie ma co ukrywać, że trzeci pasażer może pojechać ale raczej awaryjnie.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

Dla pasażerów jeżdżących z tyłu bolączką może wydać się szerokość drzwi. Jest to jednak złudne ponieważ Honda jako jedyna postanowiła wprowadzić możliwość ich otworzenia pod kątem 90 stopni. Dzięki temu możliwe jest łatwiejsze wsiadanie i wysiadanie z pojazdu. To jednak nie jedyna zaleta. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość podniesienia siedziska i złożenia niczym krzesło ogrodowe. To sprawia, że mamy do dyspozycji sporo przestrzeni do przewozu choćby roweru bez przedniego koła czy wyższych kwiatów, krzewów w pozycji stojącej.

Przestrzeni nigdy za wiele

Poza tym do dyspozycji pozostaje jeszcze bagażnik. Ma on 477 litrów objętości, a po złożeniu siedzeń, przestrzeń ta wzrasta do 1210 litrów. Jest jednak pewne ale. Przez podkasany tył jest stosunkowo wysoki próg załadunkowy. To może niektórym osobom przeszkadzać, zwłaszcza jak od czasu do czasu muszą zapakować cięższe przedmioty.

Klasyka gatunku

Honda nie tylko stylistycznie postanowiła iść pod prąd. Zrobiła to również pod względem jednostek napędowych. W przypadku benzynowej odmiany mamy do wyboru tylko trzy warianty. Jednym z nich jest 1.8 i-VTEC o mocy 141 KM. To właśnie z tą jednostką napędową mogliśmy przetestować Civica. Choć na pozór nic nie wyróżnia tego silnika, to jego główną zaletą jest brak jakiegokolwiek doładowania. I za to właśnie lubimy Hondy. Przyjemność jazdy zaczyna się po przekroczeniu 4,5 tys. obr/min. To właśnie wtedy auto chce jechać, przyjemnie hałasuje i co najważniejsze daje radość z jazdy. Ta przyjemność trwa aż do 6,5 tys. obr/min. Niestety choć chcielibyśmy jeszcze więcej i dłużej to brutalne odcięcie zmusza nas do zmiany biegu.

Honda Civic 1.8 i-VTEC Sport | fot. Maciej Gis

Kolejnym mitem który obala taka konfiguracja auta jest brak tak zwanego dołu w wolnossącym silniku. Inżynierom Hondy udało się tak zestroić silnik z przekładnią, że nawet od najniższych obrotów auto jedzie i płynnie rozwija moc. Choć do dyspozycji jest 141 koni mechanicznych to auto dość żwawo przyspiesza. Pierwszą setkę na osiągniemy po upływie 9,4 sekundy. Natomiast maksymalnie osiągniemy 215 km/h.

Przy wolnossącym silniku trzeba przyznać, że pod względem zużycia paliwa nie ma na co narzekać. W miejskich warunkach trzeba liczyć się z wartościami oscylującymi w granicach 9 litrów. W trasie zależenie od stylu jazdy można zejść do wartości 6,5 l/100 km.

To co najważniejsze

Honda choć odeszła od spokojnej stylistyki nie zapomniała o najważniejszej cząstce, za którą fani marki ją kochają – prowadzeniu. Pod tym względem cały czas mamy do czynienia z czystą niemalże perfekcją. Układ kierowniczy działa precyzyjnie i każdy ruch kierownicą odczujemy praktycznie od razu w zachowaniu się pojazdu. Do tego dochodzi dość twardo zestrojone zawieszenie i małe przechyły boczne nadwozia. To wszystko połączone ze sobą sprawia, że jazda Civicem jest naprawdę przyjemna.

Cennik

Ta przyjemność kosztuje od 62 400 zł. W tej cenie otrzymujemy auto z silnikiem 1.4 litra o mocy 100 koni mechanicznych i wyposażeniu S. Jeżeli byśmy chcieli nieco lepiej wyposażyć samochód do dyspozycji mamy jeszcze odmiany Comfort (od 67 700 zł), Elegance (od 71 700 zł), Sport (od 71 700 zł) oraz Executive (od 97 100 zł). Testowy egzemplarz w wyposażeniu Sport i silnikiem 1.8 i-VTEC został wyceniony na niemal 80 tysięcy złotych.

Zalety:
  • przestronność
  • rozsądnie skalkulowana cena
  • doskonała skrzynia biegów

Wady:
  • wolnossący motor wymaga “kręcenia”
  • wąski tylny otwór drzwiowy

Podsumowanie

Honda Civic IX generacji to samochód, który można z czystym sumieniem polecić. Choć nie jest on tak wyszukanych kształtów jak inne auta w tym segmencie ale przynajmniej zachowuje swój własny styl. Do tego dochodzi kwestia związana z silnikiem, który nie powinien Was zawieść. Dzięki postawieniu na starą szkołę, usterki dotykające nowych jednostek napędowych, po prostu nie występują. Nam jazda tym samochodem sprawiła nie lada przyjemność. Kto wie może i Wam sprawi.

Podobne artykuły

Dane techniczne
Dane techniczne producentaHonda Civic 1.8 i-VTEC SPORT
Silnikwolnossący, benzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk pośredni
Pojemność1798 cm³
Moc maksymalna104 kW (141 KM) przy 6500 obr./min.
Maks. moment obrotowy174 Nm przy 4300 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, sześciobiegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe w./tarczowe
Opony215/50 R16
Bagażnik / po złożeniu siedzeń477/1210 l
Zbiornik paliwa66 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4370/1795/1465 mm
Rozstaw osi2595 mm
Masa własna /ładowność1271/500 kg
Masa przyczepy / z hamulcem750/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie7,6/5,2/6,1 (w teście: 8,5/6,0/7,3)
Emisja CO2145 g/km
Prędkość maksymalna215 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,4 s
Gwarancja mechaniczna3 lata lub 100 000 km
Gw. perforacyjna /na lakier12 / 3 lata
Okresy międzyprzeglądowewg wskazań komputera
Cena wersji podstawowej(1.4 i-VTEC S) 62 400 zł
Cena wersji testowej(1.8 i-VTEC Sport) 71 700 zł
Cena egz. testowego80 000 zł


  • goostav234

    ” Do tego dochodzi kwestia związana z silnikiem, który nie powinien nas zawieźć”

    Zawieźć powinien, nie powinien natomiast zawieść.

  • bob

    Zbiornik na paliwo ma 50, a nie 66 l.