Chery Q ma podbić europejskie miasta. Nie mylcie go tylko z Chery QQ

Pamiętacie Chery QQ, czyli chińską kopię Daewoo Matiza? Ten samochód to był mem. Ale Chery Q ma zdobyć solidną pozycję w segmencie miejskich elektryków. Co warto o nim wiedzieć?

Czy powinniśmy to nazwać "nowym otwarciem"? Tak bezpośrednie nawiązanie do samochodu, który zmotoryzował Chiny, ale stał się pośmiewiskiem całego świata, to bardzo odważny ruch. Ale Chery Q chce przekonać młode rodziny, czy osoby szukające pierwszego samochodu, że miejski, elektryczny crossover z Chin jest czegoś warty.

Samochód zadebiutuje w Paryżu na nadchodzących targach, ale producent już ujawnił jego europejską specyfikację.

Chery Q ma być przede wszystkim praktyczny

Materiały prasowe mówią o "łatwości użytkowania". Samochód ma 4,2 metra długości i 1,81 metra szerokości oraz spory (tak patrząc po zdjęciach) rozstaw osi. To ma zapewnić odpowiednią ilość przestrzeni w środku. Crossover będzie konkurował z takimi modelami jak np. Volkswagen ID.Cross.

Chińczycy kuszą ilością schowków i przestrzenią w bagażniku. W aucie znajdziemy frunk o pojemności 70 litrów, który uzupełni klasyczny kufer o pojemności 375 litrów. W kabinie jest ponoć aż 38 schowków (co na pewno sprawdzimy, kiedy auto trafi do nas na test), a dodatkowe wsparcie w codziennym użytkowaniu ma zapewnić funkcja V2L, pozwalają ca na zasilanie zewnętrznych urządzeń.

Chery Q nie stawia na sportowe osiągi, dlatego kierowca będzie miał pod prawą nogą 121 KM. Zakładamy, że to będzie bardziej niż wystarczająco do podróży po mieście. Ale nie wybierałbym się nim dalej.

Chery Q

Akumulator ma 41 kWh, czyli nieco więcej niż mała bateria w ID.Cross. Chińska firma deklaruje maksymalnie 400 km zasięgu, ale przyznaje, że na podstawie nieużywanej już normy NEDC. Czyli 300 km będzie realnym wynikiem do osiągnięcia.

Firma podkreśla lekkość prowadzenia, manewrowania i brak stresu przy jeździe w mieście. Dlatego możemy też liczyć na komplet systemów wsparcia. Na razie nie wiemy jeszcze dokładnie jakich, ale na pewno znajdzie się kamera cofania (pewnie też 360 stopni), systemy ostrzegające o ruchu poprzecznym i wspierające awaryjne hamowanie.

Kluczowa będzie tutaj cena, ale możemy się spodziewać ciekawej oferty.

A wygląd? Auto zdobyło nagrodę Red Dot Design Award, ale mam wrażenie, że gdyby postawić je z nadchodzącym Geely E2, czy Dongfengiem Box, to mielibyśmy nie lada zagadkę, "kto jest kim".