Wy się śmiejecie, a Jaguar ma 50 000 chętnych na Type 01. I to nowych

Jaguar miał ponieść spektakularną porażkę, a tymczasem przyciąga nowych klientów. Ponad 50 000 osób zgłosiło zainteresownie najnowszym modelem. Czy Jaguar Type 01 będzie niespodziewanym sukcesem?

Z Jaguara śmiali się niemal wszyscy. Nowe logo, kontrowersyjna kampania reklamowa i radykalna zmiana stylistyki wywołały prawdziwą burzę. Nie ma w tym niczego dziwnego, gdyż było to całkowite odejście od dotychczasowego stylu. Brytyjska marka została wręcz skazana na porażkę, zanim zdążyła pokazać swój pierwszy produkcyjny samochód nowej generacji. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że krytycy przeoczyli jeden istotny szczegół - Jaguar Type 01 przyciąga tych, którzy do tej pory Jaguara nie chceli.

Brytyjczycy wcale nie chcą odzyskać dawnej pozycji na rynku. Nie zamierzają też przekonywać dotychczasowych klientów do przesiadki na samochody elektryczne. Uznano, że lepiej jest zacząć niemal od zera, kierując swoją ofertę do zupełnie innej grupy odbiorców. I właśnie pojawiły się pierwsze sygnały, że ten pomysł może mieć sens.

Dotychczas Jaguar próbował rywalizować z BMW, Mercedesem i Audi. Modele XE i XF miały przekonywać klientów niemieckich marek, a SUV-y zapewniać odpowiednią skalę sprzedaży. Problem w tym, że taka strategia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, auta nie wzbudzały zainteresowania i nie zarabiały na markę.

Teraz producent celuje znacznie wyżej. Punktem odniesienia jest Bentley, a nie BMW Serii 5 czy Mercedes Klasy E. Jaguar chce sprzedawać drogie, ekskluzywne samochody, które nie muszą podobać się wszystkim. Liczy się zainteresowanie wąskiej, ale znacznie zamożniejszej grupy klientów.

Jaguar Type 01 2027

To także wyjaśnia, dlaczego marka zdecydowała się na tak radykalne zerwanie z przeszłością. Nowy Jaguar nie ma być po prostu elektrycznym następcą XF-a czy XJ-a. Ma być produktem, który zainteresuje ludzi dotychczas omijających brytyjskie salony.

Jaguar Type 01 - ponad 50 000 osób wykazuje zainteresowanie tym autem. Najważniejsze jest jednak to, kim są ci ludzie

Rawdon Glover, dyrektor zarządzający Jaguara, ujawnił w rozmowie z australijskim magazynem Drive, że ponad 50 000 osób na całym świecie zgłosiło zainteresowanie nowym kierunkiem marki. Trafiły one do programu KMI (Keep Me Informed), w ramach którego otrzymują regularne informacje o samochodach i planach producenta.

I teraz ciekawostka: około 80 procent tych osób to ludzie, którzy wcześniej nie byli klientami Jaguara. Mówimy więc o blisko 40 000 potencjalnych nabywców spoza dotychczasowej grupy odbiorców. To jeszcze nie jest powód do otwierania szampana, ale na pewno można uznać, że mówimy o dobrej wiadomości.

Warto bowiem przypomnieć, że Glover już wcześniej zakładał utratę nawet 85 procent dotychczasowych klientów. Jaguar doskonale zdawał sobie sprawę, że jego nowe samochody będą zbyt drogie lub zbyt kontrowersyjne dla większości obecnych właścicieli.

Jaguar Type 01 sprzedaż

Pierwszym sprawdzianem tej strategii jest Jaguar Type 01

Czterodrzwiowe elektryczne GT wykorzystuje nową architekturę JEA i oferuje ponad 1000 KM. Jaguar postawił na nietypowe proporcje nadwozia, bardzo długą maskę i stylistykę, która wyraźnie odcina się od dotychczasowych modeli. We Francji ceny mają zaczynać się od około 165 000 euro. Zamówienia ruszą na początku 2027 roku, a pierwsze dostawy zaplanowano na drugą połowę przyszłego roku.

Jaguar pozostaje jednak przy swoim. Marka chce przyciągać klientów, którzy szukają samochodu wyróżniającego się na tle konkurencji i są gotowi zapłacić za to odpowiednio wysoką cenę. Glover uważa, że dotychczasowe zainteresowanie potwierdza słuszność obranej strategii.

Trzeba przy tym wyraźnie zaznaczyć, że 50 000 zainteresowanych osób nie oznacza oczywiście 50 000 zamówień

Zapisanie się do programu informacyjnego nie wiąże się, jak wiadomo, z koniecznością zakupu samochodu. Jeśli jednak nawet wyjdzie z tego 10-15 tysięcy zamówionych samochodów, to... Jaguar i tak będzie do przodu z pierwotnym planem. A to chyba dobra wiadomość.