AIVA ME7 to TikTok, Porsche Macan, CATL i próba ratowania Seresa
Mamy kolejną chińską markę. Wygląda jak Porsche Macan, tworzy ją Seres, przy współpracy z CATL, a technologię włożył w to ByteDance. Ten od TikToka. Sensu nie stwierdzono.
Skończmy już z tym. Chińskie marki debiutują w takim tempie, że trudno za nimi nadążyć. AIVA ME7 jest interesująca z kilku powodów, przy czym żaden nie powoduje ekscytacji, jeśli chodzi o sam samochód i jego technologię.
AIVA ME7 powstała tak szybko, że nie zdążyli jej zaprojektować
O powstaniu marki i modelu nie było wiadomo jakoś specjalnie długo. Ot, pojawiła się w Paryżu i już mamy pierwsze zdjęcia seryjnego samochodu. Być może chiński proces wdrażania osiągnął już apogeum i samochody debiutują tydzień od wymyślenia umowy.
Prawdopodobnie z tego powodu, AIVA ME7 nie została zaprojektowana. Wzięto linię boczną z Xiaomi YU7, Przód z Porsche Macana, tył z Nissana Ariya, przepuszczono to przez DeepSeek i wypuszczono na rynek.

Dawno nie widziałem chińskiego auta tak bardzo "zerżniętego" z innego modelu, jak ME7 z przodu przypomina Porsche.
Ciekawe w tym modelu jest też "właścicielstwo". Marka to współpraca koncernu Seres z gigantem akumulatorów, czyli CATL. Dostarczył on baterie CTP 2.0, które trafiają też do Aito M9 i M8. Możemy tę współpracę potraktować jako próbę utrzymania technologicznego partnera po wycofaniu się Huawei z Aito. Nie wiadomo tylko, co z tą marką, skoro CATL odpowiada za kolejną. Ale Seres łapie się, czego tylko może.
Złapał też się ByteDance, czyli właściciela TikToka. Za usługi informatyczne i integracje z "otoczeniem" odpowiada Volcengine, czyli dział ByteDance zajmujący się sztuczną inteligencją oraz działaniami w chmurze. Oprogramowanie dla ME7 będzie kontekstowo dopasowywać informacje, pozwalać na zapamiętywanie ustawień i użytkowników i rozpoznawać warunki otoczenia. Czyli, po prostu, zbierać tony danych.
A co wiemy o samym aucie?
Aiva ME7 to pięciometrowy "SUV Coupe", z trzymetrowym rozstawem osi i ponoć sporymi możliwościami. Na przykład holowania. Aczkolwiek informacje mówią o 700 kg, co trudno uznać za sukces. Za to na wyposażeniu są czytniki kart do płatności za autostrady, oraz kamerka nagrywająca w razie wypadku.
Samochód dostępny będzie w dwóch odmianach, z jednym lub dwoma silnikami.
Pierwszy ma tylny napęd i 367 KM. Drugi ma jeszcze dodatkową jednostkę z przodu i 571 KM mocy systemowej. Niestety, na razie nie wiadomo nic więcej. Choć producent obiecuje, że samochód rozpędzi się do 255 km/h, niezależnie od wersji silnikowej.