Fiat chce wskrzesić Punto. Szef marki uważa, że popełniono duży błąd

Fiat Punto zniknął z rynku osiem lat temu. Teraz włoska marka poważnie rozważa jego powrót. Jeden z jej najważniejszych menedżerów uważa, że wycofanie tego modelu było dużym błędem.

Przez lata Punto było jednym z najważniejszych samochodów Fiata. Włosi świetnie radzili sobie w segmencie B. Nie wiedzieć czemu (pewnie wypili za dużo wina) w 2018 roku postanowili wycofać ten model bez przygotowania bezpośredniego następcy. Teraz Arnaud Belloni, człowiek odpowiedzialny od niedawna za Fiata, Abartha i Lancię, chce naprawić ten błąd. Jego zdaniem marka oddała konkurencji zbyt duży kawałek rynku. Cóż, lepiej późno, niż później.

Fiat Punto ma wrócić do gry. Renault Clio jest jednym z powodów

Belloni nie owija w bawełnę. W rozmowie z L'Automobile podczas salonu samochodowego w Paryżu stwierdził, że Fiat po prostu musi mieć Punto w swojej gamie. Wycofanie tego samochodu było prezentem dla Renault, które mogło umocnić pozycję Clio.

Francuzi rzeczywiście mają powody do zadowolenia. Ford wycofał Fiestę, Volkswagen nie rozwija już spalinowego Polo tak intensywnie jak dawniej, a Fiat od ośmiu lat nie ma w tym segmencie klasycznego hatchbacka. Oczywiście Clio wciąż musi mierzyć się z Peugeotem 208, Oplem Corsą czy Toyotą Yaris, ale zniknięcie dwóch ważnych rywali zdecydowanie ułatwiło mu życie.

Belloni uważa, że Fiat powinien ponownie zawalczyć o tych klientów. Tym bardziej że marka przez dekady budowała swoją pozycję właśnie na niewielkich, przystępnych cenowo samochodach.

Fiat Punto nowa generacja

Nowy Fiat Punto nie będzie kolejnym samochodem retro

Włosi lubią zaglądać do swojej historii. Wystarczy spojrzeć na 500-kę i Grande Pandę, które pełnymi garściami czerpią z wyglądu swoich poprzedników. W przypadku Punto Belloni chce jednak czegoś zupełnie innego.

Szef Fiata wyraźnie zaznaczył, że nie widzi tutaj miejsca na stylistykę neoretro. Projektanci mieliby dostać dużą swobodę, bez konieczności nawiązywania do samochodu z lat dziewięćdziesiątych.

Jako przykład Belloni wskazuje najnowsze Renault Clio. Francuzi zdecydowali się na odważną zmianę wyglądu, nie próbując za wszelką cenę zachować charakterystycznych elementów poprzednich generacji. Fiat mógłby pójść podobną drogą.

Panda i Punto znowu razem? Fiat chce wrócić do sprawdzonego układu

Pomysł Belloniego ma sporo sensu, zwłaszcza gdy spojrzymy na historię marki. Przez lata Panda i Punto tworzyły duet, w którym każdy samochód miał inne zadanie.

Panda była prostym, praktycznym autem do miasta. Punto oferowało więcej przestrzeni, lepszy komfort i znacznie lepiej sprawdzało się podczas dłuższych podróży. Oba modele uzupełniały się, zamiast walczyć o tych samych klientów.

Teraz Fiat mógłby odtworzyć ten układ. Grande Panda pozostałaby bardziej użytkową i przystępną cenowo propozycją, a nowe Punto stałoby się klasycznym hatchbackiem segmentu B. W gamie znalazłoby się poniżej crossovera 600.

Zresztą Włosi doskonale znają ten przepis. Pierwsza Panda pojawiła się w 1980 roku, a trzynaście lat później dołączyło do niej Punto, które zastąpiło Uno. W 2005 roku zadebiutowało Grande Punto, zaprojektowane przez Italdesign. Był to jeden z najbardziej charakterystycznych samochodów w swojej klasie, a jego sylwetka wyraźnie odróżniała się od wcześniejszych generacji.

Fiat chce odbudować swoją gamę. Punto to część większego planu

Powrót Punto pasowałby do szerszych zmian planowanych przez Stellantis. Koncern chce mocniej postawić na Fiata, a marka zamierza odzyskać pozycję również w większych segmentach. Jednym z planowanych modeli jest samochód segmentu C, który miałby rywalizować z Dacią Striker. Fiat chce więc rozbudować ofertę zarówno poniżej, jak i powyżej obecnych modeli.