Twoja (chińska) Twarz brzmi znajomo. Ale Lepas Aura to tylko studium
Podczas chińskiej prezentacji submarka Chery pokazała nowy model studyjny. Lepas Aura jest o tyle ciekawy co... wtórny. Ja mu jednak nieco kibicuję.
Już na wiosnę była mowa o tym, że marka Lepas trafi do Europy. Ma to być mocno premium wersja aut koncernu Chery. Miałem okazję je oglądać w Chinach i na razie mam pewne obawy, bo samochody nie różniły się wiele od tego co znamy w Chery, czy Exlantixie. Niemniej, Lepas jeszcze nie wylądował w Europie. Ale wiele obiecuje nowy Lepas Aura, którego pokazano w Wuhu.
Lepas Aura kusi tym, że jest inny. Choć wygląda jak Audi
Mam bardzo mieszane uczucia. Patrząc na Aurę z przodu, widzę Audi. Zarówno koncepcja wielkiego grilla, jak i przednich lamp podzielonych na trójkątne sekcje LED wygląda jak któryś z modeli z Ingolstadt w lekko tylko zmodyfikowanej formie.
No brakuje tu indywidualnego charakteru. Ale "Leopard Aesthetics" to nowy język stylistyczny marki, więc będziemy widzieć to częściej.

Charakteru nie brakuje za to dalej. I tu pojawia się żal, że Lepas Aura jest tylko zajawką nowych modeli. Bo forma nadwozia to jego największy atut. Mało który producent nawet w przypadku konceptu odważa się pokazać nadwozie, będąc trzydrzwiowym hatchbackiem. Albo może coupe z tyłem shooting brake.
Krótka, mocno ścięta tylna klapa, długie pojedyncze drzwi i zdecydowanie mało miejsca na tylnej kanapie to niezwykle oryginalna i ciekawa koncepcja w bezpiecznym i nastawionym na szybki zwrot inwestycji świecie.
I oczywiście ten samochód pewnie nie powstanie. Ale byłoby szkoda i mogłoby ustawić Lepasa na zupełnie innej półce, gdyby postanowili jednak być "jacyś" w formie. O ile coś by się udało zrobić z tym przodem Audi. Jedyna nadzieja w tym, co mówi Ivan Dulanović, szef projektantów marki.
Lepas Aura zwiastuje proporcje (długi rozstaw osi, szeroko rozstawione kola, krótkie zwisy), powierzchnie i grę światłem, które staną się linią stylistyczną nowych modeli.

Ciekawe, czy do aut seryjnych trafi front, w którym klasyczną atrapę zastąpiono ekranem, zdolnym wyświetlać spersonalizowane grafiki.
Oczywiście, samochody będą elektryczne lub hybrydowe. Aura "nie ma" napędu, ale na jednostki stricte spalinowe w nowościach marki bym nie liczył.


