CATL na poważnie rusza z bateriami sodowo-jonowymi. Wśród testerów m.in. Changan

Chiński gigant CATL planuje, że już w tym roku ich baterie sodowo-jonowe trafią do masowej produkcji. Wśród ich odbiorców będzie m.in. Changan.

Baterie sodowo-jonowe nie mają może takiej "dobrej prasy" jak akumulatory Solid State. Ale z punktu widzenia upowszechnienia motoryzacji elektrycznej CATL widzi w nich dużą przyszłość. Akumulatory CATL Naxtra, dzięki wykorzystaniu sodu zamiast litu, są o wiele tańsze w produkcji, bo powszechność tego pierwszego pierwiastka jest niemal nieograniczona. Wśród zalet tych akumulatorów można wymienić też znacznie większe bezpieczeństwo (praktycznie zerowe ryzyko samozapłonu) oraz bardzo wysoka odporność na temperatury. Są stabilne i wydajne nawet przy wysokich mrozach oraz upałach.

Chińczycy ogłaszają, że już w tym roku ruszają z produkcją seryjną ogniw sodowo-jonowych na wysoką skalę. Nie tylko dla branży motoryzacyjnej. Już mają podpisaną umowę na dostarczenie 60 GWh energii z tej technologii.

Baterie sodowo-jonowe to jedna z wielu opcji, ale warta rozważenia

To nie jest tak, że te akumulatory są bez wad. Dopiero, gdy produkty chińskiego giganta (47% rynku baterii w Chinach) trafią do produkcji i do testów, przekonamy się, czy udało się pokonać główne wady tej konstrukcji.

Do tych należy niższa gęstość energetyczna. Przez to baterie sodowo-jonowe są nieco cięższe i pozwalają na mniejszą pojemność przy podobnym rozmiarze. Właśnie nad tym pracują Chińczycy z CATL. Nad upakowaniem jak najgęstszej konfiguracji cel, aby samochody wyposażone w te akumulatory mogły przejechać jak najwięcej.

Obecnie mówi się, że następne wcielenia tych akumulatorów pozwolą na przejechanie ok. 600 kilometrów. W tym momencie nie jest to więc technologia, która zmienia cokolwiek, bo wielu klientów, zwłaszcza globalnych, oczekuje (i słusznie) od aut dużych zasięgów.

Z podobnym problemem zmagają się akumulatory LFP. I to właśnie dla nich konkurencją może być technologia wykorzystująca sód. Tyle, że to będzie jeszcze tańsze, mniej obciążające dla środowiska i mniej zależne od polityki. Pozyskiwanie sodu chociażby ze zwykłej soli kuchennej lub halitu pozwoli na odcięcie się od niestabilnych łańcuchów dostaw.

Akumulatory CATL trafią nie tylko do samochodów osobowych, ale także do użytkowych oraz infrastruktury energetycznej, takiej jak magazyny energii.

baterie sodowo-jonowe

Wśród producentów samochodów, akumulatory Naxtra już niedługo wykorzystywać będzie Changan, choć póki co testowo. Ale oznacza to, że ten rodzaj zasilania całkiem niedługo możemy zobaczyć w Europie również w Maździe, współpracującej z chińskim koncernem.

Tymczasem CATL już pracuje nad kolejną technologią, czyli akumulatorami litowo-powietrznymi, które mają być znacznie lżejsze i wydajniejsze niż litowo-jonowe.