Autobianchi powraca, ale wygląda jakby znajomo. Pocieszny miś zyskuje luksusową twarz

Okej: nie do końca Autobianchi, gdyż jest to Fiat Pandina Tributo Autobianchi, czyli nowa "luksusowa" wersja małego miejskiego samochodu.

Tak, Autobianchi powróciło. Włosi odkopali nazwę, do której wciąż mają prawa i wrzucili ją na swój najmniejszy i najtańszy model. Fiat Pandina właśnie zyskał "luksusowy" wariant, a takie działanie, wbrew pozorom, ma określony cel. Jaki? Zaraz Wam wytłumaczę.

Autobianchi miało ciekawą historię. I kilka naprawdę udanych samochodów

Autobianchi powstało w 1955 roku z inicjatywy trzech włoskich firm: Fiata, Pirelli i Bianchi (tak, tego producenta rowerów). Nowa marka miała oferować niewielkie, ale nieco bardziej luksusowe samochody, wykorzystujące technikę popularnych Fiatów. Była też okazją do eksperymentowania z rozwiązaniami, których koncern nie chciał jeszcze wprowadzać do swoich najważniejszych modeli.

Pierwszym samochodem była Bianchina z 1957 roku. Pod efektownym nadwoziem kryła się mechanika Fiata 500, ale całość prezentowała się znacznie bardziej elegancko. W 1964 roku dołączyła do niej Primula. Ten niepozorny samochód odegrał ważną rolę w rozwoju konstrukcji Fiata. Miał przedni napęd, poprzecznie umieszczony silnik i układ mechaniczny, który później wykorzystano w kolejnych modelach koncernu.

Pięć lat później zadebiutowało Autobianchi A112

Mały hatchback był odpowiedzią na popularność Mini, a jego najmocniejsze odmiany przygotowywał Abarth. Produkcja trwała aż do 1986 roku.

Fiat Pandina Autobianchi

W tym czasie Autobianchi było już całkowicie kontrolowane przez Fiata, który w 1968 roku przejął pozostałe udziały w firmie. Rok później włoski koncern kupił również Lancię. To właśnie z nią coraz mocniej wiązano przyszłość Autobianchi.

W 1985 roku pojawił się model Y10. Niewielki hatchback miał dość nietypowe proporcje, charakterystyczną czarną klapę bagażnika i bogate wyposażenie. Niektóre wersje oferowały nawet napęd na cztery koła, co było sporym rarytasem. Na wielu europejskich rynkach samochód sprzedawano pod marką Lancia, ale we Włoszech zachowano nazwę Autobianchi.

Y10 było też ostatnim modelem tej marki. Jego produkcja zakończyła się w 1995 roku, a następcą została Lancia Y. Ostatni egzemplarz Autobianchi Y10 zarejestrowano 21 października 1996 roku. Fiat postanowił przypomnieć o tej dacie dokładnie 30 lat później.

Czarna klapa bagażnika wraca do gry

Najbardziej charakterystyczny element Autobianchi Y10 trafił do nowej Pandiny. Fiat przygotował specjalny platynowy lakier, który można połączyć z czarnym dachem i klapą bagażnika.

Czarne są również obudowy lusterek i elementy ochronne nadwozia. Do tego dochodzą 15-calowe felgi aluminiowe z diamentowym szlifem i dekielkami z logo Autobianchi.

We wnętrzu także znalazło się kilka odniesień do Y10. Fotele pokryto jasną mikrofibrą w piaskowym kolorze, z wzorem w kratkę. Na przednich zagłówkach umieszczono logo historycznej marki. Platynowy kolor pojawia się również na desce rozdzielczej, a po uruchomieniu samochodu ekran systemu multimedialnego wyświetla logo Autobianchi.

Technicznie to wciąż zwykła Pandina, tyle że droższa

Fiat nie wprowadził żadnych zmian w układzie napędowym. Pandina Tributo Autobianchi korzysta z trzycylindrowego silnika benzynowego 1.0 z układem miękkiej hybrydy. Jednostka rozwija 65 KM i współpracuje z manualną skrzynią biegów. Napęd trafia na przednie koła.

Za specjalne wykończenie trzeba jednak sporo dopłacić. We Włoszech Pandina Tributo Autobianchi kosztuje katalogowo 20 250 euro, co czyni ją najdroższą odmianą tego modelu.

Fiat Pandina Autobianchi

Dlaczego powstał taki samochód?

Odpowiedź jest prosta: Fiat nie chce stracić praw do nazwy Autobianchi. Niewykorzystywana marka mogłaby trafić do domeny publicznej, gdzie jakaś chińska firma mogłaby położyć na niej rękę.