Alfa Romeo CuoreRosso zapowiada przyszłość marki w rytmie hybrydowego V6
Najbardziej włoska nazwa, oszołamiająca stylistyka i V6 pod maską. Prototypowe Alfa Romeo CuoreRosso rozgrzewa, nomen omen, serca miłośników marki.
Trzeba przyznać, że to, jak mawiają Anglosasi, showstopper. Alfa Romeo CuoreRosso to samochód, na jaki wielu czekało. Włosi pokazali coś, co przykuwa uwagę, może zachwycać wyglądem, ale nie jest przy tym pozbawione rozsądku. Nie jest też SUV-em, crossoverem, ani nawet autem sportowym, które mogłoby być piękne, ale dla niewielu.
To dynamicznie narysowany sedan, który ma kusić wieloma rodzajami napędu.
Alfa Romeo CuoreRosso obiecuje stylistykę oraz silniki V6
Obiecać można wiele, ale CuoreRosso to prawdziwy pokaz możliwości Alfy i pokazanie kierunku, w którym będzie zdążać firma z Mediolanu. Mierzące 4,7 metra długości nadwozie kryje wszystko to, co pojawi się w przyszłości. Zwróćcie uwagę, że ten samochód jest zarówno koncepcyjny, jak i mocno seryjny. Nie ma tu przesadzonych linii, które "na pewno znikną" w modelu drogowym. Dlatego to bardzo poważna zapowiedź tego, jaka będzie przyszłość Alfa Romeo. Zarówno, jeśli chodzi o koncepcje wizualne, detale nadwozia, takie jak nowe Scudetto, czy przeciekawe tylne lampy, ale również technologię.

CuoreRosso wykorzystuje bowiem silnik z Giulii Quadrifoglio, czyli 2.9 V6 biturbo, ale wsparty jednostką elektrycznym. Nie wiadomo ile ma mocy, ale też nie to było celem. Ma pokazać, że Alfa chce działać na polu różnych rodzajów energii. Nowe modele mogą trafić na rynek zarówno jako modele hybrydowe, PHEV, jak i czysto elektryczne. Zwłaszcza, że Alfa Romeo CuoreRosso jest bardzo dopracowana aerodynamicznie, osiągając współczynnik Cx 0,28.
Warto też przyjrzeć się wnętrzu. Otaczająca kierowcę deska rozdzielcza z dwoma okrągłymi zegarami w tubach, sporo fizycznych przełączników i konsola środkowa będąca jednocześnie ekranem. To brzmi futurystycznie, ale jednocześnie bardzo "staroszkolnie". Co ciekawe, w zależności od trybów ekrany mogą się składać w jeden. Wtedy kierowca ma tylko okrągły wskaźnik pokazujący prędkość i np. obrotomierz i może skupić się na czerpaniu radości z jazdy. W innym przypadku, na jednym ma wskazania, na innym np. nawigację.

Wszystko w tej Alfie wygląda "molto bene". I bardzo chciałbym, żeby coś podobnego pojawiło się w kolejnych modelach. Będzie pięknie!


