Bugatti Veyron za ponad 19 milionów złotych. Padł rekord, a licytacja trwała trzy minuty

Bugatti Veyron ustanowiło nowy rekord aukcyjny. Za jeden z trzech egzemplarzy specjalnej edycji Jean-Pierre Wimille zapłacono ponad 19 milionów złotych. Licytacja trwała niespełna... trzy minuty.

Bugatti Veyron ma już ponad 20 lat i wciąż przyciąga kolekcjonerów z bardzo grubymi portfelami. Największym uznaniem cieszą się zwłaszcza unikalne egzemplarze - te, które powstały w krótkich seriach i mają niewielkie przebiegi. Najnowszy rekord padł kilka dni temu podczas aukcji RM Sotheby's w Zurychu. Sprzedano tam Veyrona Grand Sport Vitesse Jean-Pierre Wimille z 2014 roku. Cena? Trzymajcie się mocno, bo jest szalona. Osiągnęła ona poziom 4 505 000 franków szwajcarskich, czyli około 19,3 miliona złotych.

Co ciekawe, dom aukcyjny szacował wartość tego samochodu na "raptem" 2,4-2,8 miliona franków. Ostateczna cena przekroczyła górną granicę wyceny o ponad 60 procent. Żeby było ciekawiej, do ustanowienia nowego rekordu wystarczyły niespełna trzy minuty licytacji.

Bugatti Veyron Jean-Pierre Wimille to wyjątkowa wersja. Są tylko trzy takie auta

Skąd taka nazwa? Jak wiecie Veyrony często czerpały limitowane serie od nazwisk znanych kierowców Bugatti. Jean-Pierre Wimille był francuskim kierowcą wyścigowym, który w 1937 roku wygrał 24-godzinny wyścig Le Mans za kierownicą Bugatti Type 57G Tank. Dwa lata później powtórzył ten sukces, tym razem prowadząc Type 57C Tank.

Bugatti nawiązało do historycznych sukcesów marki w ramach serii Les Legendes de Bugatti. Obejmowała ona sześć specjalnych odmian Veyrona Grand Sport Vitesse, z których każda powstała w trzech egzemplarzach. Jean-Pierre Wimille był pierwszą z nich. Samochód zaprezentowano w sierpniu 2013 roku.

Bugatti Veyron Jean Pierre Wimille

Jego nadwozie łączy jasnoniebieski lakier Bleu Wimille z ciemnoniebieskim, odsłoniętym włóknem węglowym. Kolorystyka nawiązuje do wyścigowego Bugatti Type 57G Tank. W kabinie pojawiają się dwukolorowa tapicerka, podpis kierowcy i detale w barwach francuskiej flagi. Na spodniej części aktywnego tylnego skrzydła umieszczono zarys toru Le Mans.

Pod względem technicznym nie ma tutaj większych niespodzianek. Za plecami kierowcy pracuje ośmiolitrowy silnik W16 z czterema turbosprężarkami, rozwijający 1200 KM. Napęd trafia na cztery koła, a przyspieszenie do setki zajmuje 2,6 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 410 km/h.

Ten konkretny egzemplarz opuścił fabrykę w 2014 roku i trafił do pierwszego właściciela w Dubaju. Później znalazł się w Niemczech, a następnie w Szwajcarii. Przez 12 lat przejechał zaledwie 3766 kilometrów. W dokumentacji zachowały się informacje o przeglądach, które przeprowadzono między innymi w autoryzowanym serwisie Bugatti w Dubaju.

Zastanawialiście się kiedyś ile kosztuje używane Bugatti Veyron? Spojrzałem na ceny najdroższych egzemplarzy

Jeszcze kilka lat temu ceny przekraczające trzy miliony dolarów były dla Veyrona nieosiągalne na publicznych aukcjach. Zmieniło się to w marcu 2024 roku, kiedy RM Sotheby's sprzedało w Miami wyjątkowego Grand Sport Sang Bleu za 3 085 000 dolarów.

To samochód przygotowany z okazji stulecia Bugatti. Powstał tylko jeden egzemplarz, który wyróżnia się nadwoziem łączącym polerowane aluminium z niebieskim włóknem węglowym. Zamiast tradycyjnego dwukolorowego lakierowania producent postanowił wyeksponować materiały wykorzystane do budowy karoserii.

Bugatti Veyron opony

Sang Bleu zaprezentowano w 2009 roku podczas Pebble Beach. Samochód pełnił początkowo funkcję egzemplarza pokazowego, a do pierwszego prywatnego właściciela trafił w 2011 roku. W momencie wystawienia na aukcję miał przebieg około 4495 kilometrów.

W sierpniu tego roku kolejny Veyron przekroczył granicę trzech milionów dolarów

Podczas aukcji Broad Arrow w Kalifornii Grand Sport z 2011 roku zmienił właściciela za "skromne" 3 305 000 dolarów. Co ciekawe, nie był to samochód należący do jednej z najbardziej model serii specjalnych. Mimo tego osiągnął cenę wyższą od unikatowego Sang Bleu.

Nie wszystkie limitowane Veyrony osiągają jednak tak wysokie ceny. Dobrym przykładem jest Pur Sang, który w październiku 2025 roku zmienił właściciela podczas aukcji RM Sotheby's w Monachium. Zapłacono za niego 1 973 750 euro.

Pur Sang powstał w zaledwie pięciu egzemplarzach. Bugatti zrezygnowało w nim z tradycyjnego lakierowania, pozostawiając widoczne polerowane aluminium i włókno węglowe. Sprzedany samochód był pierwszym z całej serii, a jego licznik wskazywał 7629 kilometrów. Przed aukcją przeszedł przegląd w autoryzowanym serwisie Bugatti w Hamburgu, podczas którego wymieniono również opony.

Tu ciekawostka - oryginalne opony Michelin PAX kosztują krocie, ale...

Na ogumienie do Veyrona można wydać nawet... 70 000 euro. Oryginalne opony są nie tylko trudno dostępne, ale także bardzo specyficzne konstrukcyjnie - a do tego zmienia się je razem z felgami. Bugatti przygotowało dość ciekawe rozwiązanie - oryginalna felga Machiavelli zyskała nowy rozmiar i jest dopasowana do standardowych opon Michelin z Chirona. Co prawda jest nieco większa, ale pasuje dalej do designu Veyrona.

Źródło i zdjęcia: RM Sotheby's | Simon Gosselin