Jakie jest nowe BMW i3 na żywo? Poznałem je z bliska i mam trzy przemyślenia

Nowe BMW i3 wywołało wiele kontrowersji, ale mogę z czystym sumieniem przyznać, że... jest świetne. Powód jest banalnie prosty.

Stało się. BMW Serii 3 dostało elektryczną twarz, odważną wizualnie i bardzo nowoczesną. Jest to też jeden z najbardziej zaawansowanych technicznie samochodów w tym segmencie, stawiający na najnowsze rozwiązania. Dla marki z Monachium to kolejny krok w rozwoju strategii, uznawanej przeze mnie za jedną z najlepszych na rynku.

Wiecie dlaczego? Otóż BMW, jako w zasadzie jedyna tak duża marka, nie dało się w pełni ponieść fali elektryfikacji. Tak, samochody na prąd dołączają do oferty, ale są jej uzupełnieniem, a nie fundamentem.

Wczoraj, podczas premiery, Oliver Zipse, dyrektor wykonawczy marki, kilkukrotnie powtarzał jedną frazę: "klient musi mieć wybór". I właśnie i3 jest częścią tego wyboru. Bardzo dobrą.

Przede wszystkim BMW i3 szokuje. I to jest bardzo dobra wiadomość.

Pamiętacie BMW E65? A E60? Och, ileż było skowytu w momencie, w którym te modele trafiły na rynek. Dziennikarze twierdzili, że BMW skręciło w dziwnym kierunku, zrywając z klasycznymi liniami. Zwiastowano gorszą sprzedaż i powrót do prostszego stylu.

BMW i3 2026 test

I co? I nic z tego nie miało miejsca. Sprzedaż była rewelacyjna, a rynek pokochał te odważnie narysowane samochody. Dziś E60 jest jednym z bardziej cenionych samochodów tej marki, choć ma swoje fochy. E65? Genialna maszyna, którą chciałbym mieć kiedyś w kolekcji.

Przewagą tych dwóch samochodów, E65 i E60, był fakt, że powstały w czasach, kiedy internet był dużo przyjemniejszą przestrzenią. Teraz, za sprawą social mediów, każdy wylewa wiadro pomyj na niemal każdą nowość, nawet nie widząc jej na żywo.

A BMW i3 jest naprawdę udane i właśnie "szokuje" w dobry sposób. Ma nietypowe rozwiązania, takie jak chociażby ciekawe przetłoczenia i wkomponowane w oświetlenie nerki, ale to wszystko ma sens. I coś czuję, że będzie się dobrze starzało.

Zresztą Oliver Heilmer, designer odpowiedzialny za ten projekt, sam twierdzi, że jest to ucieczka od maksymalizmu BMW z ostatnich lat, z wielkimi nerkami na czele. Tu postawiono na skromniejszą formę, która działa doskonale.

Poza tym BMW trzyma się sprawdzonego nadwozia. Sedan to strzał w dziesiątkę

Nie jest to liftback, nie jest to jakiś dziwny fikuśny aero-coś-samochód. To klasyczna limuzyna, trójbryłowa, z ładnie zaakcentowanymi detalami. BMW chce być wierne sprawdzonym rodzajom nadwozia i nie będzie tutaj kombinowało. Sedany i kombi mają przyszłość w tej marce i nie zmieni się to w najbliższych latach.

Zresztą i3 dostanie wersję Touring, o której już pisałem. To będzie strzał w dziesiątkę: praktyczniejsza alternatywa dla osób, które nie chcą jeździć, przykładowo, BMW iX3.

BMW i3 2026 test

No i najważniejsze: jeśli nie chcecie elektryka i nie podobają Wam się nieco inne proporcje i3, to poczekajcie kilka miesięcy

Na horyzoncie jest już spalinowa Seria 3. Zapowiada się naprawdę dobrze, ale w tej chwili nie mogę Wam zdradzić nic więcej. Na pewno fani marki nie będą rozczarowani. Zresztą wiadomo nie od dzisiaj, że zachowa sprawdzone silniki, a BMW potwierdziło, że sześciocylindrowe jednostki nie odejdą na emeryturę.