BMW M zbudowało milion samochodów. "Przypadkiem" pokazało ten kontrowersyjny, milion-pierwszy
54 lata, milion samochodów. Brzmi kiepsko? Nic z tych rzeczy - mówimy o autach BMW M. Przy linii produkcyjnej licznik pokazał piękny i okrągły wynik, ale to "1 000 001" samochód może być gwiazdą.
W 2022 roku celebrowaliśmy 50-lecie BMW M. Niemcy faktycznie świętowali wtedy bardzo hucznie, pokazując najlepsze samochody i organizując wiele wydarzeń. Jak dobrze wiemy grono właścicieli i pasjonatów tej marki jest mocno ze sobą zżyte, co owocowało naprawdę fantastycznymi imprezami, także na torach wyścigowych.
Licznik dalej bije - zaczął obracać się w 1972 roku, a kilka dni temu z linii produkcyjnej zjechał milionowy samochód z magiczną literą M. I choć to on teoretycznie jest gwiazdą, to w praktyce inne auto staje w świetle jupiterów. Potencjalnie będzie to też najbardziej kontrowersyjny projekt tej marki.
BMW M szykuje się na erę elektryfikacji. Ale spokojnie, rozsądek pozostał w pokoju
Wraz z celebracjami związanymi z wyprodukowaniem "milionowej" M-ki, BMW pokazało nam samochód, który wzbudzi wiele kontrowersji. Jest to w pełni elektryczne BMW M3. Od dawna wiedzieliśmy, że takie auto wyjedzie na drogi. Prototyp pokazany podczas tegorocznego wyścigu w Le Mans pokazał kierunek rozwoju, a teraz przyszedł czas na finalną wersję.

Stoi dokładnie przed Wami, musicie tylko wytężyć wzrok. Pod tym maskowaniem, skutecznym, ale i coraz bardziej skąpym, kryje się finalna wersja nowej "M-ki". Na pewno będzie ona bardzo odważna wizualnie i zaskoczy nas wieloma detalami.
Z prototypu zachowano między innymi charakterystyczne światła w zderzakach i poszerzenia nadwozia. Są też żółte światła LED, które stają się wyróżnikiem samochodów BMW M i BMW M Performance.
W przypadku elektrycznego BMW M3 możemy spodziewać się naprawdę ogromnej mocy
Już BMW i3 50 xDrive jest mocnym samochodem - ma 469 KM, czyli o niecałe 100 KM mniej niż najmocniejsze warianty M3. Na horyzoncie jest też wersja M60, w której możemy dotrzeć do granicy 600 KM. Niemal pewne jest więc to, że elektryczne M3 będzie oferowało 700-800 KM.
Oczywiście część tej mocy "pochłonie" masa auta, niemniej spodziewajcie się piorunujących osiągów. BMW obiecuje też, że będzie to jeden z najlepiej jeżdżących samochodów na rynku, głównie za sprawą zaawansowanej elektroniki sterującej napędem.
Premiera zbliża się wielkimi krokami i jestem niemal pewien, że Niemcy mocno nas tutaj zaskoczą. Na pierwsze wrażenia trzeba jednak jeszcze chwilę poczekać.
Spokojnie, spalinowe BMW M3 też będzie na rynku
I to jest najlepsza decyzja niemieckiej marki. W Monachium uznano, że elektryfikacja nie jest dla każdego. To bardzo słuszna decyzja, gdyż grono osób, dla których spalinowy wariant to "must have", wciąż jest gigantyczne.
Tym samym nowe M3 będzie dalej dostępne z rzędową szóstką, bez zaawansowanej elektryfikacji w postaci hybrydy plug-in. Spodziewajcie się więc zapasu mocy, dobrego brzmienia i świetnych osiągów.

A co z tym milionowym BMW M?
To wyjątkowy egzemplarz, wykończony w lakierze Fire Orange III. Auto trafi do szefa fabryki BMW w Monachium, więc w pewnym sensie "zostanie w rodzinie". Na pewno ten idealny VIN podniesie w przyszłości wartość takiego egzemplarza - choć specjalnej plakietki na tę okazję niestety nie przygotowano.


