Smart #2 wraca do korzeni. W tej marce znowu mniej znaczy więcej

W Paryżu właśnie w pełni zadebiutował nowy Smart #2. Teraz wiemy już o nim wszystko. Jedno jest pewne – producent wraca do swoich korzeni. #2 jest mały, zwrotny i stworzony do sprawnego pokonywania codziennych kilometrów.

W ostatnich latach modele Smarta mocno urosły, dosłownie. SUV #1 ma 4,27 metra długości, kompaktowy #3 przekracza 4,4 metra, a mierzący 4,7 metra #5 gra w zupełnie innej lidze. Smart #2 odwraca ten trend i wraca do formatu, z którym przez lata najmocniej kojarzyła się marka. Wreszcie możemy powitać małe dwuosobowe auto miejskie.

Smart #2 ma tylko 2,75 metra długości i jest elektrykiem. Cena? Jak za Twingo - i tu jest problem

Nowy model ma zaledwie 2,75 metra długości, czyli tylko o 5 cm więcej od poprzednika. Mierzy 1,55 metra wysokości, ma 1,87 metra rozstawu osi i tak jak Fortwo oferuje miejsce tylko dla dwóch osób.

Pod kątem designu również trudno go pomylić z czymkolwiek innym. Proporcje są znajome, ale całość stała się bardziej minimalistyczna i nowoczesna. Z przodu i z tyłu pojawiły się charakterystyczne światła nawiązujące kształtem do logo marki. Bazowe wersje wyposażono w 15-calowe koła, a w bogatszych dostaniemy 16-calowe.

Smart #2 Fortwo 2026

Smart #2 ma 82 KM i napęd na tylne koła

W kwestii napędu obyło się bez niespodzianek. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Smart #2 jest wyłącznie elektryczny i nie bierze udziału w wyścigu na moc. Umieszczony z tyłu silnik rozwija 60 kW/82 KM, i 130 Nm momentu obrotowego.

Do setki Smart #2 rozpędza się w 11,6 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 140 km/h. Nie są to zawrotne osiągi, ale w samochodzie o takim przeznaczeniu trudno uznać to za problem.

W codziennej jeździe znacznie ważniejsze będzie to, jak często #2 trzeba podłączać do ładowarki

Akumulator o pojemności 35,8 kWh netto ma zapewnić około 290 km zasięgu w cyklu WLTP. To na razie wstępna wartość, która czeka jeszcze na potwierdzenie w procesie homologacji, ale jak na tak niewielki akumulator zapowiada się naprawdę dobrze.

W porównaniu z elektrycznym Fortwo poprzedniej generacji dużą zmianą jest szybkie ładowanie DC z mocą do 65 kW. W Smart #2 akumulator ma ładować się od 10 do 80% w mniej niż 20 minut. Sama moc nie robi dziś wielkiego wrażenia, ale czas już tak. Około 20 minut staje się standardem w wielu nowych elektrykach i dobrze, że mały Smart również idzie w tym kierunku.

Smart #2 Fortwo 2026

W wersji Pure ładowanie AC odbywa się z mocą 7,4 kW, a w wersji Pure+ i w droższych odmianach ta moc wzrasta do 11 kW. Wszystkie wersje oferują natomiast funkcję V2L, która pozwala wykorzystać energię zgromadzoną w akumulatorze do zasilania urządzeń zewnętrznych.

W kabinie Smarta #2 liczy się prostota i praktyczność

W kabinie zrezygnowano z dużego tunelu środkowego. Zamiast niego między fotelami znalazł się wąski, ruchomy element z uchwytem na kubek. Dzięki temu można łatwo przesunąć się na fotel pasażera i wysiąść z drugiej strony, gdy zaparkujemy w naprawdę ciasnym miejscu.

Deska rozdzielcza ma bardzo prosty design. Przed kierowcą znalazł się podłużny cyfrowy zestaw wskaźników, a na środku 10,1-calowy ekran systemu multimedialnego. I dobrze, że na tym poprzestano – w tak małym samochodzie kolejny zestaw ekranów byłby już zwyczajnie zbędny.

Z Fortwo wraca też charakterystyczna dzielona klapa bagażnika. To bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza gdy chcemy szybko wrzucić coś do środka. Dolna część może z kolei służyć jako niewielka ławka, a dwa uchwyty na kubki aż proszą się o poranną kawę z widokiem. Bagażnik ma od 305 do 527 litrów pojemności w zależności od konfiguracji.

Swoją drogą: dziwi nieco fakt, że Smart zapomniał o korzeniach pod kątem... kolorów. To zawsze była mocna strona aut tej marki. Tymczasem w nowym #2 wnętrze jest szare, ponure i w zasadzie nie ma jakichkolwiek ciekawych wyróżników.

Od Pure do Couture Edition. Smart #2 pojawi się w czterech wersjach

Do wyboru będą Pure, Pure+, Premium oraz limitowana Couture Edition. Już bazowa wersja ma reflektory LED z automatycznymi światłami drogowymi, adaptacyjny tempomat, aktywnego asystenta utrzymywania pasa ruchu i siedem poduszek powietrznych. Pure+ dokłada przede wszystkim ładowanie AC z mocą 11 kW.

W wersji Premium dodatkowo dostaniemy panoramiczny szklany dach, podgrzewane fotele i kierownicę, oświetlenie ambientowe oraz system audio przygotowany przez firmę Sennheiser.

Smart #2 Fortwo 2026

Na szczycie gamy znajdzie się Couture Edition. Matowy biały lakier połączono tutaj z dachem w kolorze szampana i złotymi detalami. Powstanie tylko 999 egzemplarzy na świecie.

Smart #2 startuje od niespełna 20 000 euro. Jest zbyt drogo, ale przyczynę doskonale znacie

Cennik otwiera wersja Pure za 19 990 euro - około 87 500 zł według aktualnego kursu. Pure+ kosztuje 20 990 euro (około 91 900 zł), za Premium trzeba zapłacić 24 490 euro (około 107 200 zł), a limitowaną Couture Edition wyceniono na 25 690 euro (około 112 500 zł).

I teraz spójrzcie: za podobne pieniądze dostaniecie Renault Twingo E-TECH, z dodatkowym rzędem siedzeń. Dlaczego Smart jest taki drogi? Cóż, powstaje w Chinach - a więc jest objęty cłami. Niemniej nie zdziwię się, jeśli Geely wykorzysta synergię z Volvo i Polestarem i niebawem wprowadzi ten model do produkcji w europejskiej fabryce.