Nowe BMW i3 jest w stanie zrobić 1200 km na ładowaniu. Ale tylko po Chinach

Nazwa brzmi, jakby to był debiut plecaka turystycznego, a samo BMW i3 50L gwarantuje długą podróż. Ale niestety, nie będzie dostępne w sprzedaży.

BMW i3 jeszcze dobrze nie pojawiło się na rynku, ale Bawarczycy wiążą z tym modelem naprawdę duże nadzieje. Samochód ma być czymś naprawdę przełomowym, jeśli chodzi o użyteczność. Liczą też na dobrą sprzedaż w Państwie środka, dlatego to właśnie tam BMW i3 50L wzięło udział w teście długodystansowym. Osiągnięty wynik jest imponujący.

BMW i30 50L przejechało 1213 km i "jeszcze mogło"

BMW i3L, dostępne na chińskim rynku, jest samochodem, którego (na razie) zdecydowanie brakuje "na Zachodzie". Niemcy chcą konkurować z lokalnymi markami, rzucając na szalę najważniejszy element auta elektrycznego. Zasięg. Już wg norm CLTC ich odmiana BMW i3 50L ma 1000 km, ale postanowiono to sprawdzić.

U nas najsłabsze BMW i3 to wersja 40 xDrive, wyposażona w dwie jednostki elektryczne i akumulator 82,8 kWh. Mocniejsza wersja to również AWD, mające 108,7 kWh pojemności "baku".

BMW i3 50L

Tymczasem Chińczycy otrzymali odmianę z jednym silnikiem, napędem na tylną oś oraz akumulatorem o pojemności 113,4 kWh. I wciąż korzystającym z architektury 800V i mającym możliwość ładowania mocą 400 kW. Co ciekawe, prawdopodobnie ze względu na wydłużone nadwozie BMW i3L, udało się zmieścić większą baterię.

Takie parametry auta mogą znacznie poprawić zasięg. Nie dziwne więc, że BMW postanowiło to pokazać i przejechało trasę o długości 1213 km. Samochód dojechał z akumulatorem pokazującym jeszcze 1% naładowania. Zużycie na całej trasie wyniosło 8,8 kWh/100 km, co jest wynikiem godnym raczej niewielkich aut elektrycznych w mieście, a nie sedana klasy średniej.

Oczywiście, to test pokazowy, który ma zachęcić Chińczyków do kupienia produktu z Niemiec, zamiast lokalnego. Ale udowadnia, że "się da" zrobić naprawdę dobry wynik nową "i trójką".

Ciekawe, jaki byłby efekt, gdyby ten samochód dać Miko Marczykowi. W końcu w Audi A6 e-Tron osiągnął znacznie lepsze zużycie energii.

Może BMW by się skusiło na taki test. Albo chociaż wprowadziło wersję "Single Motor, Long Range" do europejskiej oferty. Byłaby, moim zdaniem, optymalnym początkiem gamy i pokazywałaby, że można mieć ciekawego elektryka z naprawdę dużym zasięgiem.