Francuzi poszli jeszcze odważniej. Citroen 2CV Fourgonette byłby hitem

Małe, stylowe auto dostawcze? To ma dużo sensu, zwłaszcza w dużych miastach. A pokazany Citroen 2CV Fourgonette wygląda idealnie. Tylko po co mu wlew paliwa?

Francuski producent podbił już wczoraj internet koncepcyjną (acz bliską seryjnej) wersją modelu 2CV, czyli taniego auta elektrycznego. Ale od razu dołożył do tego odważny model, bo dostawczy. Citroen 2CV Fourgonette na razie zadebiutował tylko wirtualnie, ale śmiem twierdzić, że to byłby hit.

Citroen 2CV Fourgonette jako stylowy dostawczak do miasta będzie idealny

Może niekoniecznie w Polsce, gdzie ceni się pełną uniwersalność. Ale tam, gdzie faktycznie firmy potrzebują niewielkiego auta zaopatrującego sklep, czy funkcjonującego jako mobilny punkt usług, Citroen 2CV Fourgonette może okazać się świetny.

Design tego projektu jest fenomenalny. Auto idealnie nawiązuje do dostawczej "kaczki" oferowanej w latach 1951 - 1978, i zupełnie nie traci uroku pasażerskiej wersji prototypu. I to mimo szarego koloru. Powiem nawet, że ten lakier znacznie bardziej kojarzy mi się z powojennymi Citroenami.

Citroen 2CV Fourgonette

Zamiast tylnej części pasażerskiej zabudowano kwadratową przestrzeń ładunkową, która otwierana jest z tyłu lub z burtami podnoszonymi do góry. Zakładam, że koncepcją była możliwość przerobienia auta na mobilną kwiaciarnię, czy inny punkt "handlu z samochodu". Tego typu formy są niezwykle popularne, a i Japończycy swego czasu kombinowali z podobnymi nadwoziami.

Obecnie w gamie jest tylko elektryczna odmiana Berlingo, ta jednak kosztuje znacznie większe pieniądze. Gdyby Citroen 2CV Fourgonette wyceniony był ok. 15 000 Euro, stałby się hitem we Francji, Włoszech, czy Hiszpanii. Przy ok. 200 - 250 km zasięgu wypełniałby rolę miejskiego samochodu dostawczego, który dodatkowo niósłby ze sobą jakieś emocje. A to może okazać się całkiem ważne. Widać, że Francuzi stawiają na to, aby samochody stały się jakieś.

Citroen 2CV Fourgonette

Niestety, póki co Citroen nie potwierdza wprowadzenia auta do produkcji seryjnej. Auto jest jeszcze nie zatwierdzone, choć nie wątpię, że przy tym wyglądzie i potencjalnej sprzedaży szybko dostanie akceptację zarządu. Wtedy, może ok. 2029 roku, może 2030, 2CV Fourgonette mogłoby trafić na drogi.

Aż żal, że firma nie pokusiła się o stworzenie gotowego prototypu, aby pokazać go szerokiej publiczności w Paryżu. Razem z hatchbackiem, wyglądałby genialnie.

Zastanawia mnie tylko, czemu w tej wizji, z prawej strony, samochód ma wlew paliwa. Chyba ktoś za bardzo poczuł nostalgię. Albo Citroen ma jeszcze jakiś plan.