725 000 złotych i sprzedaje się doskonale. Renault otwiera szampana i patrzy na model Gordini
Tego nikt się nie spodziewał: Renault 5 Turbo 3E, wyjątkowy projekt francuskiej marki, sprzedaje się... bardzo dobrze. I to zachęciło ich do kolejnych szalonych pomysłów.
Powstanie tylko 1980 takich samochodów, każdy z nich kosztuje wyjściowo około 725 000 złotych. I jakby tego było mało, to tę cenę można bardzo szybko podnieść, stawiając na szeroko zakrojoną indywidualizację projektu. Renault 5 Turbo 3E jest naprawdę odważnym ruchem Francuzów. Mówimy tutaj o samochodzie sportowym, nawiązującym do Renault 5 Turbo sprzed lat, korzystającym z napędu elektrycznego.
Architektura, na której opracowano ten model, jest w dużej mierze "prototypem" platformy dla Alpine A110 w elektrycznym wydaniu. Wydajne silniki oferują tutaj 555 KM, a instalacja 800V zapewnia ekspresowe ładowanie. Zasadniczo więc może i brakuje wulgarnego brzmienia mocnego silnika, ale na osiągi i wydajność narzekać nie można.

Klienci dali się przekonać do takiej wizji unikalnego projektu. Renault 5 Turbo 3E ma już ponad 1000 nabywców
Nikt nie zakładał, że będzie to bestseller. To trudny projekt, który skierowany jest do bardzo konkretnej grupy odbiorców. Renault twierdzi, że tak szybko zbudowany bank zamówień pokazuje słuszność przyjętego kierunku.
Co jak co, ale wizualnie ten samochód prezentuje się fenomenalnie. Postawiono tutaj na połączenie sylwetki Renault 5 z nieco większą liczbą elementów w stylu retro. Nowy pas przedni mocniej nawiązuje do oryginalnego Turbo, a poszerzone nadwozie wygląda bardzo groźnie i zapada w pamięć.
Zmian nie brakuje także we wnętrzu, gdzie postawiono na motorsportowy charakter. Produkcyjne wersje zachowają kubełkowe fotele, nową kierownicę i potencjalnie dostaną hydrauliczny ręczny do zabaw na torze.
Sukces tego auta zachęca Renault do stworzenia kolejnego takiego projektu - Renault 8 Gordini
Mowa tutaj o drogowej wersji prototypu, który zaprezentowano podczas targów w Paryżu. Renault zakłada, że przy zielonym świetle dla tego samochodu, wykorzystałoby dokładnie taką samą architekturę, co w 5 Turbo 3E. Opcją jest też sięgnięcie po platformę stworzoną już dla Alpine A110 EV.

Budowa takich samochodów wcale mnie nie dziwi. Wbrew pozorom dla Renault mogą to być marżowe projekty, które świetnie wyglądają wizerunkowo, a jednocześnie zarabiają na siebie. I choć wszyscy zapewne wolelibyśmy oglądać w nich silniki spalinowe, to jednak obecne normy i czasy bardzo utrudniają postawienie na taki napęd.
Jeśli więc ta elektryfikacja nie zawodzi i daje tutaj emocje, to może być dobrym pomysłem. A chętni są na to chyba najlepszym dowodem.


