Mercedes znalazł nowe miejsce na ekrany. To szyby w samochodzie

Mercedes nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i znalazł właśnie nowe miejsce na ekrany. Będziecie ich szukać na... szybach.

Liczyliście na to, że marka ze Stuttgartu powie "stop" wielkim wyświetlaczom? Nic bardziej mylnego. Mercedes cały czas twierdzi, że kolejne ekrany w samochodzie mają potencjał. Tym razem znalazł dla nich nowe, dość nietypowe miejsce. Są nim szyby.

Mowa tutaj o całym przeszkleniu w samochodzie. Niemcy opracowali nowe rozwiązanie, które pozwala na holograficzne prezentowanie danych na wybranych elementach przeszklenia samochodu. Drugą opcją są specjalne diody, które są zalaminowane w oknach. Ich cel jest prosty: mają zwiększać bezpieczeństwo. W jaki sposób? Już Wam wyjaśniam.

Mercedes stawia na ekrany na szybach i diody w oknach. Cele są skrajnie różne

Zacznijmy od holograficznego prezentowania danych na szybach. Tutaj zastosowano w pewnym sensie rozwinięcie systemu, który znacie z klasycznych wyświetlaczy przeziernych. Specjalny projektor rzuca obraz na wybrany fragment szyby, wykończony odpowiednią folią rozpraszającą światło.

Mercedes ekrany

W ten sposób przed oczami dostajemy obraz 3D, który ma wyższą jakość. Niemcy podkreślają też, że formalnie kierowca i pasażer mogą korzystać z tego samego projektora, aby oglądać równocześnie różne treści.

Obraz jest bowiem widoczny wyłącznie pod wybranym kątem. Tym samym jeden projektor obsługuje dwa różne obrazy. Folia zaś czyni magię i rozbija to na odpowiednie perspektywy.

Co może się tam wyświetlać? Opcji jest dużo: są to dane z nawigacji, informacje o samochodzie, wideorozmowy, filmy i inne materiały multimedialne. Niemniej ma to być coś, co mało rozprasza i nie utrudnia jazdy.

A o co chodzi z diodami w szybach?

Mercedes twierdzi, że ekrany mają zwiększyć komfort użytkowania pojazdu - a diody w tylnej szybie poprawią bezpieczeństwo. Te mają wyświetlać informacje dla innych kierowców, ostrzeżenia lub sygnalizować problem. Ich konstrukcja jest dość ciekawa, gdyż tak zgrabnie ukryto je w przeszkleniu, że nie są widoczne ze środka i nie przeszkadzają kierowcy - przynajmniej w teorii.

Mercedes ekrany

Obecnie trwają prace nad dwoma wersjami tego rozwiązania, z diodami mini-LED i micro-LED. Te pierwsze są prostsze i tańsze, ale ograniczają możliwość prezentacji danych do prostych grafik. Z kolei micro-LED pozwalają nawet na emisję ruchomych grafik, niemniej są już dużo bardziej zaawansowane i kosztowne.

Obydwa rozwiązania oczywiście mają też ciemne strony.

Mercedes podkreśla, że zarówno "ekrany na szybach", jak i diody LED w przeszkleniu, oznaczają wyższe koszty takich elementów. Może to być realny problem przy naprawianiu samochodu, nawet po tak prozaicznym zdarzeniu jak uderzenie kamieniem.

Póki co obydwa rozwiązania pozostają w fazie prototypów, niemniej Niemcy poważnie rozważają ich wdrożenie. Przygotujcie się więc na dodatkową liczbę ekranów przed Waszymi oczami.