Dobra wiadomość: Rajd Dakar 2027 powraca do Afryki. Zła: tylko na chwilę
Mamy to. Rajd Dakar 2027 znów odbędzie się w Afryce. Zła wiadomość jest taka, że, po pierwsze, nie do Dakaru. A po drugie, to kwestia wojny.
Jeśli liczyliście na to, że w szalonym świecie trzeciej dekady XXI wieku choć któreś klocki zaczynają wpadać na swoje miejsce, to muszę Was zmartwić. Rajd Dakar 2027 co prawda wraca do Afryki po blisko 20 latach, ale nie jest to stała zmiana. Nie będzie też startu w Paryżu oraz mety w Dakarze. Ale faktycznie, będzie on odbywał się na dwóch kontynentach.
Rajd Dakar 2027 pojedzie z Portugalii do Maroka
9 stycznia załogi tej morderczej imprezy ruszą z Loulé, na samym południu Portugalii. Tam odbędzie się prolog oraz pierwszy odcinek specjalny. Następnie załogi przeniosą się przez Morze Śródziemne, do Maroka.
Tam odbędzie się główna część zmagań. Jedenaście odcinków specjalnych oraz 7824 km trasy będą wiodły przez arabskie państwo znane nie tylko z piaszczystych pustyń, ale także z wysokich gór.
Pierwszy biwak odbędzie się w miejscowości Bouarfa, na północnym wschodzie kraju. Potem załogi pojadą właśnie wzdłuż gór Atlas, w stronę Agadiru. Po odcinkach bardziej górskich zmierzą się z pustynią na południe od tego ostatniego miasta. Finał imprezy odbędzie się w Marakeszu, 23 stycznia.

Rajd Dakar 2027 w tym roku również będzie gościć Dakar Classic, i załogi aut klasycznych również pojadą tą samą trasą.
To może być wyjątkowa edycja, ze względu na kolejną zmianę warunków jazdy. Ale FIA już zakłada, że w przyszłym roku, na jubileuszową edycję impreza powróci do Arabii Saudyjskiej.
Powodem przeniesienia są kwestie bezpieczeństwa. Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował, że organizatorzy nie chcą ryzykować bezpieczeństwa uczestników. Stąd przenosiny z dala od kraju Saudów. Z różnych powodów może nas to cieszyć.
Maroko to nie tylko fantastyczne krajobrazy i ludzie, ale też bogata tradycja sportów motorowych. Zarówno tych oficjalnych, jak i wielu wypraw i "oddolnych" rajdów, w tym samochodów zabytkowych. Możemy się więc spodziewać naprawdę ciekawej rywalizacji (już 350 załóg się zgłosiło) oraz niezłej organizacji.
Jak zwykle będziemy mieć też kilka naszych załóg, za które będziemy trzymać kciuki. Również w Dakar Classic.