Audi A4 stało się A5, ale A6 nie stało się A7. Dlatego czas zrobić z A5... A4

Krótko mówiąc: czego nie rozumiecie? Audi pomieszało w nazwach i teraz chce zrobić z tym porządek.

Nie jest tajemnicą, że Audi solidnie namieszało w nomenklaturze. Podział miał być prosty: samochody spalinowy będą oznaczone cyframi nieparzystymi, zaś elektryczne parzystymi. Ta koncepcja miała sens i zadawała się być sensownym sposobem na uporządkowanie gamy.

Audi nomenklatura A5 A4 A6

Jak się jednak okazuje... klienci nie zrozumieli tego zamysłu. Nie do końca wiem, co tutaj jest do rozumienia, ale pomysł nie chwycił za serce. Co więcej, nawet dealerzy twierdzili, że ta strategia będzie chybionym strzałem.

Klienci tracili orientację w gamie, natomiast sprzedawcy musieli każdorazowo tłumaczyć, dlaczego znane od dekad A4 nagle stało się A5. W efekcie strategia oparta na parzystych i nieparzystych numerach przestała spełniać swoją podstawową funkcję, czyli upraszczanie oferty.

Szef Audi twierdzi, że decyzja o zmianie nazewnictwa była wtopą. I teraz czas na zmiany

Prezes Audi, Gernot Döllner, otwarcie przyznał, że decyzja zatwierdzona jeszcze przez poprzednie kierownictwo okazała się błędem. Podczas rozmów na targach w Monachium zapowiedział powrót do klasycznej logiki nazewnictwa.

Litera „A” ma niezmiennie oznaczać samochody osobowe, „Q” SUV-y, natomiast cyfra jednoznacznie wskaże wielkość auta lub jego segment.

Producent zdążył zatrzymać ten proces wystarczająco wcześnie, a spalinowe A6 zachowało swoją nazwę i nie stało się modelem A7. Döllner potwierdził również, że powrót spalinowego A5 do oznaczenia A4 pozostaje „do rozważenia”.

W praktyce może to oznaczać, że obecne A5 z silnikiem spalinowym odzyska nazwę A4 przy najbliższym liftingu, który najprawdopodobniej pojawi się w perspektywie kilku lat.

Audi nomenklatura A5 A4 A6

Równolegle marka przygotowuje w pełni elektryczne A4 e-tron, które pojawi się w 2028 roku

Ten samochód powstanie na nowej platformie Scalable Systems Platform (SSP) i przejmie wybrane motywy stylistyczne z konceptu Concept C. Jeśli Audi zrealizuje ten plan, na rynku mogą funkcjonować jednocześnie dwa modele A4: jeden z napędem spalinowym,oraz drugi w wersji elektrycznej. Tak to już zresztą działa w A6.

Podobną ścieżkę obierają także BMW oraz Mercedes w odniesieniu do Serii 3 i klasy C. BMW zapowiada wykorzystanie oznaczenia i3 dla elektrycznej odmiany, co już teraz budzi wątpliwości, ponieważ nazwa i3 funkcjonowała wcześniej przy miejskim hatchbacku na prąd.

To zresztą kolejny przykład korekty kursu w Ingolstadt. Wcześniej Audi zastąpiło klasyczne oznaczenia pojemności silników numerami w stylu „35” czy „55”, jednak klienci również uznali ten system za nieczytelny.

Marka ostatecznie porzuciła także i tę koncepcję, co tylko podkreśla, że zbyt skomplikowane nazewnictwo nie sprawdza się w codziennym użytkowaniu.