Audi A8 przeprowadzi się do Lipska i skorzysta z nowej platformy. Ale to mu trochę zajmie
Audi A8 nie wydało jeszcze ostatniego tchnienia. Najnowsze raporty mówią, że Ingolstadt ma plan na swoją limuzynę. I jest on... spalinowy.
W tym roku pożegnaliśmy Audi A8 generacji D5 i jak do tej pory nie było mowy o następcy. To znaczy, Niemcy mieli skupić się na modelu Q9, jako flagowym aucie marki. Ale wygląda na to, że coś się zmieniło i miejsce dla luksusowej limuzyny w gamie marki może się znaleźć.
To, o czym donoszą media, jest jednak dodatkowo ciekawe, ze względu na platformę, którą ma wykorzystać nowa generacja.
Audi A8 ma przenieść się do Lipska, bo tam jest Porsche
Nowa A8-ka, jak donosi Reuters oraz Heilbronner Stimme, wciąż jest w rozkładzie jazdy marki z Ingolstadt. Ale firma szuka na nią miejsca w gamie i wygląda na to, że znalazła je w Lipsku.
Do tej pory limuzyna powstawała w Neckarsulm, w fabryce marki, ale teraz miałaby przenieść się do... fabryki Porsche w Lipsku.

Z Lipska wyjeżdża oczywiście Porsche Panamera i to właśnie z tym modelem miałby dzielić technologię nowy wariant Audi A8.
W ostatniej generacji topowy model Audi powstawał na platformie MLB Evo C/D, z której korzysta też Cayenne, Bentley Bentayga, czy Audi Q7 oraz Q8. Nadchodzące auto miałoby przejść więc na konstrukcję MSB, która "nosi" Panamery od 2017 roku, a także Bentleya Continentala GT.
To słuszna droga, która mogłaby przywrócić A8 na odpowiednie miejsce na rynku.
Nie spodziewajmy się tego auta szybko
Zmiany w Audi i całej grupie Volkswagena, spadające zyski i groźby przepotężnych zwolnień każą zadać pytanie, czy koncern ma jeszcze pieniądze na Audi A8? Zwłaszcza, że i tak "liczą się SUV-y". Ale zainteresowanie limuzynami, choć wyraźnie słabsze, nie maleje. Potencjalny sukces Audi Q9 oraz współdzielenie platformy z modelem Porsche ma szanse uchronić od zapomnienia ten model i wprowadzić go na nowe tory.
I to spalinowe. W końcu Audi nie trafi na platformę PPE, co byłoby dość naturalne w nadchodzących czasach. W ten sposób koncern wyraźnie pokazuje, że wiąże przyszłość ze spalinową motoryzacją, a do tego chce nawiązać walkę z Mercedesem klasy S. Ten również, na ten moment, nie występuje w odmianie elektrycznej.