XRT, czyli terenowy Hyundai Tucson. Outdoor ma się świetnie i będzie podstawą oferty

Nowy Hyundai Tucson mocno zmienił charakter, teraz dodatkowo pokazuje swoje drugie oblicze - wersja XRT dokłada do kanciastej sylwetki kilka charakterystycznych elementów i standardowy napęd na cztery koła.

Nowy Hyundai Tucson jest ogromną zmianą dla tego modelu, a wersja XRT jeszcze mocniej podkreśla jego "terenowy" charakter. Koreańczycy postawili na ostre linie i kanciastą bryłę, odcinającą się od poprzednika. Cel jest prosty - kolejna generacja Tucsona ma być jeszcze lepsza i ciekawsza z punktu widzenia klientów.

Czy udało się to osiągnąć? Ten "uterenowionowy" wizualnie wariant może być strzałem w dziesiątkę. Tajemnicą pozostaje jedynie jedna kwestia

Hyundai Tucson XRT ma własny przód i napęd HTRAC

Wariant XRT najłatwiej rozpoznać po przedniej części nadwozia. Standardowy grill ustępuje miejsca dużemu elementowi podzielonemu na prostokątne sekcje. Poniżej znajdziecie masywną osłonę zderzaka, a czarne tworzywo otacza także nadkola. Model XRT dostaje również własne czarne felgi, na których klasyczne logo marki zastępuje oznaczenie tej wersji.

Zmiany widać też z tyłu. Hyundai zastosował inny zderzak i kolejną osłonę dolnej części nadwozia. Na klapie bagażnika pojawiają się dwa oznaczenia. Pierwsze to XRT, drugie to HTRAC. To ostatnie nie jest wyłącznie ozdobą, gdyż napęd na cztery koła stanowi tutaj wyposażenie standardowe.

Hyundai Tucson XRT

W kabinie zmian jest mniej, ale Hyundai dorzuca praktyczne dodatki

Wersja XRT różni się w kabinie tak naprawdę jedynie detalami. Hyundai postawił przede wszystkim materiały i ozdoby. Fotele mają inny wzór tapicerki, a na desce rozdzielczej i drzwiach pojawiają się ciemne metaliczne elementy dekoracyjne.

Do tego dorzucono ochronne dywaniki w obu rzędach. Mają ułatwić utrzymanie kabiny w czystości po jeździe poza asfaltem. To również jeden z nielicznych elementów XRT, który ma praktyczne zastosowanie wykraczające poza zmianę wyglądu samochodu.

Z wymiarami nowego Tucsona trzeba uważać. Europa dostaje inną wersję

W przypadku nowej generacji pojawia się istotna różnica pomiędzy rynkami. Tucson oferowany w Ameryce Północnej korzysta z dłuższego nadwozia niż standardowa odmiana przeznaczona między innymi dla Europy. Z tego powodu danych dotyczących wzrostu wymiarów wersji amerykańskiej nie można bezpośrednio przenosić na samochód, który pojawi się w europejskich salonach.

Dla zaprezentowanej dłuższej odmiany Hyundai podaje wzrost długości o 60 mm, szerokości o 40 mm i rozstawu osi o 30 mm. Zmiany przekładają się również na kabinę. Nad głowami pasażerów drugiego rzędu pojawiło się dodatkowe 29 mm przestrzeni, a tylne drzwi otwierają się teraz pod kątem 83 zamiast 73 stopni.

Kanciasty Tucson lepiej radzi sobie z powietrzem. To taki paradoks

Wydawać by się mogło, że nowy Hyundai Tucson, zwłaszcza w wersji XRT, będzie mniej aerodynamiczny. Nic bardziej mylnego. Nowa sylwetka jest bardziej pudełkowata, ale pod względem aerodynamiki Koreańczycy zrobili krok do przodu. Współczynnik oporu powietrza Cd spadł z 0,33 do 0,30.

Pomagają w tym rozwiązania, których na pierwszy rzut oka nie widać. Tucson korzysta z aktywnych przesłon wlotów powietrza i aerodynamicznie zoptymalizowanych felg. Hyundai przeprojektował także spojler dachowy i dodał element aerodynamiczny pod tylną częścią samochodu. Więcej uszczelnień ogranicza z kolei niekontrolowany przepływ powietrza przez szczeliny nadwozia.

Zmiany objęły też wyciszenie, co będzie dużym plusem dla kupujących ten samochód. Deska rozdzielcza ma dodatkową izolację akustyczną, która ogranicza hałas dobiegający z komory silnika. Grubsze szyby w przednich drzwiach mają zmniejszać szum powietrza podczas jazdy z wyższymi prędkościami.

Hyundai Tucson XRT

Hyundai zmienił również mocowania silnika i skrzyni biegów, aby ograniczyć drgania przenoszone do wnętrza. Nowe ustawienia zawieszenia mają zmniejszyć niepotrzebne ruchy nadwozia. Sprzedaż nowego Tucsona rozpocznie się najpierw w Korei, gdzie Hyundai poda ceny w październiku. Europa także jest w tegorocznych planach, ale tutaj szykujcie się na końcówkę roku.

Wersje XRT, według zapowiedzi marki, mają pojawić się w wielu modelach. Tajemnicą pozostaje jedynie to, czy zobaczymy je też na Starym Kontynencie. Moim zdaniem byłby to jednak ciekawy ruch, który doceniłoby wielu klientów.