Ceer Exobot wygląda jak samochód z gry. Ma 1111 KM i naprawdę trafi do produkcji
Tak, Ceer Exobot to produkcyjny samochód. Tak, wygląda kosmicznie i ma zaskakującą specyfikację napędu. Tak, powstaje w Arabii Saudyjskiej.
Niektóre samochody koncepcyjne mają jedną podstawową wadę. Nigdy nie trafiają na drogi. Ceer Exobot wygląda jak auto Batmana, ale Saudyjczycy zapewniają, że nie patrzycie na wybujały prototyp. Sedan i SUV są przygotowywane do produkcji, a za całą operacją stoją pieniądze, technologia i ambicje, których tutaj zdecydowanie nie brakuje.
Ceer idzie przy tym na całość. Najmocniejsza wersja Exobota ma oferować 1111 KM i 1500 Nm, serwowanych przez trzy silniki elektryczne. Standardem jest akumulator o pojemności 112 kWh i architektura 800V. Brzmi ciekawie?
Ceer Exobot ma być po prostu inny
Najbardziej charakterystycznym elementem obu samochodów jest przednia szyba. Jest ogromna, niemal płaska i przechodzi w maskę pod bardzo małym kątem. Ceer podaje, że ma 2,4 metra długości i jest najdłuższą przednią szybą zastosowaną w samochodzie seryjnym.
To właśnie ona w dużej mierze definiuje sylwetkę Exobota. Przód jest bardzo niski, powierzchnie pozostają gładkie, a światła ograniczono do wąskich pasów.
SUV dostaje bardziej masywny zderzak, ale nawet on nie próbuje udawać klasycznego samochodu terenowego. Zachowuje tę samą futurystyczną koncepcję co sedan. Nietypowe są także drzwi otwierane do góry. Ceer nazywa je Shahin Wing Doors, a inspiracją ma być sokół Shahin.

Sedan ma ponad 5,2 metra długości
Zdjęcia mogą nie oddawać skali tych samochodów. Exobot sedan mierzy 5260 mm długości, 2100 mm szerokości i ma zaledwie 1430 mm wysokości. Jest więc bardzo długi i szeroki, a jednocześnie wyjątkowo niski.
SUV ma 5020 mm długości, zachowuje szerokość wynoszącą 2100 mm i ma 1690 mm wysokości. Oba samochody należą więc do naprawdę dużych konstrukcji, mimo że producent stara się wizualnie ukryć ich gabaryty pod prostymi i gładkimi powierzchniami.
W kabinie rządzi ekran o przekątnej 48 cali
Wnętrze nie próbuje udawać bardziej zachowawczego niż nadwozie. W górnej części deski rozdzielczej znajduje się 48-calowy ekran, który ciągnie się przed kierowcą i pasażerem.
Na środku deski umieszczono dodatkowy ekran o przekątnej 10,4 cala, a pasażerowie z tyłu dostają jeszcze 8-calowy wyświetlacz. Kierowca korzysta z wolantu zamiast klasycznej kierownicy.
Ceer zapowiada również obecność rozbudowanego asystenta głosowego wykorzystującego sztuczną inteligencję oraz aktualizacje oprogramowania przesyłane zdalnie. Producent mówi też o systemie pozwalającym na jazdę bez trzymania kierownicy oraz prowadzeniu samochodu od punktu do punktu przy wykorzystaniu nawigacji.
Ogromna szyba w Arabii Saudyjskiej tworzy dość oczywisty problem
Wielka powierzchnia przeszkleń wygląda efektownie, ale samochód powstaje z myślą o rynku, na którym temperatura zdecydowanie nie rozpieszcza. Producent musiał więc przygotować rozwiązanie ograniczające nagrzewanie wnętrza.
Ceer stosuje szkło pokryte potrójną warstwą srebra. Towarzyszy mu wydajny układ chłodzenia kabiny. Firma deklaruje, że przy temperaturze wnętrza wynoszącej 65 stopni Celsjusza system potrzebuje 10 minut, aby obniżyć ją do 32 stopni.
1111 KM? Czemu nie! Ceer Exobot ma być szybkim samochodem
Najmocniejszy wariant Exobota korzysta z trzech silników elektrycznych. Ich łączna moc wynosi 1111 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga 1500 Nm.
Sedan przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy i rozpędza się do 250 km/h. SUV potrzebuje na ten sam sprint 2,4 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 210 km/h. Co ciekawe, od tej wersji sprzedaż się nie rozpocznie. Na początek Ceer przygotowuje limitowaną serię First Edition, która będzie słabsza.

Tutaj kierowca dostaje 850 KM i 1000 Nm. Sedan osiąga 100 km/h w 2,6 sekundy, a SUV w 2,9 sekundy. Trudno więc mówić o dużym kompromisie, nawet jeśli na papierze między obiema odmianami pojawia się różnica przekraczająca 250 KM.
Akumulator ma aż 112 kWh pojemności. Sedan ma przejeżdżać 670 kilometrów na ładowaniu
Obie wersje nadwoziowe korzystają z akumulatora o pojemności 112 kWh. Producent deklaruje 670 kilometrów zasięgu dla sedana oraz 560 kilometrów dla SUV-a.
Ceer wykorzystuje instalację o napięciu 800 . Ładowanie akumulatora od 10 do 80 procent ma zajmować mniej niż 30 minut. Firma nie podaje jednak maksymalnej mocy ładowania.
Za Ceerem stoi Foxconn. W tle pojawia się także BMW
Ceer nie rozwija tych samochodów całkowicie samodzielnie. Marka powstała jako joint venture z Foxconnem, czyli jednym z największych producentów elektroniki na świecie.
Według źródła w Exobocie wykorzystywane są również elektryczne układy napędowe pochodzące od BMW. Materiał nie precyzuje jednak, które dokładnie podzespoły niemieckiej firmy trafiają do samochodu.
Produkcja ma ruszyć w dedykowanym zakładzie w King Abdullah Economic City w Arabii Saudyjskiej. To istotne, bo Ceer od początku przedstawiany jest jako projekt znacznie większy niż kolejny startup pokazujący efektowny prototyp i szukający później finansowania. Exobot ma być normalnym samochodem produkcyjnym.

Exobot nie będzie jedynym modelem tej marki
Wiemy, że Exobot jest pierwszym elementem znacznie większego planu Saudyjczyków. W latach 2028-2030 marka chce wprowadzić jeszcze pięć kolejnych modeli. Początkowo oferta miała składać się wyłącznie z samochodów elektrycznych, ale strategia została zmieniona.
W przyszłej gamie Ceera pojawią się także hybrydy plug-in oraz samochody z klasycznymi silnikami spalinowymi.


