Volvo tnie etaty. 2500 osób straci pracę przez problemy w Chinach i USA
Volvo jest w tarapatach. Przedsięwzięty plan restrukturyzacji na razie nie wystarcza. Sytuacja rynkowa sprawia, że pracę straci kolejne 2500 osób.
Choć na pierwszy rzut oka sytuacja Volvo jest stabilna, stare modele wciąż się sprzedają, a dochodzą nowe, to Szwedzi nie mają powodów do radości. Akcję lecą w dół, a firma właśnie ogłosiła, że konieczne będą dalsze cięcia etatów. Dotkną one głównie pracowników w Szwecji, choć winne są czynniki globalne.
Firma zaliczyła 6 miliardów Euro przychodu za trzeci kwartał, co jest spadkiem o 23% względem 2025 roku. To przekłada się na nieco ponad 0,5 mld Euro straty netto w stosunku do analogicznego okresu zeszłego roku.
Volvo tnie etaty. Kto straci pracę i kto za to odpowiada?
Po ogłoszeniu tych wyników Szwedzi ogłosili, że konieczna będzie dalsza restrukturyzacja. Do ogłoszonej wcześniej redukcji o 3000 osób dołączy kolejne 2500. To ok. 6% pracowników firmy.
2000 z nich straci pracę w Szwecji, pozostałe 500 w innych lokalizacjach.

Volvo podchodzi do sprawy w miarę rozsądnie. Nie ma mowy o przestojach w fabrykach, czy zastępowaniu inżynierów. Szefostwo podkreśla, że część redukcji będzie redukcją umów konsultingowych. Poza tym, firma liczy na naturalną fluktuację kadr oraz program dobrowolnych odejść z rekompensatą. Koncern liczy, że sytuacja unormuje się i poprawi do końca przyszłego roku.
Wśród powodów wymienianych przez Volvo, najpoważniejsze dotyczą rynku amerykańskiego oraz chińskiego.
Na tym pierwszym ciąży polityka Donalda Trumpa. Wycofanie dopłat do samochodów elektrycznych w USA załamało strategię opartą na elektryfikacji gamy. Dodatkowe cła nie ułatwiają sytuacji.
Z kolei w Chinach wojna cenowa jest na tak wysokim poziomie, że mimo wsparcia właściciela marki, Szwedzi nie są w stanie konkurować i błyskawicznie tracą rynek.
Poza zwolnieniami, firma ma też inny plan. Po pierwsze, ma nastąpić większa integracja z Geely, zwłaszcza w kwestii wymienności części. Po drugie, firma nie będzie teraz walczyć o słupki sprzedaży, a o wyższe marże. Dodatkowo zmiany obejmą optymalizację produkcji w pięciu najważniejszych zakładach firmy.
Nie ma jednak zagrożenia, że produkcja zostanie wstrzymana, a któreś z nadchodzących modeli wypadną z grafiku. Volvo wciąż chce inwestować w nowości i wprowadzać je na rynek.