Ford zaprasza na leczenie dźwiękiem. Amerykanie wiedzą jak podkręcić wyścigową atmosferę

Ford zaprasza na leczenie dźwiękiem - a terapeutą jest tutaj ich samochód, który wystartuje w serii WEC w klasie LMDh. Posłuchajcie jak brzmi!

Brakuje Wam dźwięku w czasie wyścigów? Musicie zatem uważniej śledzić serię WEC, gdyż tam jest naprawdę głośno i... efektownie. Choć stawka uszczupliła się o Porsche (niestety), to na brak zespołów nie można narzekać. Genesis dołączył już do rywalizacji, a w przyszłym roku na starcie pojawi się McLaren oraz Ford, stawiające na kategorię LMDh. Amerykańska marka oczywiście wybrała odpowiednio amerykański silnik, gdyż niczym Cadillac zainwestowali w solidne V8. I jego brzmienie będzie naprawdę terapeutyczne.

Ford Racing testuje już swoją nową maszynę, szykując się na nowy sezon. Ich samochód przechodził testy na torze Paul Ricard we Francji, a ostatnie dni spędził na włoskiej Monzie. Posłuchajcie tego auta i zobaczcie jak sprawdza się w akcji.

Ford debiutuje w serii WEC, stawia na kategorię LMDh. Ich prototyp ma silnik 5.4 V8

Dużą zaletą kategorii LMDh są niższe koszty, niż w przypadku samodzielnie projektowanych i budowanych prototypów LMDh. O co tutaj chodzi? Samochody zbudowane według tego regulaminu startują w najwyższej klasie Hypercar w WEC, gdzie mierzą się z konstrukcjami LMH. Mogą też rywalizować w amerykańskiej serii IMSA. Dzięki temu producenci mogą wykorzystać jeden samochód w dwóch najważniejszych cyklach wyścigów długodystansowych.

W LMDh nie ma pełnej dowolności konstrukcyjnej. Producenci wybierają podwozie jednego z czterech dostawców: Dallary, Oreki, Ligiera lub Multimatica. Ford skorzystał tutaj z tej drugiej firmy - Oreca, mającej ogromne doświadczenie w budowaniu samochodów wyścigowych. Ciekawe jest też to, że pomimo wieloletniej współpracy (przy Fordzie GT i Mustangu GTD, nie zdecydowali się na kooperację z Multimatikiem).

Ford LMDh V8 2027

Wszystkie samochody w kategorii LMDh korzystają też ze standardowego układu hybrydowego, obejmującego między innymi silnik elektryczny Boscha i skrzynię biegów Xtrac. Mogą za to opracować własny silnik spalinowy, zawieszenie i aerodynamikę oraz nadać samochodowi charakterystyczny wygląd.

Samochody LMDh mają napęd na tylne koła, a ich maksymalna moc systemowa wynosi nominalnie około 680 KM. Minimalna masa to bazowo 1030 kg. Osiągi poszczególnych konstrukcji wyrównuje system Balance of Performance (BoP), który pozwala na rywalizację samochodów z różnymi silnikami i rozwiązaniami technicznymi.

Ford stawia też na mocny skład kierowców w swoim samochodzie z klasy LMDh. Wśród nich pojawi się jeden z "piekarzy"

Najbardziej rozpoznawalnym dla części z Was nazwiskiem jest Logan Sargeant, który przez chwilę jeździł dla Williamsa w Formule 1. Amerykanin spędził w tej serii niespełna dwa sezony, a teraz będzie miał okazję sprawdzić się w zupełnie innej kategorii wyścigów.

Do zespołu dołączą również Mike Rockenfeller i Sebastian Priaulx. Pierwszy z nich wygrał 24-godzinny wyścig Le Mans w 2010 roku, a trzy lata później zdobył mistrzostwo DTM. Priaulx ma z kolei doświadczenie w wyścigach samochodów GT i startował już za kierownicą Forda Mustanga GT3. To kierowca dobrze znający amerykańską markę i jej program wyścigowy.

Wielu osobom doskonale znany będzie Nick Yelloly

Brytyjczyk wielokrotnie startował w składzie zespołu Inter Europol Competition, odnosząc z nimi największe sukcesy. Zespół Forda uzupełniają Matt Campbell i Tom Blomqvist. Campbell przez lata był związany z Porsche i odnosił sukcesy w wyścigach długodystansowych. Blomqvist zaś dwukrotnie triumfował w 24h Daytona.