Datsun S30 Concept to restomod ostateczny od Nissana
Na SEMA japoński producent przywiózł coś naprawdę fantastycznego. Datsun S30 Concept to cała historia serii "Z" zamknięta w jednym nadwoziu.
Na SEMA Nissan przywiózł dość klasycznie wyglądającą starą "Zetkę" serii S30. Nowe felgi i charakterystyczny niebieski lakier to główne elementy, które ją wyróżniają. Tyle, że Datsun S30 Concept pokazuje, co da się zrobić przy udziale Nismo. A także Chrisa Forsberga, trzykrotnego mistrza Formuły Drift. Startującego oczywiście Nissanami Z. Czy też, jak to mówią Japończycy, Fairlady Z.
Datsun S30 Concept skrywa najnowszą "Zetkę"
Choć auto wygląda w miarę seryjnie, to niewiele zostało z oryginału. Założeniem było połączyć pierwszy i najnowszy model serii. Ale zrobić to "na bogato". Zewnętrzna sylwetka pozostała niezmieniona, ale błotniki, zderzaki, spoiler czy maska wykonane są z włókna węglowego. Polakierowano je na Nissan Seiran Blue, lakier znany z nowego modelu Z.
Pod karbonową maską spoczywa zresztą trzylitrowe, podwójnie doładowane V6 z nowego 400Z. Wymieniono tylko turbosprężarki na Garrett PMAX i dołożono graty z Nismo, m. in. dolot i chłodnicę. Nie wiadomo, ile ma mocy, bo Nissan nie pochwalił się pełnymi danymi, ale na pewno nieco więcej niż fabryczne 400 KM.
Silnik spięto z sześciobiegową skrzynią manualną FS6, znów połączoną z gadżetami Nismo, takimi jak dwutarczowe sprzęgło oraz szpera Nismo RS200.
Ale żeby nie było, że to tylko showcar na targi. Całość jest przystosowana do solidnego upalania na torze. W samochodzie znalazł się wyścigowy zbiornik paliwa oraz wysokowydajna pompa paliwowa.
Podwozie również zmodyfikowano. Datsun S30 Concept korzysta z zestawu Techno Toy Tuning, z "gwintem", nowymi wahaczami, nową przekładnią kierowniczą i rozpórkami. Za hamulce odpowiada Wilwood, dorzucając sześciotłoczkowe zaciski z przodu oraz czterotłoczkowe z tyłu. Tarcze mają 300 mm z przodu i 280 mm z tyłu, co jest aż nadto dla lekkiego auta.

Auto łatwo rozpoznać po felgach, które może nie do końca mi pasują do klasycznego nadwozia. Ale to również kultowe koła Nismo, LM-RS6. Mają rozmiar 17x9", co jest przyjemnym kompromisem dla tego typu auta.
Świetna robota, i wspaniałe połączenie dwóch generacji "Zetek".


